Gudauri
Gruzja

Na narty do Gruzji? Gudauri

-
17 lutego 2019

Gruzja od kilku lat, podobnie jak kraje Półwyspu Bałkańskiego, cieszy się coraz większym uznaniem turystów. Większość osób odwiedza ją jednak latem, decydując się na wyprawy off-roadowe czy objazdówki. Jednak z roku na rok przybywa także tych turystów, którzy chcą spędzić zimowy urlop na nieco tańszych i mniej obleganych stokach narciarskich, niż te w Austrii czy we Włoszech. I tu alternatywą może być właśnie Gruzja. W kraju tym działa kilka ośrodków narciarskich, a największym z nich jest Gudauri. Mieliśmy okazję spędzić w nim 5 dni. W ich trakcie Marek eksplorował stoki oraz strefy freeridowe. Ja natomiast odkrywałam, co Gudauri ma do zaoferowania osobom nie jeżdżącym na jednej lub dwóch deskach. Czy zatem warto wybrać się na narty do Gruzji? Czy warto zdecydować się na pobyt w Gudauri?


Parę słów o Gudauri

Zacznijmy od tego, że Gudauri znajduje się przy słynnej Gruzińskiej Drodze Wojennej, która przecina Kaukaz Wysoki i wiedzie do Rosji. Chyba każdy słyszał o tej trasie, jako o jednej z bardziej malowniczych w całym kraju. Gudauri znajduje się nieco poniżej najważniejszego punktu tej szosy, czyli Przełęczy Krzyżowej, która położona jest na wysokości 2379 m n.p.m.. Od wieków szlakiem tym przemierzali kupcu, ale przede wszystkim wojska. Jednak skupmy się na samym Gudauri. Jako ośrodek narciarski zaczął się rozwijać między 1975 a 1985 r.. Początkowo postawiono tylko kilka wyciągów. Bowiem głównym założeniem Gudauri miało być heliski, czyli wwożenie narciarzy helikopterami w wyższe partie gór. Wyciągi zbudowano głównie po to, by odwiedzający ośrodek turyści mogli jeździć również wtedy, gdy pogoda nie pozwala na start helikopterów. Z biegiem lat okazało się, że zainteresowanie wokół Gudauri rośnie. Zaczęto rozbudowywać sieć wyciągów, bazę hotelową oraz gastronomiczną. Ostatnie, największe inwestycje zakończono w styczniu 2019 r.. Otworzono wtedy 3 koleje gondolowe, które połączyły Gudauri ze znajdującym się po drugiej stronie pasma Kobi (również przy Drodze Wojennej).

Ośrodek Narciarski Gudauri

Przejdźmy teraz do tego, co oferuje ośrodek narciarski Gudauri. Przede wszystkim czekać tam na Was będzie nowoczesna infrastruktura wyciągowa, która szybko i sprawnie pozwoli Wam dostać się w wyższe partie ośrodka. Co zatem znajdziecie w Gudauri:

  • 6 wyciągów krzesełkowych (trzy, czteroosobowe lub szescioosobowe);
  • 4 gondole – 2 po stronie Gudauri i 2 po stronie Kobi
  • Dwa wyciągi pozwalają wjechać na wysokość ponad 3000 m n.p.m.. Sadzele – 2795-3276 m n.p.m. oraz Kudebi 2703-3006 m n.p.m.
  • 4 wyciągi orczykowe, w tym jeden przeznaczony dla dzieci.
  • Snow Park, 9 oficjalnych stref freeridowych
  • Całkiem niezłą mapę ośrodka znajdziecie tutaj -> KLIK.
  • Informacje dot. Guaduri, jak i innych ośrodków znajdziecie tu -> KLIKWarto również ściągnąć aplikację: Georgian Mountains, która podaje wszystkie, aktualne informacje dot. gruzińskich ośrodków narciarskich: pogodę, pokrywę śnieżną, stan dróg dojazdowych; posiada również mapy i inne przydatne rzeczy. 
  • Wypożyczalnie sprzętu narciarskiego (np. obok lub w Hotelu Carpe Diem); knajpki (ok. 20 GEL za dwa napoje i dwie bułki na ciepło);
  • Cennik na 2019 r.

Cennik Gudauri

Gudauri z perspektywy Marka (narciarza)

Zacznijmy od wrażeń, jakie z Gudauri przywiózł Marek. Przede wszystkim poznawał ośrodek z kilku perspektyw. Podczas jeżdżenia po wyznaczonych stokach, poza nimi oraz podczas wycieczek skitourowych.

