Smrdan grad
Chorwacja

Smrdan grad, sv. Liberan i szczyt, którego nie zdobyliśmy, czyli okolice Klek

on
23 kwietnia 2020

Okolice Baćiny i Ploče obfitują w wiele ciekawych i fotogenicznych miejsc. Na blogu znajdziecie odrębny wpis, w którym opowiadamy o atrakcjach w obrębie obu miejscowości. Teraz zabieramy Was ciut dalej, w okolice nadmorskiego miasteczka Klek. Powyżej niego znajdziecie urocze i bardzo widokowe ruiny Smrdan grad, cerkiew sv. Liberan, a także zabierzemy Was na górę, której szczytu nie udało nam się zdobyć.


Smrdan grad

Ruiny Smrdan grad nie są zbyt znane czy wypromowane. Kto wie, ten trafi. Kto nie wie, ten nawet nie wpadnie na pomysł, że powyżej nadmorskiego, przygranicznego miasteczka Klek jest coś ciekawego. Marek trafił na wzmiankę o ruinach, gdy przeglądał mapę okolicy Baćiny i ujścia Neretwy. Po obejrzeniu zdjęć zgodnie uznaliśmy, że musimy odwiedzić Smrdan grad. Jak tam trafić? Jadąc za Opuzen w stronę Neum musicie wypatrywać znaków kierujących na winiarnie Rizman. Lub po prostu wklepać w nawigację Smrdan grad. Też Was poprowadzi. Po zjechaniu z głównej szosy początkowo jest nowa, asfaltowa nawierzchnia. Kończy się w Slivno Ravno. Stamtąd do Smrdan grad jedzie się jakieś 10-15 min. W większości droga jest w miarę dobrze utwardzona. Są jednak ze dwa miejsca, gdzie niżej zawieszone auto może mieć problem.

smrdan grad

smrdan grad
smrdan grad
Wizyta w ruinach Smrdan grad

W trakcie oglądania zdjęć w internecie wydawało nam się, że ruiny Smrdan grad są mniejsze. W rzeczywistości zajmują całkiem spory teren, rozciągający się na górskim zboczu, idealnie powyżej miejscowości Klek. Rozciągający się stamtąd widok jest absolutnie zachwycający. Klek możecie podziwiać praktycznie z lotu ptaka, do tego pięknie widać Pelješac czy trwającą wciąż budowę mostu. W obrębie ruin, najlepiej zachowanymi obiektami jest cerkwia oraz jedna z wież. Dodatkowo, z Klek poprowadzona jest tam trasa piesza, którą co roku, 15 sierpnia odbywa się procesja. Miejsce robiło iście sielankowe wrażenie. W szczególności z rosnącymi wszędzie irysami i innymi kwiatami, których nazw oczywiście nie znamy. Sam Smrdan grad zbudowany został w XVII w., jako twierdza obronna.


smrdan grad

smrdan grad

smrdan grad

smrdan grad

smrdan grad

smrdan grad

smrdan grad

Cerkiew sv. Liberan

Będąc jeszcze na terenie ruin Smrdan grad, stwierdziliśmy, że nie chcemy się zbyt szybko rozstawać z tą okolicą. Dlatego postanowiliśmy odwiedzić cerkiew sv. Liberan, która znajduje się powyżej wsi Slivno Ravno. Auto zostawiamy nieco poniżej niej, przy szosie wiodącej do winnicy. Wąska ścieżka doprowadza nas na szczyt niewielkiego wzniesienia, na którym stoi kościółek. Ponownie, widoki są genialne. Pięknie widać okolice ujścia Neretwy i Opuzen, główną szosę, Pelješac oraz bliższe i dalsze góry. Nas w szczególności intryguje jedno wzniesienie, które znajduje się naprzeciwko idealnie naprzeciwko nas, po drugiej stronie drogi Neum-Opuzen. Stwierdzamy, że musimy się tam wybrać następnego dnia.

sv liberan

sv liberan

sv liberan

sv liberan

sv liberan

sv liberan

Trekking bez happy endu

Góra, na którą chcieliśmy wejść, wydawała się bardzo obiecującym celem. Znajduje się pomiędzy ujściem Neretwy a morzem. Liczyliśmy więc na niesamowite widoki. Problem polegał jednak na tym, że nie udało nam się na mapach namierzyć żadnej, nawet dzikiej ścieżki prowadzącej na jej szczyt. I to powinno dać nam do myślenia. Niezrażeni podjechaliśmy w jej okolice. Auto zostawiamy nieopodal głównej szosy do Neum. Początkowo wędrówka nie nastręcza trudności. Trochę musimy się wspinać, czasem przedrzeć przez jakieś krzaki. Niestety z każdym, pokonanym metrem robi się coraz gorzej. Chaszcze (mocno kujące i drapiące) skutecznie nas spowalniają i zniechęcają do dalszej wędrówki. W szczególności, że tempo marszu mamy wyjątkowo wolne. Po godzinie dochodzimy do wniosku, że to nie ma sensu. Do szczytu teoretycznie nie mieliśmy daleko. W praktyce, czekała nas kolejna godzina przedzierania się przez krzaki. Nieco zawiedzeni, zawracamy. Droga powrotna też nie należała do najprzyjemniejszych, ale tak to bywa, gdy postanawia się zdobyć dziki szczyt.

dolina naretwy

dolina naretwy

dolina naretwy

dolina naretwy

dolina naretwy

dolina naretwy

dolina naretwy

Ujście Neretwy

Jeśli już będziecie się kręcić po tej okolicy, to na deser wybierzcie się na zachód słońca na plażę obok campingu Rio i samego ujścia Neretwy. Wybrzeże jest tu piaszczyste. Choć widoki nie są bardzo rozległe, bo częściowo przesłania je Pelješac, to i tak jest pięknie. Ale pamiętajcie, że zwykle mocno tam wieje. Dlatego miejsce to upodobali sobie entuzjaści sportów wodno-wietrznych, czyli windsurfingu czy kitesurfingu.

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

plaza ujscie naretwy

TAGI
POWIĄZANE POSTY