Llogara
#turystykaktywna Albania Bałkańska Majówka 2018

Trekking na przełęcz Llogara – South Outdoor Festival

-
19 lipca 2018

Nie wiem, jak ile razy byliśmy na przełęczy Llogara. Ale na pewno wiele. Nigdy jednak nie nadarzyła się okazja, by udać się z niej na trekking. Zawsze było za gorąco, albo za mało czasu. Aż do kwietnia 2018 roku. Podczas South Outdoor Festival mogłam wziąć udział w trekkingu w tych okolicach, wraz z grupą innych uczestników festiwalu oraz pod opieką przewodników z firmy Zbulo.

Początki

Po zebraniu naszej grupy na szosie biegnącej z Vuno do Jale, zostajemy zapakowani do busa i ruszamy w stronę przełęczy. Szybko okazuje się, że wśród uczestników jestem jedyną osobą nie pochodzącą z Albanii czy Kosowa. Na szczęście jeden z naszych przewodników świetnie mówi po angielsku, a także spora część moich trekkingowych towarzyszy włada tym językiem. Zresztą im dłużej zaczynam wsłuchiwać się w albański, tym więcej jestem w stanie zrozumieć/wydedukować. Po pokonaniu serpentyn docieramy na Llogarę, stamtąd musimy zjechać jeszcze 3-4 km w stronę Vlory. Jednak zamiast tego, utykamy w korku. Okazuje się, że na pierwszym za przełęczą ostrym zakręcie utknął autobus. Sami Albańczycy twierdzą, że pierwszy raz coś takiego widzą. Tył pojazdu zespolił się z nawierzchnią, w efekcie nie mógł ani ruszyć do przodu, ani do tyłu. Niestety nie możemy czekać, aż droga będzie przejezdna, więc opuszczamy busa i schodzimy kilka kilometrów szosą.

W drodze na Llogarę z widokiem na budowę Green Coast Resort

Llogara

Nie udało mi się zrobić dokładnego zdjęcia autobusu sczepionego z asfaltem, bo był taki tłumek…

Llogara

Trekking ścieżką Cezara

Mimo tego, że był w kwiecień, nawet w górach panowały straszne upały. Temperatury oscylowały wokół 30 stopni, dlatego ucieszył nas fakt, że początek trekkingu na terenie Parku Narodowego Llogara, będzie przebiegał po zalesionym terenie. Wędrujemy tzw. ścieżką Cezara. W 48 r. p.n.e., w trakcie rzymskiej wojny Julisz Cezar przekraczał przełęcz Llogara w drodze do Orikum. Droga, jaką przemierzał on i jego wojsko liczące 30 000 żołnierzy została nazwana jego imieniem. Przemierzając ją człowiek zaczyna się zastanawiać, ile czasu zajęło tak licznej armii pokonanie Llogary tą wyjątkowo wąską ścieżynką.

Przy wejściu na szlak

Ścieżka Cezara

Na ścieżce Cezara

Ścieżka Cezara

Ścieżka Cezara

Podczas trekkingu sporo dyskutuję z jednym z naszych przewodników.

Od kilku lat w Albanii mamy ratowników górskich. I tak za długo trwał okres, gdy ich nie było. Generalnie biorąc pod uwagę, jak wiele gór mamy oraz, że coraz więcej osób po nich wędruje, jest to bardzo istotne.

Obcokrajowcy mogą wezwać pomoc kontaktując się pod jeden z numerów telefonu: 127 – pogotowie; osoby przebywające w okolicach Thethi +355685004559, osoby przebywające w okolicach Valbony +35567301455, lub bezpośrednio z ambasadą. Rozmawiamy też na ogólne tematy związane z Albanią.

Pewnie słyszałaś o tym morderstwie dokonanym na parze Czechów? Generalnie sprawa wyglądała tak, że zastali włamywacza, który właśnie okradał ich samochód. Mężczyzna ten był chory psychicznie, więc kiedy został nakryty, zabił dwójkę turystów. Został szybko złapany i wsadzony do więzienia. Co się z nim dalej stało, tego nie wie nikt. Niemniej zła sława dot. Albanii poszła w świat i to jednostkowe wydarzenie położyło się cieniem na całym kraju.

Rzeczywiście sprawa była głośna, a MSZ wciąż ostrzega przed zapuszczaniem się na tereny północnej Albanii, gdzie czeska para została zamordowana. Do tej pory nie znałam szczegółów tego, co dokładnie się wtedy wydarzyło. Ogólnie smutna sprawa, która jednak mogła wydarzyć się wszędzie, zarówno w Czechach, jak i Chorwacji czy Hiszpanii.

