Albania Bałkany 2017

Jaskinia Pëllumbas, czyli z wizytą u nietoperzy

-
22 października 2017

Słyszeliście kiedyś o Jaskini Pëllumbas, położonej nieco ponad 20 km od centrum Tirany? Pewnie spora część z Was odpowiedziała, że nie. My natomiast o jaskini słyszeliśmy wcześniej i w trakcie sierpniowej wizyty w Tiranie postanowiliśmy ją odwiedzić. Był to nasz alternatywny plan, gdyż wcześniej chcieliśmy udać się z rowerami na Górę Dajti. Niestety ogromne upały nas od tego odwiodły i ostatecznie zdecydowaliśmy na małą zabawę w speleologów. Jaskinia Pëllumbas okazała się być strzałem w dziesiątkę!

Z Pëllumbas do Pëllumbas

Trekking do Jaskini Pëllumbas rozpocząć można z miejscowości o tej samej nazwie. Parę kilometrów od miejsca, gdzie obecnie kończy się autostrada w stronę Elbasanu, należy odbić w lewo i kierować się w stronę górskiego zbocza. Mija się jedną miejscowość i po ok. 15 min jazdy dociera się do wsi Pëllumbas. Tam, obok lokalu i przystanku autobusowego (z Tirany można dojechać tu autobusem) znajduje się niewielki parking, gdzie udaje nam się zostawić auto. Można też podjechać nieco wyżej, mniej więcej do linii ostatnich domów. Ale tam droga jest już wyboista i kamienista, stąd zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Od parkingu do jaskini kierują drogowskazy, przymocowane głównie na płotach. Za ostatnimi zabudowaniami zaczyna się ścieżka, która doprowadza do samej jaskini.

Pëllumbas

Pëllumbas

Niegdyś szlak ten był naprawdę świetnie ogarnięty, teraz niestety spora jego część została zdewastowana. Ponieważ ścieżka poprowadzona jest dość eksponowanym terenem, powyżej rozciągającego się w dole kanionu, była zabezpieczona metalowymi balustradami, po których w wielu miejscach pozostały jedynie jakieś szczątki. Są też resztki ławek, które ustawione są przy punktach widokowych. Widać, że zainwestowano tu niegdyś sporo pieniędzy, szkoda że ktoś tego nie uszanował. Po ok. 40 min widokowego marszu (praktycznie cały czas idziemy odkrytym terenem) docieramy do jaskini.

Pëllumbas

Pëllumbas

Pëllumbas

Pëllumbas

Pëllumbas

Jaskinia Pëllumbas, czyli w domu nietoperzy

Wejście do jaskini znajduje się wśród drzew, więc ciężko dostrzec je z dystansu. Spotykamy tam trójkę turystów z Albanii, którzy ostrzegają nas przed mieszkającymi w tam nietoperzami. Starajcie się być cicho, żeby ich nie spłoszyć. Po wejściu do wnętrza Jaskini Pëllumbas pierwsze, co słyszymy, to dość nieprzyjemny pisk i chrobotanie, wydawane, jak nam się wydawało, przez miliony nietoperzy. Generalnie byliśmy uzbrojeni w czołówkę i latarkę, ale jakoś nie mieliśmy ochoty zbyt intensywnie świecić po ścianach i suficie, żeby nietoperze nie urządziły sobie przelotu nad nami i nie potraktowały nas swoim guanem. Niemniej dźwięk, jaki wydawały te stworzenia, był wyjątkowo nieprzyjemny. Jednak nie zniechęcamy się i idziemy w głąb jaskini. Podążamy za ułożoną na ziemi odblaskową taśmą, dzięki której wiemy, którędy poprowadzony jest szlak.  Jaskinia Pëllumbas ma 360 m długości, ok. 10-15 m szerokości i 15-45 m wysokości. Można w niej podziwiać liczne, intrygujące formacje skalne, które w świetle latarek przybierają kształt potworów, twarzy czy zwierzaków. Co ciekawe jaskinia, stanowi jedno z ważniejszych stanowisk archeologicznych w tej okolicy, gdyż odkryto tu szczątki niedźwiedzia jaskiniowego, który żył 10 000-40 000 lat temu. Po dotarciu do końca jaskini chwilę się tam kręcimy, po czym udajemy się na zewnątrz.

