Gruzja w Zimie
Gruzja Sponsorowane

Dlaczego warto wybrać się do Gruzji w zimie?

-
24 października 2019

Jesień to doskonały czas na planowanie sylwestrowych i zimowych wyjazdów. Oczywiście od kilku lat gorąco zachęcamy Was do zimowych eskapad na Bałkany. Ale w 2019 roku dołączył do grona bałkańskich państw w naszym rankingu jeszcze jeden kierunek, który jest idealny pod kątem nart, widoków, zwiedzania i aktywnego spędzania czasu, gdy temperatury spadają poniżej 0. Dlatego teraz będziemy Was przekonywać do tego, że warto wybrać się do Gruzji w zimie.

Do Gruzji w zimie na narty

Co by nie pisać, większość osób wybiera się do Gruzji w zimie w jednym celu. Oczywiście po to, by pojeździć na jednej lub dwóch deskach. Gruzińskie ośrodki narciarskie z roku na rok zyskują na popularności, a także prężnie się rozwijają. Mieliśmy okazję zawitać w Gudauri, które zrobiło na nas ogromne wrażenie. Zarówno pod kątem lokalizacji, jak i nowoczesnej infrastruktury. Na świetnie przygotowanych łagodnych stokach i kilometrach nartostrad będą się świetnie bawić początkujący narciarze. Nie zabraknie również stoków o większym nachyleniu, czy też atrakcji takich jak rozbudowany snow park, dla bardziej zaawansowanych miłośników białego szaleństwa. Osoby które lubią zjechać w bok od przygotowanych stoków będą w Gudaurii czuć się jak w raju za sprawą ogromnego terenu dostępnego jako strefy Freeridowe. Cały czas podczas jazdy będą towarzyszyć nam niesamowite widoki na majestatyczny Kaukaz, a ilość oraz jakość wyciągów gwarantuje nam, że nie stracimy czasu stojąc w kolejkach. Na miejscu dostępne są wypożyczalnie sprzętu, szkółki narciarskie oraz mnóstwo towarzyszących atrakcji jak np. paragliding, czy wycieczki skiturowe w różne zakątki pobliskich gór. Wszystko to oferowane jest wciąż w dużo niższych cenach niż w naszych rodzimych ośrodkach czy też tych Alpejskich. Nasi znajomi od kilku lat regularnie odwiedzają bardziej kameralną Mestię, którą również sobie chwalą. Oprócz dwóch wymienionych ośrodków, coraz prężniej rozwijają się także dwa mniejsze miejsca, czyli Bakuriani (w centralnej części kraju) i Goderzi (w południowo-zachodniej części Gruzji).

Gruzja w Zimie

Gruzja w Zimie

Zimowa Gruzja nie tylko na narty

Jak doskonale wiecie, ja na nartach nie jeżdżę. A mimo wszystko podczas zimowego wypadu do Gruzji bawiłam się rewelacyjnie i na pewno się nie nudziłam. Jeśli lubicie wędrować, to nawet podczas bardzo śnieżnych miesięcy, znajdziecie tam trasy na spacer czy lekki trekking. My zaliczyliśmy pieszą wędrówkę do Tsmindy Sameby (Kościół św. Trójcy), a ja sama zapuściłam się kawałek wgłąb Doliny Truso (oczywiście jedynie w jej początkowy fragment). Wiadomo – minusem zimy są krótkie dni. Więc niestety nie można poszaleć z jakimiś bardzo długimi wycieczkami. Natomiast z drugiej strony we wszystkich typowych atrakcjach będzie mniej turystów niż w sezonie letnim, a gdzie nie gdzie będziemy w ogóle sami. No i zimowa szata też potrafi dodać uroku i innego wyjątkowego klimatu.

