Restauracja Munja
Kulinaria

Restauracja Munja – grillowana, adriatycka kuchnia

-
19 grudnia 2018

Restauracja Munja to kolejna, dość nowa, bałkańska knajpka, która powstała w Warszawie. Co ciekawe, dowiedzieliśmy się o niej od naszych przyjaciół z Poznania. Wybraliśmy się tam przed świętami, wraz z dwoma naszymi znajomymi, by przekonać się, jakie dania są tam serwowane. Generalnie Restauracja Munja reklamuje się jako jedyny w stolicy i Polsce lokal serwujący kuchnię adriatycką. Dodatkowo specjalizuje się w grillowanych mięsach. Czy nam się tam podobało? Czy smakowały nam serwowane tam dania?

Restauracja Munja – nowocześnie lecz przytulnie

Restauracja Munja znajduje się przy ul. Grzybowskiej, na parterze nowoczesnego wieżowca. Wnętrze jest dość przestronne, a jego najważniejszym elementem jest ciągnąca się wzdłuż połowy pomieszczenia, otwarta kuchnia z grillem. W trakcie pobytu można więc przypatrzeć się pracy kucharzy oraz temu, jak przygotowywane są dania. W niedzielny, grudniowy wieczór lokal był praktycznie pełen, ale bez trudu udało nam się dostać 4-osobowy stolik. Menu jest dość obszerne i koncentruje się na grillowanych daniach mięsnych oraz rybach. Ich wybór rzeczywiście jest imponujący. Gorzej, jeśli jest się wegetarianinem, jak ja. Wtedy tak naprawdę ma się możliwość zamówienia jednego makaronu (mało bałkańskiego), oraz dwóch-trzech sałatek czy dodatków do dań głównych (np. ziemniaki, grillowane warzywa, kajmak czy ajwar). Panowie decydują się na zestaw Mięsa z ognia, czyli 1400 g kilku rodzajów mięs (wątróbka, kurczak, ćevapi, pljeskavice, kiełbaski jagnięce, wędzony boczek, maślane ziemniaki, szopska, ajwar, kajmak i tzatziki). Ja natomiast wybrałam Makaron Jovany, czyli tagliatelle w sosie śmietanowym, z serem pleśniowym, szpinakiem i orzeszkami, a do tego białe, grzane wino.

Restauracja Munja

Restauracja Munja

Restauracja Munja

Restauracja Munja

Restauracja Munja

Restauracja Munja – obsługa

Jednym z pierwszych elementów, jaki wpływa na odbiór restauracji, jest obsługa. O ile większość kelnerów w Munji była bardzo sympatyczna, o tyle nam trafił się nieco naburmuszony i niezadowolony z życia pan kelner. Oczywiście mógł mieć zły dzień, albo być zmęczony. Natomiast pracując z klientami trzeba umieć robić dobrą minę, do złej gry. Nawet jeśli nasz humor nam średnio na to pozwala. Na pytanie, czy szef kuchni może zaproponować coś wegetariańskiego, usłyszałam: No…jest ten Makaron Jovany. A poza tym to sałatka z kozim serem. Żadnej zachęty, żadnego bardziej szczegółowego opisania dań. Jasne, umiem czytać menu, ale szczerze mówiąc poczułam się trochę olana. Później było tylko gorzej. Jeden z naszych znajomych ma uczulenie na cebulę, dlatego poprosił, aby w szopskiej sałacie jej nie było. Nie ma takiej możliwości. Szopska sałata jest u nas robiona rano i nie ma możliwości podania jej bez cebuli. Cóż… Szopska Sałata Siekana z Rana nie brzmiała jak rarytas, w szczególności, gdy byliśmy w lokalu po 17. Z całym szacunkiem, ale przygotowanie szopskiej zajmuje…3 minuty, a bez cebuli jeszcze krócej. No ale jeśli nie chce się wykazać dobrej woli, to się jej nie wykaże. Dodatkowo, wszystkie mięsa były dość mocno posypane cebulą, czego akurat kucharze nie musieli robić, gdyby kelner im przekazał informację o alergii naszego kumpla.

Restauracja Munja

Restauracja Munja – dania

Pomijając nieco kulejącą obsługę, to Restauracja Munja może się poszczycić naprawdę świetnymi kucharzami. Z relacji Marka oraz naszych kumpli wiem, że mięso było przyrządzone perfekcyjnie. Jedyne, do czego mogli się przyczepić, to ilość ajwaru, kajmaku i tzatzików. Były one podane w miseczkach wielkości naparstków. W efekcie była to za mała ilość na trzech, dość rosłych facetów. Marek narzekał trochę na smak ziemniaków, których w sumie też było bardzo mało. Mój makaron był dobry, ale w takim wydaniu można go zjeść w restauracji włoskiej, francuskiej czy jakiejkolwiek innej. Dlatego trochę przykre jest to, że w adriatyckiej, bałkańskiej restauracji nie wymyślono czegoś bardziej odkrywczego. Ale pod kątem smaku był naprawdę w porządku i byłam w stanie się nim najeść. A co do szopskiej sałaty, którą w zestawie mieli panowie – smakowała… obrzydliwie. Była to chyba najgorsza szopska jaką w życiu jadam (no dobra…gorszą jadłam w Bośni i Hercegowinie, gdzie została podana z żółtym serem).

Restauracja Munja

Restauracja Munja

Restauracja Munja – podsumowanie

Restauracja Munja to całkiem ciekawa, bałkańska propozycja kulinarna na mapie Warszawy. Jedzenie jest tam naprawdę smaczne, w szczególności jeśli jadacie mięso. Wtedy Wasze kubki smakowe będą niesamowicie zadowolone. Jeśli jesteście wegetarianami, wtedy radzę Wam wybrać inny lokal. Niestety Restauracja Munja jest też dość droga. Makaron wege to koszt 30 zł, mięsa to koszt od 38 do 130 zł. Porcje są dość spore, a do tego naprawdę ładnie podane. W przypadku zestawu, ilość dodatków powinna być ciut większa. Ale niewątpliwie Restauracja Munja broni się smakami. I to dla nich warto tam wpaść.

Restauracja Munja

ul. Grzybowska 43, Warszawa

pon.-czw. 12.00-23.00, pt. 12.00-4.00, sb. 13.00-00.40, nd. 13.00-22.00

TAGI
Powiązane wpisy