kanion rzeki Osumi
Albania Bałkańska Majówka 2018

Kanion rzeki Osumi i wodospad Bogove, czyli wytchnienie od upałów

-
2 września 2018

Nasz kwietniowo-majowy wypad na Bałkany był wyjątkowo upalny. Mimo wiosny w Albanii temperatury rzadko spadały poniżej 25 stopni. Dlatego po pobycie nad morzem zdecydowaliśmy się udać nieco bardziej w głąb kraju, by odwiedzić kanion rzeki Osumi oraz wodospad Bogove, gdzie mieliśmy nadzieję odpocząć nieco od upalnej aury.

Z Beratu do Çorovody

Z okolic Vlory skierowaliśmy się bezpośrednio do Beratu. W nim zatrzymaliśmy się dosłownie na chwilę, by zrobić niewielkie zakupy i przespacerować się po zatłoczonym centrum miasta. Niewątpliwie widać, że Berat cieszy się popularnością wśród zagranicznych turystów. Z każdej strony słychać angielski, a także inne języki obce, a backpackersi kręcą się w każdym, możliwym kierunku. Z Beratu wyruszamy wąską, momentami bardzo krętą szosą do Çorovody. Widoki na góry i dolinę rzeki Osumi są naprawdę zacne. Do Çorovody docieramy, gdy jest już całkiem ciemno. Decydujemy się przenocować na dziko przy szosie, w miejscu, gdzie zaczyna się najbardziej spektakularna część kanionu. Dopiero rano ze zdziwieniem odkryjemy, że zaparkowaliśmy 200 m od działającego w kwietniu kempingu.

Berat

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi ma 26 km długości i osiąga 450 m głębokości. Przecina on zielone wzgórza pełne lasów i łąk, tworząc zachwycający krajobraz. Po złożeniu obozowiska jedziemy w górę rzeki. Po ujechaniu 200 m zatrzymujemy się przy pierwszym punkcie widokowym, zlokalizowanym tuż obok kempingu. Z platformy widokowej rozciąga się rozległa panorama kanionu i gór Tomorri. Niestety spora część doliny jest w cieniu, więc postanawiamy wrócić tu za chwilę.

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

kanion rzeki Osumi

kanion rzeki Osumi

Kolejny punkt widokowy znajduje się kilka kilometrów dalej. Platforma powstała wokół Vrima e Nuses, co po angielsku oznacza Bride’s Hole, a po polsku…no po polsku nie brzmi to dobrze – Dziura Panny Młodej? Jama Panny Młodej? No sami widzicie. Kicha. Więc pozostańmy przy wersji albańskiej. Otóż z miejscem tym wiąże się lokalna legenda.

Pewna dziewczyna została zmuszona, wbrew swej woli, do zamążpójścia. Kiedy swaci przyszli po nią, powiedziała: “Zabieracie mnie do tego człowieka, choć ja absolutnie tego nie chcę!” Oczywiście swaci niezbyt się przejmowali jej narzekaniem. Dlatego dziewczyna opracowała plan ucieczki. Modląc się do Boga, spojrzała na kanion rzeki Osumi i powiedziała “Otwórz się kamieniu i ocal mnie od tej udręki.” Kamień wysłuchał jej próśb i tuż obok niej ukazała się jama (otwór), w której dziewczyna się skryła, dzięki czemu swaci nie mogli zaaranżować małżeństwa. Później przyjęło się, że jamę odwiedzały panny młode, które chciały rychło zajść w ciążę. Musiały wejść do jamy w ubraniach założonych na lewą stronę. Po przejściu przez otwór miały się rozebrać i założyć ubrania we właściwy sposób. Rytuał ten miał przyczynić się do ich szybkiego stania się mamami.

Ponieważ nie planujemy dzieci nie próbowałam sprawdzać na własnej skórze, czy aby na pewno miejscowe podania mają rację. Zresztą, nie jestem pewna czy zmieściłabym się do jamy. Niewątpliwie z platformy widokowej przy Vrima e Nuses rozciąga się bardzo ładny widok na kanion rzeki Osumi. Niestety brakuje tam trochę miejsc parkingowych, w efekcie trzeba zostawić auto praktycznie na szosie.