Pierwsze wrażenia

Gudauri jest zdecydowanie największym i najbardziej znanym ośrodkiem narciarskim w Gruzji. Początkowo, przeglądając mapy jego tras, mówiąc szczerze nie zrobiły one na mnie jakiegoś super wielkiego wrażenia. W szczególności jeśli porównamy je np. do Słowackiego Chopoku. Jednak po dotarciu na miejsce, już podczas pierwszego wjazdu wyciągiem stwierdziłem, że strasznie długo jadę do góry i wcale nie była to kwestia wolnego wyciągu, a raczej jego długości. Co więcej, był to dopiero pierwszy z 3 wyciągów, z którego musiałem skorzystać, aby móc dostać się na Sadzele Zachodnie (najwyższy punkt ośrodka). Dopiero na miejscu mogłem ocenić skalę i to, jak wielki teren obejmują wyciągi i trasy w Gudauri.

Gudauri

Infrastruktura

Owszem, podawane oficjalnie 70 km tras może i jest trochę przesadzone. Jednak śmiało mogę powiedzieć, że nie byłem w stanie przetestować wszystkich, dostępnych tam opcji. Po prostu nie starczyło mi czasu. Wyciągi oraz stoki rozciągają się na wysokości od 1993 do 3276 m n.p.m., co gwarantuje zimą pokaźną pokrywę śnieżną. Tylko 2 trasy z 20 są sztucznie naśnieżane, ale wydaje mi się, że rzadko zdarza się, aby Gudauri musiało wspomagać naturę sztucznym śniegiem. Cała infrastruktura narciarska stoi na bardzo wysokim poziomie. Główne wyciągi ośrodka to nowoczesne gondole lub wyprzęgane 6-cio osobowe kanapy z dodatkowymi osłonami. Uzupełniają je krótsze koleje krzesełkowe, które obsługują łatwe trasy do nauki oraz snowpark. Od całości odstaje może tylko trochę wyciąg na wspomniane Sadzele, czyli najwyższy punkt ośrodka. Jest to dość długi wyciąg i niestety niezbyt szybki. Ale i tak zdecydowanie warto choć raz nim wyjechać. Na początku roku 2019 otwarte zostały 3 zupełnie nowe koleje gondolowe, dzięki którym możemy przejechać przez przełęcz w stronę Kobi, co otworzyło kolejne ciekawe tereny dla narciarzy. Teraz można szusować z widokiem na majestatyczny Kazbeg.

Gudauri

Stoki narciarskie

Jeśli chodzi o stoki, to zdecydowaną większość z nich określiłbym jako łatwe. Myślę, że każdy średnio zaawansowany narciarz nawet bez jakiegoś wielkiego doświadczenia będzie w stanie zjechać po 80% z nich. Osoby bardziej zaawansowane również nie będą się nudzić. Są tu bowiem stoki o większym nachyleniu. Muszę przyznać , że nawet trasy oznaczone jako niebieskie (łatwe) dzięki swojej długości i urozmaiconemu przebiegowi dają dużo frajdy z jazdy. Teren całego ośrodka jest otwarty. Mie ma tu żadnych drzew czy krzaków i wytyczone trasy wydają się być nieco chaotycznie rozrzucone. Zjeżdżając okazuje się jednak, że każda z nich jest całkiem nieźle pomyślana. Zdecydowana większość, to trasy bazujące na naturalnym ukształtowanie terenu. Przybierają one bardziej formę wijących się nartostrad. Moim zdaniem jazda po właśnie takich trasach jest dużo ciekawsza, szczególnie jeśli dodamy do tego niesamowite widoki na całą okolicę. Przygotowanie tak wielkiej ilości ilości tras również stoi na wysokim poziomie. Każdego wieczora widać było całą armię ratraków, która przygotowywała stoki na następny dzień.

Gudauri

Bezpieczeństwo

Jeżdżąc w Gudauri czułem się bezpiecznie. Dość często widywałem patrole policji na nartach, a w kilku ważniejszych miejscach kurortu widoczne były małe punkty medyczne. Większość osób kojarzy Gudauri ze słynnym wypadkiem, do jakiego doszło w 2018 r., kiedy pracownicy ośrodka stracili kontrolę nad wyciągiem na Sadzele i zaczął on szybko jechać w dół. Zostało wtedy rannych 10 osób, ale władze ośrodka twierdzą, że poradziły sobie z problemem i według zapewnień, bezpieczeństwo gości było podstawowym priorytetem w tym sezonie. Ja osobiście nie miałem oporów, żeby wsiąść na ten konkretny wyciąg, szczególnie że takie awarie mogą zdarzyć się absolutnie wszędzie.