Gruzja w Zimie

Gruzja w Zimie

Do Gruzji w zimie na zwiedzanie

Gruzja w zimie będzie idealnym kierunkiem na City Breaki. Nie ważne, czy wybierzecie Tbilisi, Batumi czy Kutaisi, możecie być pewni, że ciekawie spędzicie czas. Oczywiście możecie się zdecydować na objazd kilku punktów na mapie tego kraju. Wtedy dobrym pomysłem może być wynajęcie auta. Jeśli planujecie poruszanie się pomiędzy miastami, wtedy zwykła osobówka absolutnie Wam wystarczy. Jasne, musicie liczyć się z nieco chaotycznym ruchem drogowym. Ale jeśli jeździcie po Bałkanach, to gruziński styl jazdy nie powinien Was mocno zaskoczyć. Jeśli jednak nie chcecie wypożyczać auta, wtedy pozostaje Wam korzystanie z transportu publicznego. Pomiędzy większością gruzińskich miast kursują marszrutki. Podróż nimi to osobne doświadczenie, wpisujące się w kanon “prawdziwego, gruzińskiego doświadczenia”. Do dyspozycji będziecie mieli też taxówki oraz pociągi. A wracając do zwiedzania. Gruzja ma niesamowicie bogatą historię, którą reprezentują liczne zabytki. Zwiedzanie tylko samego centrum Tbilisi to swoista podróż w czasie.

Gruzja w Zimie

Degustując i kosztując

Do Gruzji w zimie warto się także wybrać ze względu na tamtejszą kuchnię. Muszę przyznać, że przed wyjazdem do tego kraju kilka razy odwiedzaliśmy jakieś gruzińskie restauracje w Warszawie. Wiedzieliśmy więc, czego się spodziewać. Jednak na miejscu i tak byliśmy mocno zaskoczeni. Przede wszystkim ja. Jako wegetarianka w Gruzji naprawdę nie miałam okazji do narzekania. Choć, tak naprawdę oboje najlepiej zapamiętaliśmy smak świeżo upieczonego chleba (puri) oraz sera, które jedliśmy na poboczu Gruzińskiej Drogi Wojennej. Jeśli jednak wolicie jeść w bardziej cywilizowanych warunkach, wtedy warto wybrać się na gruzińską ucztę, czyli suprę. Jadąc ze zorganizowaną wycieczką, pewnie będziecie ją mieli w cenie. Jeśli macie znajomych Gruzinów, wtedy na 100% będziecie w niej uczestniczyć nie raz, nie dwa. Podczas supry możecie liczyć na góry jedzenia (sery, mięso, liczne sałatki, najróżniejsze, mączne wyroby, od chaczapuri przez chinkali), morze alkoholu i liczne toasty serwowane przez tamadę, czyli swoistego mistrza ceremonii. A jeśli jesteśmy przy alkoholu. Gruzja słynie przede wszystkim z doskonałego wina, głównie białego, ale i czerwonego. Alkoholem nr 2 jest bez wątpienia czacza, czyli “gruzińska wersja” rakii. Nam w Gruzji posmakowało także tamtejsze piwo – lżejsze niż to produkowane w Polsce, ale o bardzo przyjemnym aromacie. Na pewno do Gruzji nie warto jechać, jeśli jesteście na jakiejś restrykcyjnej diecie. Bowiem pierwszego dnia macie szansę złamać jej wszystkie założenia!

Gruzja w Zimie

Gruzja praktycznie

Dzięki uruchomieniu nowych, licznych połączeń lotniczych (LOT, WizzAir), edo Gruzji można dotrzeć wydając naprawdę niewiele. I to zarówno wtedy, gdy postanowicie zabrać ze sobą bagaż sportowy pod postacią nart/deski. Jeśli zakup biletów zaplanujecie odpowiednio wcześnie również będziecie w stanie nieco zaoszczędzić. Ceny w Gruzji są dla nas – Polaków naprawdę bardzo przystępne. Jedzenie jest tańsze lub zbliżone cenowo jak u nas w kraju. Alkohol – tańszy. Ceny kwater – zróżnicowane, czyli od bardzo tanich po droższe. Oczywiście gruzińska jakość hoteli bywa czasami dość zaskakująca, a ilość gwiazdek niekoniecznie będzie się pokrywała z ogólnoświatowymi standardami. Ale to akurat nie powinno być dla Was niczym dziwnym, biorąc pod uwagę, że na Bałkanach jest podobnie. Zresztą, Gruzja i bałkańskie kraje mają ze sobą wiele wspólnego. Stąd, wybierając się tam na zimowy czy letni pobyt, powinniście być równie zadowoleni, jak z urlopu na Bałkanach.

Gruzja w Zimie

TAGI
Powiązane wpisy