wieza avala
Serbia

Wieża Avala – najlepszy punkt widokowy Belgradu

on
29 grudnia 2019

Z racji położenia, Belgrad oferuje całkiem sporo najróżniejszych, widokowych miejsc. W obrębie centrum nie trudno je znaleźć. Jednak jest jedno miejsce, położone na obrzeżach serbskiej stolicy, które koniecznie powinniście odwiedzić. Wieża Avala, bo o niej mowa, ma 204,68 m wysokości i wznosi się na wzgórzu o tej samej nazwie. Ze stworzonego w niej tarasu widokowego oraz restauracji, rozciąga się fenomenalna panorama Belgradu i okolic. Jednak również samo otoczenie wieży jest niezwykle ciekawe. W okolicy znaleźć można bowiem trasy spacerowe, park pamięci czy ruiny hotelu. 


Wieża Avala – krótka historia

Wieża Avala zbudowana została w 1965 r. na wzgórzu Avala (511 m n.p.m.), które wznosi się na południowych obrzeżach Belgradu. Za jej projektem stało dwóch architektów – Uglješa Bogunović i Slobodan Janjić oraz inżynier Milan Krstić. Konstrukcja wieży była pod wieloma względami nowatorska. Przede wszystkim nie została osadzona bezpośrednio w ziemi, lecz ustawiono ją na ogromnych nogach. Co po części miało dodać lekkości jej potężnej bryle. Na 119 m stworzono w niej kawiarnię, a na 122 m taras widokowy. W jej wnętrzu zamontowano windy, dzięki którym można się było dostać do wspomnianych miejsc. Niestety w 1999 r., podczas bombardowań prowadzonych przez NATO, Wieża Avala została zniszczona. Ponieważ pełniła funkcje przekaźnikowe, za jej zburzeniem stał jeden, główny cel – pozbawić Serbię dostępu do lokalnej telewizji i radia. Po kilku latach rozpoczęto zbiórki pieniędzy na odbudowę wieży. W 2006 r. rozpoczęły się prace budowlane. W 2010 Wieża Avala ponownie została oddana do użytku. Co ciekawe, jest wyższa o 2 m od swego pierwowzoru.

Wieża Avala – nasza wizyta

Do wieży udajemy się po wizycie w Niebieskim Pociągu. Stamtąd, mamy do niej stosunkowo blisko. Na wzgórze Avala prowadzi jednokierunkowa droga. A zatem na szczyt wjeżdżacie od jednej strony, a zjeżdżacie od drugiej. Droga wiedzie całkiem malowniczo przez las. Niestety podziwiać możemy jedynie drzewa, bo z trasy nie rozciągają się żadne widoki. Auto zostawiamy na dużym parkingu obok ruin hotelu Avala. Co ciekawe, choć sam hotel nie działa i jest w dość kiepskim stanie, o tyle wciąż funkcjonuje tam restauracja. I choć jesteśmy tam w poniedziałek do południa, to i tak kręci się tam trochę ludzi. Z parkingu maszerujemy bezpośrednio do wieży. Przy niej znajduje się drugi parking. Najpierw kupujemy bilety (300 RSD/osoby; można płacić kartą), a następnie wspinamy się do wejścia do wieży. Później czeka nas szybki przejazd winą i docieramy na taras widokowy. Pogoda jest piękna, więc możemy się cieszyć niesamowitą, jesienną panoramą okolicy. Centrum Belgradu znajduje się w pewnym oddaleniu, ale i tak widok jest imponujący. Do tego okoliczne wzgórza zaczynają się powoli złocić. Na tarasie spędzamy dłuższą chwilę, chodząc w kółko i chłonąc piękno serbskich krajobrazów.  Jedynym minusem tego miejsca są nieco brudne i porysowane szyby. Marek jednak sobie z tym poradził. Szyba nie zakrywa szczelnie całych okien. Dlatego wystarczy wyciągnąć rękę z aparatem powyżej niej, by cieszyć się niezniekształconymi zdjęciami. Później na chwilę zjeżdżamy też do kawiarni. Ale ostatecznie nie decydujemy się na kawę czy coś zimnego.

Pomnik Nieznanego Żołnierza

Wzgórze Avala to nie tylko Wieża Avala. Okolica ta skrywa także kilka innych ciekawostek. Jedną z nich jest bez wątpienia Pomnik Nieznanego Żołnierza. Wznosi się bezpośrednio na szczycie wzgórza. Powstał w latach 1934-1938 i upamiętnia żołnierzy, którzy zginęli podczas I wojny światowej. Zaprojektował go nie kto inny, jak Ivan Meštrović – wybitny, chorwacki rzeźbiarz. Ten sam, który stał za projektem m.in. mauzoleum Njegoša w górach Lovćen w Czarnogórze czy pomnik Grzegorza z Ninu w Splicie. Na monument na szczycie wzgórza Avala składa się mauzoleum z czarnego granitu, mające 14,5 m wysokości i 36 m długości. Otacza go sporych rozmiarów park. Z okolic pomnika możemy podziwiać widok na Wieżę Avala, wzgórze oraz jego okolice. 

Wieża Avala – czy warto?

Naszym zdaniem? Absolutnie. Zarówno Wieża Avala, jak i wzgórze, jest świetnym miejscem, by spędzić czas w pięknych okolicznościach przyrody, w towarzystwie cudownych widoków. I nawet, jeśli nie macie czasu na pobyt w samym Belgradzie, to rozważcie odwiedziny na Avali. Znajduje się w niedużej odległości od autostrady, więc może stanowić niezłe miejsce na zrobienie sobie przystanku w trasie. Co więcej, to super kierunek dla rodzin z dzieciakami. Na terenie wokół wieży znajdziecie dla swoich pociech kilka atrakcji, a tutejsze trasy spacerowe spokojnie nadają się także dla młodszych podróżników.

TAGI
POWIĄZANE POSTY