Gudauri

Ogólne wrażenia

W lutym nie było tłumów. Fakt faktem wrażenie to wynikało z faktu, że na tak wielkiej przestrzeni ludzie po prostu są rozproszeni. Jeśli doda się do tego wyciągi o dużej przepustowości, to praktycznie nigdy nie czekałem w kolejce dłużej niż 2 minuty. Podsumowując Gudauri jest kurortem kompletnym i uważam, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Początkujący mają do dyspozycji kilka łatwych stoków do nauki, oraz wyciągi od krótkich mat bezpiecznych nawet dla najmłodszych, przez krótkie talerzyki po wyciągi krzesełkowe i gondole. Zaawansowani mają super przygotowane stoki, oraz stałe atrakcje takie jak rozstawiony slalom czy na prawdę rozbudowany i posiadający dużo różnych przeszkód snowpark. Wszystkie te atrakcje okraszone są super widokami, oraz stosunkowo niską ceną (ok. 70 zł za dzień jazdy, a przy karnetach wielodniowych jeszcze taniej). Dodatkowo na kolejny sezon planowane są następne duże inwestycje, które znów powiększą teren dostępny do jazdy.

Gudauri

Freeride

Gudauri we wszystkich opisach uznawane jest jako absolutny raj dla ludzi lubiących jeździć poza trasami. Możliwości jakie daje nam teren już przy samych wyciągach są ogromne. Na tej wysokości nie ma już żadnych drzew czy krzaków, więc jedyne na co musimy uważać to skały, ukształtowanie terenu oraz zagrożenie lawinowe. Korzystając z wyciągu na Sadzele czy Kudebi mamy praktycznie nieskończone możliwości zjazdu. Aczkolwiek jeśli liczymy na nietknięty puch, to albo musimy się nastawić na szybki wyjazd pierwszym krzesełkiem do góry, albo musimy odbić jeszcze bardziej w bok od najbardziej uczęszczanych miejsc. Bo chętnych do jazdy poza trasowej jest tu bardzo dużo. Na freeridzie blisko tras ośrodka możemy napotkać praktycznie wszystko, od łagodnych polan pomiędzy innymi stokami, aż po bardzo strome i wąskie żleby. Wraz z nową gondolą w stronę Kobi narciarzom otworzyły się  kolejne możliwości ciekawych zjazdów obsługiwanych przez wyciągi. Jeśli nie znamy terenu, albo nie czujemy się na siłach najlepiej poszukać na miejscu przewodników freeridowych, którzy pokażą nam fajne zjazdy dostosowane do naszych umiejętności, warunków śniegowych oraz obecnej sytuacji lawinowej. Wybierając się na freeride pamiętajmy przede wszystkim o własnym bezpieczeństwie, bo w takim miejscu lawinowe ABC to już podstawa.

Gudauri

Skitoury

Ski touring jeszcze bardziej poszerza nasze możliwości na znalezienie ekscytującego zjazdu, ale musimy pamiętać o złożoności terenu dookoła nas. Jeśli szukamy ciekawych tras najlepiej skorzystać z pomocy przewodnika. Sprzęt skitourowy może przydać się jednak nawet tuż obok wyciągów, aby wspomóc nas we wspinaczce na okoliczne szczyty, na które nie wjeżdżają wyciągi. Głównie dzięki niemu byłem w stanie znaleźć jeszcze dziewiczy śnieg i na odpowiednich wystawach miękki puch. I to pomimo tego, że byliśmy w okresie, w którym nie odnotowano świeżych opadów. W niedalekiej okolicy od Gudauri jednym z częstszych celów skitourowych jest klasztor Lomisi, z którego mamy piękny widok na cały ośrodek narciarski. Miejsce to oferuje także przyjemne warianty zjazdu. Jeśli chcemy bardziej eksplorować tereny oddalone od samego Gudauri to musimy pamiętać również o niedaleko przechodzącej granicy z Osetią Południową.

Gudauri

Heliski

Cała geneza powstania ośrodka w Gudauri opierała się głównie o ideę Heliski. Tak naprawdę najpierw powstała tu baza z helikopterami, które wwoziły chętnych narciarzy na najlepsze stoki w okolicy. Następnie wybudowano 2 pierwsze wyciągi, głównie po to, aby narciarze mieli gdzie jeździć, gdy pogoda nie pozwalała na start helikopterów. Obecnie w samym Gudauri istnieją 3 różne firmy, które mogą wywieźć narciarzy na jeden z okolicznych szczytów. Oczywiście jest to oferta skierowana do zaawansowanych narciarzy (i z zasobniejszymi portfelami), którzy dobrze radzą sobie poza ubitymi stokami i specjalnie szukają ciekawych zjazdów po nierozjeżdżonym puchu. Niestety nie było dane mi spróbować osobiście, ale mam nadzieje kiedyś to nadrobić i myślę, że największe szanse na Heliski mam właśnie w Gudauri, ponieważ oczywiście nie jest to tania zabawa, ale to właśnie tu będzie zdecydowanie taniej niż np w Alpach.

