Bałkany 2017 Czarnogóra

Ulcinj – czarnogórski kurort o albańskim klimacie

-
19 listopada 2017

Ulcinj to popularny kurort, położony bardzo blisko granicy z Albanią. I jak to na pograniczu bywa, kultury obu krajów dość mocno się tam mieszają. Bo kto nie był w Albanii, ten może mieć jej namiastkę właśnie w Ulcinj. Lekki chaos, dynamiczny ruch drogowy oraz wątpliwe podejście do gospodarowania śmieciami i zagospodarowania przestrzennego. Tak w skrócie można by opisać to najdalej na południe wysunięte miasto Czarnogóry. W sierpniu 2017 mogliśmy je odwiedzić po dłuższej przerwie, by przekonać się, że zmieniło się tam sporo.

Dlaczego Ulcinj?

Generalnie w trakcie planowania naszych wakacji w ogóle nie zakładaliśmy, że do Ulcinj zajrzymy. Jednak w tym samym czasie, w którym robiliśmy objazd Bałkanów, dość podobną trasę rrealizowali nasi znajomi – Grzegorz (nasz ślubny fotograf) wraz ze swoją dziewczyną Kasią. Tak się złożyło, że akurat w Ulcinj planowali zatrzymać się na dłużej, a że i tak byliśmy po sąsiedzku (bo w Velipoji), to postanowiliśmy ich odwiedzić. Przy okazji stwierdziliśmy, że zobaczymy, co zmieniło się w ciągu 5 lat od naszej ostatniej wizyty w tym mieście. Po tym, jak spędziliśmy ok. 40 min w korku ciągnącym się praktycznie od Szkodry aż do przejścia granicznego; przejechaliśmy wąską, krętą drogą prowadzącą do kurortu, po której snuli się niezbyt rozgarnięci turyści; znaleźliśmy darmowe miejsce parkingowe… mogliśmy ogłosić sukces i rozpocząć spacer po mieście. Naszymi przewodnikami zostali Kasia i Grzegorz, którzy po spędzeniu kilku dni w Ulcinj mieli już swoje ulubione trasy.

Czy to aby na pewno starówka?

Starówka Ulcinj stanowi jeden ze starszych kompleksów urbanistycznych na wybrzeżu Adriatyku. Przez wieki była przybudowywana, jednak mamy wrażenie, że ostatnich kilka lat odcisnęło na niej największe piętno. Przede wszystkim, gdy w 2012 byliśmy tam po raz pierwszy, część budynków było odbudowywanych lub remontowanych. Teoretycznie wszystko z zewnątrz wyglądało tak, jak powinno, czyli… staro. Ale w tym wszystkim panował jakiś ogólny nieład, sztuczność i mimo wszystko niedbalstwo. Efekt jest tego taki, że starówka jest dość opustoszała, a większość turystów kłębi się w okolicy plaż i klubów usytuowanych na południe od centrum. Fakt faktem starsza część Ulcinj oferuje naprawdę przyjemne widoki, co szczerze mówiąc stanowi jej największy atut.

Ulcinj

Ulcinj

Plaże, blichtr i śmieci

Największą popularnością w Ulcinj cieszy się bez wątpienia Mała Plaża, znajdująca się w niewielkiej zatoczce tuż poniżej starówki i do której dochodzi pełna knajpek i sklepów ulica  Hafiz Ali Ulqinaku. W ciągu dnia panuje tam spory tłok i zamieszanie.