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

kanion rzeki Osumi

Na śniadanie jedziemy w górę potoku. Zatrzymujemy się w miejscu, gdzie kanion nie jest już tak głęboki, a my w pobliże rzeki możemy zjechać samochodem. Zasiadamy na kemienisto-piaszczystym brzegu i pałaszujemy kanapki.

kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Decydujemy się pojechać jeszcze kawałek w górę rzeki. Docieramy do miejsca, gdzie kończy się budowa nowego mostu, za którym ciągnie się szutrowa droga w stronę Parku Narodowego Bredi i Hotoves. Docieramy nieco dalej, do malowniczych rozlewisk rzeki, gdzie trafiamy na buszującego w trawie żółwia.

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Jadąc z powrotem w stronę Çorovody zatrzymujemy się ponownie przy obu punktach widokowych by spojrzeć na w pełni oświetlony przez słońce kanion rzeki Osumi.

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Kanion rzeki Osumi

Budowa Trans Adriatic Pipline

W trakcie naszego pobytu w okolicach kanionu rzeki Osumi, mogliśmy się także przyjrzeć budowie Trans Adriatic Pipline (w skrócie TAP; 3500 km długości), czyli Gazociągu Trans Adriatyckiego. Ma on połączyć się z gazociągiem Trans Anatolijskim i przebiegać przez Grecję, Albanię, Adriatyk aż do Włoch. TAP w obrębie Albanii będzie miał długość 215 km na lądzie i 37 km w granicach albańskich wód terytorialnych. Część lądowa będzie przebiegać od gminy Devolli obok Korczy aż do Fier. Odcinek w okolicach Çorovody biegnie całkiem spektakularnie bo po górskich grzbietach. Cała inwestycja obejmuje w tym kraju również budowę dróg technicznych, dwóch nowych mostów oraz renowację 40 wcześniej istniejących. Według danych ze strony TAP pod koniec lipca 2018 r. 75% wszystkich, planowanych prac była na ukończeniu. Musimy przyznać, że na krótkim odcinku obok Çorovody inwestycja ta robi ogromne wrażenie. Zresztą dzięki niej, nowiutkim asfaltem mogliśmy wjechać w góry powyżej miasta i podziwiać całkiem ładne widoki (na zdjęciach tego nie widać, ale tak – był tam asfalt). Dodam tylko, że na teren budowy weszliśmy w dzień wolny od pracy. W innym przypadku raczej byśmy się tam nie kręcili.

Trans Adriatic Pipline

Trans Adriatic Pipline

Corovoda

Corovoda

Trekking do wodospadu Bogove

Z okolicami Çorovody mieliśmy trochę inne plany. Chcieliśmy się bowiem dostać w wyższe partie gór Tomorri. Gdybyśmy dysponowali autem z napędem 4×4, to nie byłoby najmniejszego problemu. Jednak droga, jaka od głównej szosy wiodła w te góry skutecznie nas zniechęciła. Szkoda było Logana i naszych kręgosłupów. Zresztą pewnie po paru kilometrach i tak musielibyśmy się wycofać. Dlatego postawiliśmy na nieco mniej ekstremalną wyprawę, czyli na lekką wycieczkę do wodospadu Bogove (Ujvara e Bogovës). Znajduje się on w niedużej odległości od miejscowości Bogovë, skąd zaczyna się szlak do niego. Auto zostawiamy w dolinie rzeki, po przejechaniu jakiś 600 m szutrem w górę potoku. Stamtąd wyruszamy pieszo ścieżką, która wiedzie wzdłuż rzeki. Jeden mostek jest w nieco opłakanym stanie, ale na szczęście da się go pokonać suchą nogą. Po ok. 20 min marszu docieramy do zacienionej oazy, przy której z pluskiem opada wodospad Bogove. Miejsce to jest wprost idealne w upalne dni. Woda jest przyjemnie zimna, a porastające okolicę drzewa doskonale chronią przed słońcem. Jest 1 maja i wodospad Bogove odwiedza całkiem sporo Albańczyków. Część z nich, podobnie, jak Marek, pluska się w zimnych wodach rzeki. Do samochodu wracamy okrężną drogą, która wiedzie znacznie powyżej doliny. Aby do niej dotrzeć musimy pokonać stromy i porośnięty kolczastymi krzakami zbocze. Później czeka nas już tylko przyjemna, widokowa wędrówka.

W drodze do wodospadu Bogove

Bogove

Bogove

Przy wodospadzie Bogove

Bogove

Bogove

Bogove

Bogove

Na trasie powyżej wodospadu Bogove

Bogove

Bogove

Bogove

Zapraszamy też na filmowe spojrzenie na Kanion rzeki Osumi oraz wodospad Bogove.

TAGI
Powiązane wpisy