Macedonia Macedonia 2016

Grudniowa Macedonia: Skopje wieczorową porą

-
2 stycznia 2017

Skopje, tuż po Sarajewie, jest bez wątpienia naszą ulubioną, bałkańską stolicą. Miasto to wzbudza kontrowersje, wielu osobom się nie podoba. Jednak nie można mu zarzucić, że jest nijakie. Stąd też ucieszyliśmy się, że wieczór przed powrotem do Polski, będziemy mogli spędzić właśnie w macedońskiej stolicy.

A przed wizytą w Skopje, obiad w Bakal

Po opuszczeniu Popovej Sapki, skierowaliśmy się wraz z Goranem w stronę Skopje. Ponieważ jednak naszemu towarzyszowi nie do końca spieszyło się do stolicy oraz do pracy, doszedł do wniosku, że zabierze nas na obiad do restauracji, znajdującej się w miejscowości Brvenitsa, jakieś 8 km od Tetova. Generalnie gdyby nie Goran, to nigdy byśmy tam nie trafili, a trzeba przyznać, że Bakal to miejsce wyjątkowe. Przede wszystkim jest to bardzo elegancka restauracja, która w grudniu była pięknie udekorowana świątecznymi ozdobami. Dzięki podziałowi na strefę dla palących i nie palących, unika się sytuacji, gdy trzeba siedzieć w dymie, kiedy niekoniecznie ma się na to ochotę. A warto dodać, że nie jest to coś, co jakoś często praktykuje się na Półwyspie Bałkańskim. W miejscu, w którym jest obecnie Bakal, była najpierw sama piekarnia, która po tym jak osiągnęła sukces, została rozbudowana o część restauracyjną. Na miejscu spróbować można licznych, tradycyjnych, głównie mięsnych dań, za to wśród przystawek również wegetarianie mogą przebierać. Jest pysznie, jest niedrogo, co stanowi spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę poziom, jaki ma ta restauracja. Ogromne zaskoczenie, stąd z czystym sumieniem możemy polecić Wam Bakal, do którego bez większego problemu możecie odbić z autostrady A2.

Bakal

Bakal

Bakal

Apartament w centrum stolicy

W trakcie pobytu w Macedonii, ekipa Enjoy Balkans zapewniła nam wszystko – od transportu, po noclegi i wyżywienie. Niewątpliwą wisienką na torcie był apartament, który zarezerwowali dla nas w samej stolicy. Bo kiedy wspominali, że jest on w centrum, zapomnieli dodać, że znajduje się dokładnie przy głównym deptaku, czyli ul. Makedonia. Do Muzeum Skopje mieliśmy jakieś 300 metrów, a do Muzeum Matki Teresy jakieś 200. Generalnie lepiej być nie mogło! Jeśli chodzi o sam apartament, to znajdował się na najwyższym piętrze jednej z kamienic. Sypialnia, salon połączony z kuchnią i łazienka. Zasadniczo wszystko co potrzeba. Filmową relację stamtąd, która nieco zilustruje Wam to miejsce, znajdziecie na naszym facebooku. Jeśli chcielibyście wynająć to konkretne mieszkanie lub jakieś inne w stolicy Macedonii, zgłoście się do firmy Skopje Apartments oraz do Iliji Mirceskiego. Ceny za dobę zaczynają się od 20 €.

Skopje

Spacer po wieczornym Skopje

Po krótkim odpoczynku, wyruszamy na spacer po stolicy. W pierwszej kolejności kierujemy się pod pomnik Jeźdźca na Koniu, czyli Aleksandra Wielkiego. Na pl. Makedonia, na którym stoi, jak zwykle kręci się sporo osób. Sam plac został w ostatnim czasie wyremontowany i duże kamienne płyty zostały zastąpione małą, białą i szarą kosteczką. Gdy moi rodzice byli tu dwa lata temu, mogli się przyjrzeć jak jest ona dopiero układana. Obecnie całość robi niezłe wrażenie, choć oczywiście rodzi się pytanie, po co remontowali coś, co i tak było stosunkowo nowe. Z placu przeszliśmy Kamiennym Mostem na Starą Čaršiję, która bez wątpienia jest najbardziej klimatyczną dzielnicą macedońskiej stolicy. Wąskie uliczki, przy których przycupnęły liczne sklepy, głównie jubilerskie, te z pamiątkami i bardziej ekskluzywnymi ubraniami. Wieczorem kręci się tu trochę osób, ale nie jest zbyt tłoczno. Z przyjemnością włóczymy się po zakamarkach skopijskiego bazaru, nie przejmując się zbytnio coraz bardziej zwiększającym się mrozem.

Kamienny Most

Kamienny Most

Kamienny Most

Wieczorne migawki ze Starej Čaršiji

Stara Čaršija

Stara Čaršija

Stara Čaršija

Stara Čaršija

Stara Čaršija

Stara Čaršija

Widoki z okolic Muzeum Sztuki Współczesnej i wizyta w Pivnicy Stary Grad

Będąc w Skopje nie mogliśmy nie zajrzeć na wzgórze, na którym znajduje się twierdza, jak i Muzeum Sztuki Współczesnej. Ta pierwsza była już wieczorem zamknięta. Jednak z zewnątrz byliśmy w stanie dostrzec, że dobudowywane są w niej kolejne elementy, jak choćby dość wysoka wieża, która zapewne rozszerzy panoramę, jaką można podziwiać z tej warownej budowli. Udaliśmy się zatem pod Muzeum Sztuki Współczesnej, skąd również można podziwiać widok na miasto i jego okolicę, w tym wijący się w dole Vardar. Widoczność była całkiem niezła, jednak zimno dość szybko nas stamtąd przegoniło. Aby się nieco zagrzać, wstąpiliśmy do Pivnicy Stary Grad, czyli małego browaru, gdzie spróbować można kilkunastu rodzajów piw, zarówno ciemnych, jak i jasnych. Piwo było wyśmienite, ceny natomiast niemalże jak z popularnych piwiarni w Warszawie. Ale raz na jakiś czas można zaszaleć, w szczególności, że dobre piwo na Bałkanach nie zdarza się zbyt często.

Skopje by night

Pivnica Stary Grad

Pivnica Stary Grad

Po piwnej degustacji wracamy spacerem do naszego apartamentu. Zaglądamy w okolice filharmonii, robimy szybkie zakupy na lot do Polski oraz podziwiamy świąteczne ozdoby, jakimi udekorowane zostało miasto. Niewątpliwie kolejny pobyt w Skopje uświadomił nam, jak bardzo lubimy to miasto pełne kontrastów.

Skopje

Skopje

Skopje

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

TAGI
Powiązane wpisy