Jaskinia Pëllumbas

Jaskinia Pëllumbas

Jaskinia Pëllumbas

Jaskinia Pëllumbas

Polsko-niemiecko-albańskie rozmowy

Po opuszczeniu jaskini spotykamy młodą Niemkę, która odpoczywała na ławce przed wejściem. Okazuje się być studentką, która właśnie skończyła swojego Erasmusa w Tiranie i spędzała ostatnie tygodnie przed powrotem do Niemiec zwiedzając Albanię na rowerze. Do jaskini dotarła pieszo, bo ścieżka średnio nadawała się do przemieszczania na dwóch kółkach (choć pewnie Marek miałby coś innego do powiedzenia w tym temacie, bo on jest w stanie przejechać chyba w każdym możliwym terenie i po każdej możliwej przeszkodzie). Marek stromą i niezbyt przyjemną do schodzenia ścieżką udaje się do położonego poniżej kanionu, mając nadzieję, że schłodzi się w wodach płynącego tam potoku. Ja zostaję z młodą Niemką, by podyskutować o Albanii, studiowaniu tu oraz jej planach na przyszłość. Od maja nie padał tu deszcz. Trochę już mam dosyć tych upałów, ale z drugiej strony lepiej tak, niż gdyby miało być zimno, szaro i non stop deszczowo. Kiedy moja rozmówczyni również decyduje się zejść do kanionu, pojawia się sympatyczny Albańczyk niemowa. Na migi tłumaczy mi, że nadal w tych okolicach żyją niedźwiedzie, choć przyznam, że nie udało mi się tej informacji nigdzie zweryfikować. Oprócz tego chce wiedzieć, czy mi się tu podoba, pyta o godzinę, po czym wyrusza w drogę powrotną do wsi. 10 min później wraca Marek, niezbyt zachwycony, bo okazało się, że w kanionie praktycznie nie było wody, a ta co pozostała nie zachęciła go do schłodzenia. Kierujemy się więc do Pëllumbas. Gdy tam docieramy, wykupujemy kilka litrów napojów w działającej przy parkingu restauracji, chwilę odpoczywamy i wyruszamy w stronę Tirany.

Pëllumbas

Pëllumbas

Zapraszamy też na wspólne, filmowe zwiedzanie jaskini:

Jaskinia Pëllumbas praktycznie
  • Jaskinia Pëllumbas znajduje się ok 23 km od centrum Tirany. Ze stolicy należy kierować się trasą SH3, a następnie kilkaset metrów od miejsca, w którym kończy się obecnie autostrada, skręcić w lewo, w stronę Ibe i Poshtme oraz reklamowanej w tej okolicy restauracji Teatre Kame.
  • Początek szlaku do jaskini znajduje się we wsi Pëllumbas. Dociera tu też autobus z Tirany. Przystanek znajduje się przy końcu asfaltowej szosy, obok niewielkiego parkingu i restauracji.
  • Trasa tam i z powrotem do jaskini ma długość ok. 5 km i nie jest zbyt wymagająca, gdyż przez większość czasu trawersuje się zbocze, więc nie ma ostrych podejść czy zejść.
  • Wybierając się do jaskini koniecznie zabierzcie latarkę/czołówkę, gdyż nie jest ona w żaden sposób oświetlona. Warto mieć także wygodne buty o dość dobrej przyczepności, gdyż we wnętrzu jaskini jest dość ślisko ze względu na tworzące się tam błoto. Latem w środku jest znacznie chłodniej niż na zewnątrz, dlatego osoby wrażliwe na zmiany temperatur powinny wziąć ze sobą bluzę.
  • Bezpieczne poruszanie się po jaskini zapewnia odblaskowa taśma. Jeśli będziecie za nią podążać, nic nie powinno Wam się przydarzyć. No chyba, że spłoszycie nietoperze. Wtedy możecie mieć dodatkowe wrażenia 😉

 

 

TAGI
Powiązane wpisy