Gudauri

Gudauri z perspektywy rudej (nie-narciarza)

Początkowo w ogóle nie chciałam jechać do Gudauri. Powód był jeden. Obawiałam się, że w tak wysokich górach nie będę miała co robić. Szybko jednak moje wątpliwości zostały rozwiane. Bo na miejscu okazało się, że na nudę narzekać nie mogę. Co zatem można porabiać w Gudauri, gdy nie jeździ się ani na snowboardzie, ani na nartach?

Trekkingi

Zacznę od tego, że całe Gudauri doskonale nadaje się do licznych, pieszych wycieczek. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że w wielu miejscach człowiek będzie się zapadał po kolana w śniegu. Jednak trzymając się blisko stoków narciarskich lub miejsc, gdzie jeżdżą skutery śnieżne, wtedy można wędrować nieco bardziej komfortowo. W obrębie samego Gudauri polecam wycieczkę na górę z krzyżem, czyli szczyt Chrdili (2504 m n.p.m.). Można ją zdobyć na dwa sposoby. Idąc z Nowego Gudauri wzdłuż jej podnóża. Zwykle jest tam rozjeżdżona trasa przygotowana na wycieczki skuterami. Po dotarciu na przełęcz należy skręcić w prawo, bezpośrednio na szczyt. Druga opcja, to wjazd koleją krzesełkową Soliko. Następnie należy przejść do miejsca z antenami, skąd dość stromo w dół trzeba zejść do wspomnianej wcześniej przełęczy. Później już tylko kilka minut marszu pod górę i jesteście na Chrdili.

Gudauri

Wycieczka do Kobi

Korzystając z nowo otwartych gondoli wybrałam się do Kobi położonego po drugiej stronie przełęczy mającej 2900 m n.p.m.. Po trzech przesiadkach znalazłam się na dole, tuż obok Gruzińskiej Drogi Wojennej. Jednak nie ona była moim celem. Zdecydowałam się przespacerować w stronę Doliny Truso i Zakagori. Jednak zimą nie miałam szansy do nich dotrzeć. Przede wszystkim ze względy na dystans – ok. 16 km w jedną stronę. Po drugie przez wzgląd na duże ilości śniegu, które zalegały w dalszej części doliny. Ostatecznie dotarłam w okolice wioski Shevardeni. I choć przeszłam tylko niewielki fragment całej trasy, to i tak byłam zachwycona widokami. No i wiem jedno. Muszę wrócić tam w jakimś cieplejszym miesiącu, najchętniej z rowerem, by dotrzeć do Zakagori.

Kobi

Paragliding i skutery śnieżne

Jednak Gudauri to także inne opcje na aktywne spędzanie wolnego czasu. Przede wszystkim jest to raj dla paralotniarzy. Ten region Gruzji oferuje doskonałe warunki do uprawiania tego sportu. Odpowiednie prądy pozwalają na loty trwające od ok. 10 do nawet 20 min. Oczywiście dużą popularnością cieszy się loty w tandemie. Ceny zaczynają się od ok. 290 GEL. Muszę powiedzieć, że lot paralotnią nad Gudauri był jedną z lepszych rzeczy, jakie zrobiłam w życiu. Ani film, ani zdjęcia nie oddają tego, czego doświadcza się w powietrzu. Inną, nieco bardziej przyziemną aktywnością w Gudauri są wycieczki skuterami śnieżnymi. Ostatecznie nie zdecydowaliśmy się na tę atrakcję. Dlaczego? Głównie przez wzgląd na spaliny, które psują czyste, górskie powietrze oraz hałas. Jedak entuzjastów jazdy skuterami nie brakowało.

Gudauri

Inne atrakcje

Jeśli się zmęczycie lub uznacie, że musicie poleniuchować, to macie kilka opcji. Przede wszystkim na terenie całego ośrodka rozsiane są liczne knajpki i bary. Większość jest dość mała i oferuje pufy lub stoliki na zewnątrz. Jednak przy słonecznej, niezbyt mroźnej pogodzie nie jest to zbyt problematyczne. Gudauri to także rozliczne punkty widokowe, do których po prostu dotrzecie wyciągami krzesełkowymi. Jeśli martwcie się tym, że będziecie spędzać czas w tłumie, to uwierzcie mi, nie będziecie. Inne opcje na relaks, to np. wizyta na basenie, znajdującym się w Hotelu Loft. Jest on zlokalizowany na wyższym piętrze, w efekcie możecie pływać z widokiem na stok narciarski Pirveli.

Gudauri

Gudauri

 

 

TAGI
Powiązane wpisy