Ulcinj

Ulcinj

Ulcinj

Ulcinj

Ulcinj

Osoby poszukujące nieco bardziej kameralnych miejsc powinny udać się na południe. Grzegorz i Kasia pokazują nam miejsce, które odkryli w trakcie licznych spacerów po okolicy. Należy przejść przez parking, który znajduje się po przeciwnej stronie zatoki niż starówka i wąską ścieżką podążać w dół. Po chwili dociera się na niewielki, skalisty półwysep, gdzie znajdują się wybetonowane platformy, na których siedzą plażowicze. Marek od razu postanawia skorzystać z okazji i wskakuje do wody. My przyglądamy się jego poczynaniom, choć po chwili bardziej interesuje nas dron, który latał w lewo i prawo nad morską tonią. Generalnie wyglądał tak, jakby uciekł swemu właścicielowi. Liczyliśmy po cichu na spektakularną kąpiel drona w morzu, ale nic takiego się nie wydarzyło. Kiedy opuszczamy skalny półwysep Grzegorz z Kasią pokazują nam pewne urokliwe miejsce, które jednak stało się… wysypiskiem śmieci. Stromy stok schodzący do morza został przez mieszkańców przekształcony w miejsce do wyrzucania śmieci. Robiło to dość przykre wrażenie i niestety zbyt mocno przypomniało nam albański sposób gospodarowania odpadami – “bo woda zabierze…”.

Ulcinj

Ulcinj

Ulcinj

Pomnik Wolności w Ulcinj

Powyżej Małej Plaży dostrzec można konstrukcję, która dość mocno wyróżnia się na tle kurortowych zabudowań. Chodzi o ogromny, betonowy pomnik, usytuowany na skraju niewielkiego wzgórza. Spotkałam się z dwiema jego nazwami – Pomnik Wojny oraz Pomnik Wolności. Przy czym częściej pojawiała się druga z nich. Sam monument został ukończony w 1985 r., ma ok. 12 m wysokości i 15 m szerokości. Upamiętnia poległych żołnierzy oraz cywili, którzy zginęli podczas wyzwoleńczych walk w Ulcinj w trakcie II wojny światowej. Inne źródło wskazuje, iż pomnik wyraża również hołd dla jugosłowiańskich lotników i pilotów walczących w trakcie wojny. Dowodem potwierdzającym tę tezę ma być kształt monumentu, który przywodzi na myśl skrzydła – ptaka lub samolotu. Sami mieszkańcy Ulcinj nie byli podobno zachwyceni wyborem miejsca, w którym pomnik ostatecznie stanął. Niewątpliwie dominuje on dość mocno w miejskim krajobrazie i szczerze mówiąc średnio do niego pasuje. Dodatkowo, mimo że nie jest bardzo stary, to jego stan jest dość marny – teren wokół jest zaniedbany i zaśmiecony, zaś beton, z którego go wykonano, ma sporo uszkodzeń.

Ulcinj

Ulcinj po latach  – wrażenia

Generalnie Ulcinj zrobiło na nas zarówno pozytywne, jak i negatywne wrażenie. Po 5 latach niewątpliwie stało się nieco bardziej uporządkowane i nie ma tam tyle remontów, co kiedyś. Z drugiej strony, panujący tam albański chaos nie bardzo służy temu kurortowi. Walające się wzdłuż wybrzeża śmieci są po prostu nie do przyjęcia. Niemniej ani turyści, ani sami mieszkańcy zdają się nie widzieć w tym większego problemu. Może z czasem się to zmieni. Niewątpliwie Ulcinj cieszy się sporą popularnością i raczej nie chcielibyśmy tam spędzić więcej niż 1-2 dni. Grzegorz z Kasią wypoczywali tam dłużej i generalnie byli zadowoleni, bo liczne, mniejsze plaże dały im możliwość odpoczynku od tłumów. Więc generalnie da się i sam kurort może okazać się nie być taki męczący. Dodatkowo infrastruktura jest tam całkiem nieźle rozwinięta – hotele o każdym możliwym standardzie, pensjonaty, kwatery prywatne, restauracja, puby, kawiarnie, piekarnie, kluby, sklepy, bazar i co kto chce. Pod tym kątem wypoczynek w Ulcinj powinien być bezproblemowy. Miasto to jako przystanek w podróży jest całkiem dobrą opcją. Na dłużej, jak dla nas, niekoniecznie.

Ulcinj

 

 

TAGI
Powiązane wpisy