Llogara – widokowy trekking

Po opuszczeniu linii lasu ścieżka początkowo trawersuje trawiasto-kamieniste zbocze, następnie mija spory zbiornik na wodę wykorzystywany przez pasterzy i ich stada. Tam mamy dłuższy postój. Zostawiamy na chwilę plecaki i wychodzimy na pobliską przełęcz, by spojrzeć na leżącą w dole zatokę Grama, do której również prowadzi szlak. Jednak by go pokonać, potrzebne są dwa dni (na dojście i powrót), a także warto zabrać ze sobą osiołka/konia/muła, by poniósł zapas wody, gdyż na trasie nie ma żadnych źródełek. Mimo upału i słabej widoczności i tak jest pięknie.

Wreszcie są widoki

Llogara

Owczy zbiornik na wodę

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Zatoka Grama

Zatoka Grama

Grama Bay

Llogara

Po odpoczynku wyruszamy w stronę grzbietu, który ciągnie się równolegle do linii brzegowej. Nim docieramy do anten, które górują powyżej przełęczy Llogara. Widoki są stamtąd obłędne. I aż dziw bierze, że tyle lat zajęło mi, by tam dotrzeć. Ale lepiej późno, niż wcale. Z okolic anten czeka nas zejście na przełęcz. Pokonujemy szutrową, wijącą się serpentynami drogę. Niektóre zakręty ścinamy, idąc pomiędzy krzakami. Przed dotarciem na Llogarę mijamy grupę emerytowanych Niemców, którzy wyglądali, jakby przed chwilą obrabowali sklep z odzieżą outdoorową. Dawno nie widziałam na szlaku tak dobrze ubranych piechurów 😉

W stronę anten

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Ścieżka momentami była mniej lub bardziej widoczna

Llogara

Niektórzy jednak poszli skrótem

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Mimo upału i zmęczenia widoki wszystkich zachwyciły

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Llogara

Podsumowanie

Nasz trekking zakończyliśmy na przełęczy Llogara, w restauracji Keshtjella, która ma piękny, widokowy taras. Miałam tam okazję porozmawiać na temat ogromnych zniszczeń, jakich dokonali Albańczycy na plaży Palasë, poprzez budowę ośrodka Green Coast.

Wiesz, nie opanowaliśmy planowania przestrzennego. Green Coast Resort to nasza porażka. A wiesz, że w naszej grupie są osoby, które m.in. były odpowiedzialne za projekt tego ośrodka.

Niestety nie chciały lub nie mogły mi powiedzieć, dlaczego dopuszczono do zdegradowania tak pięknego fragmentu albańskiego wybrzeża. Smutno wygląda “nasza dzika plaża”, na której wciąż, nieprzerwanie od kilku lat trwa jeden, wielki plac budowy. Jeśli natomiast chodzi o wrażenia z samego trekkingu, to były one bardzo pozytywne i zaostrzyły mój apetyt na zdobycie szczytu Çika. Ale…chyba przyjadę go zdobywać jesienią, bo przy tak wysokich temperaturach jest to średnia przyjemność. Podczas trekkingu na Llogarę wszyscy się ugotowaliśmy. Gdy wracaliśmy do Vuno, większość osób poszła spać. A pewnie też sporo z nich cierpiało później z powodu oparzeń słonecznych (mimo intensywnego smarowania się kremami z filtrem, które rozdawali także nasi przewodnicy).

Widok z restauracji Keshtjella

Keshtjella

Keshtjella

Informacje praktyczne:
  • Trasa trekkingu miała 13 km długości i zajęła nam 5 godzin.:
  • Szlak zaczyna się poniżej przełęczy w stronę Vlory, przed Hotel Sofo Llogara. W okolic tej znaleźć można źródełko z wodą.
  • Sam szlak nie jest bardzo wymagający czy trudny, natomiast w upalne dni może stanowić wyzwanie, gdyż cień jest tylko na początkowym jego odcinku. Podczas trekkingu oprócz przewodników byłam jedyną osobą mającą doświadczenie w górskich wędrówkach. Z kim bym nie rozmawiała, to słyszałam, że to jej/jego pierwszy raz w górach! Stąd wniosek nasuwa się jeden – trasa ta spokojnie nadaje się dla początkujących.
  • Jeśli chcielibyście udać się na trekking w towarzystwie przewodników, to gorąco polecam wam firmę Zbulo. Świetnie ludzie z ogromnym doświadczeniem!!

Mapę trekkingu znajdziecie tradycyjnie na Wiki Loc.

TAGI
Powiązane wpisy