Bez kategorii

Wracamy do Polski. I co dalej?

-
18 listopada 2019

Kiedy we wrześniu wyjeżdżaliśmy z Polski, mieliśmy wrażenie, że przez 2 miesiące, jakie czekały nas w Macedonii, uda nam się tyle zrobić i tak wiele zobaczyć. Po części, mieliśmy rację. Był to bardzo intensywny i aktywny czas. Niestety szybko się okazało, że 2 miesiące, to stanowczo za mało, by zrealizować wszystkie nasze plany i pomysły. W szczególności, gdy trzeba normalnie pracować. A ja (ruda), przez cały ten czas musiałam ogarniać moje cztery prace. To czasami ograniczało mnie/nas w odkrywaniu Macedonii i jej okolic. W każdym razie, wracamy stamtąd z głowami pełnymi pomysłów. Na jak długo wracamy do Polski? Kiedy znów zawitamy w Macedonii? Dlaczego musimy przez jakiś czas zostać w Polsce? Jakie są nasze dalsze plany? Co dały nam te 2 miesiące?


Jesień w Macedonii

Bez wątpienia pomysł, by spędzić jesień w Macedonii, był naprawdę trafiony. W szczególności, że przez cały pobyt dopisywała nam pogoda. Przez 2 miesiące deszcz padał w sumie przez 4 dni. Przez większość czasu było ciepło i słonecznie. To dawało nam sporo możliwości do spędzania czasu na świeżym (mniej lub bardziej) powietrzu. Oczywiście więcej okazji do aktywnego wypoczynku miał Marek. Ja niestety musiałam większość mojego czasu poświęcać pracy. W trakcie pobytu w Macedonii ciągnęłam (i nadal ciągnę) 4 różne etaty, a także w 2 tygodnie napisałam kolejny przewodnik. Był to więc całkiem produktywny okres. Wspólnie udało nam się zaliczyć kilka przyjemnych wycieczek rowerowych czy trekkingów. Trochę pozwiedzaliśmy, trochę wypoczęliśmy nad macedońskimi jeziorami, zjedliśmy ogromne ilości szopskiej sałaty i lokalnych serów. Nacieszyliśmy oczy cudownymi, jesiennymi widokami i na pewno przy okazji podładowaliśmy trochę nasze baterie.

Zimie w Skopje (na razie) mówimy nie

Większość naszych macedońskich znajomych strasznie narzeka na Skopje w okresie zimowym. Że nie ma czym oddychać, że w mieście trudno się wtedy funkcjonuje, itd.. Generalnie w trakcie naszego pobytu jakość powietrza nie była najgorsza. Aczkolwiek zdarzyły się dni, kiedy z okolicznych gór nie byliśmy w stanie dostrzec położonego w dole miasta, gdyż przesłaniała go gęsta warstwa smogu. Początkowo planowaliśmy wrócić do Skopje zaraz po świętach, ponieważ bliskość gór pozwala bardzo łatwo i szybko uciec od zatrutego miasta. Jednak po przeanalizowaniu na spokojnie wszystkich za i przeciw, doszliśmy do wniosku, że jednak musimy odpuścić. W szczególności, że czeka nas ogarnianie sporej ilości formalności.

Jezioro Ochrydzkie

Co dalej?

Nasz pobyt w Macedonii był nie tylko miłą odskocznią od Polski oraz możliwością zebrania nowych materiałów na bloga. Przede wszystkim miał na celu rozpoczęcie największego w historii bloga projektu. Problem polega jednak na tym, że na razie nie możemy Wam zbyt wiele zdradzić. W szczególności, że cały projekt czeka na konsultacje z prawnikiem, wizytę w urzędzie skarbowym i zrobienie całej masy innych rzeczy. Jak dobrze pójdzie, to pod koniec zimy/na początku wiosny będziemy Wam mogli zdradzić, o co chodzi. Jesteśmy mocno podekscytowani tym, co już udało się osiągnąć tu na miejscu. Teraz trzymajcie kciuki, żebyśmy się ze wszystkim wyrobili w czasie. Jedno jest pewne – w przyszłym roku będziemy częstymi gośćmi w Macedonii. Ale, nie ograniczamy się tylko do niej. W międzyczasie pojawiły się opcje na pomieszkanie w innych, bałkańskich krajach. Póki co, jest spore prawdopodobieństwo, że w styczniu zajrzymy na ok. 2 tygodnie do Bośni i Hercegowinie. Ale nie na sylwestra, bo tego prawdopodobnie spędzimy w domu, albo ogólnie gdzieś w Polsce.

Co z mieszkaniem na Bałkanach?

Te 2 miesiące w Macedonii uświadomiły nam jedno – chcemy przekonać się, jak żyje i mieszka się w innych krajach. Ogólnie pod wieloma względami nie odczuliśmy wielkiej różnicy między tym, co zastaliśmy na miejscu, a między tym, co znamy z Polski. Może wynika to z tego, że na Bałkany jeździmy od lat i pewne kwestie zdążyliśmy poznać i oswoić. A może po prostu dobrze wybraliśmy kierunek na pierwszy, dłuższy pobyt. Pewnie moglibyśmy zamieszkać w Macedonii na stałe. Ale jeszcze nie teraz. Jak już wspomnieliśmy, chcemy dać szansę innym państwom. I znów przenieść się gdzieś na 2-3 miesiące, może dłużej i lepiej poznać kolejny kraj.

TAGI
Powiązane wpisy