w Sarajewie
Bośnia i Hercegowina Sarajewo 2020

Dwa tygodnie w Sarajewie – podsumowanie

on
10 maja 2020

Na przełomie lutego i marca 2020 spędziłam w Sarajewie dwa tygodnie. Piszę w liczbie pojedynczej, gdyż Marek, przez połowę tego czasu, wędrował na nartach po górach Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry i Kosowa. Część z Was może zapytać: “Dwa tygodnie w mieście, w którym wcześniej bywałaś wielokrotnie? Nie nudziłaś się?” Moja odpowiedź raczej Was nie zaskoczy. Nie, nie nudziłam się ani przez moment. I poniżej podpowiem Wam, na co i w jaki sposób można spożytkować czas w Sarajewie.


Dwa tygodnie w Sarajewie dzień po dniu

Zacznę od krótkiego opisania tego, co w Sarajewie lub jego okolicach porabiałam/porabialiśmy w czasie tych dwóch tygodni. To pokaże Wam, jak wiele opcji czeka na Was na miejscu.

Dzień 1 – przyjazd do Sarajewa w godzinach wieczornych. Dojazd spod Warszawy do stolicy BiH zajął nam ok. 15 godzin.

Dzień 2 – wjazd koleją gondolową na Trebević, spacer na Brus i trekking z powrotem do miasta.

Dzień 3 – w ciągu dnia odpoczywaliśmy, a wieczorem udaliśmy się na spacer po Baščaršiji, a następnie pojechaliśmy tramwajem do Avaz Twist Tower, by spojrzeć na nocne Sarajewo z góry.

w Sarajewie

Dzień 4 – trekking na szczyt Drstva, powyżej miejscowości Tušila. Powrót późnym popołudniem do miasta i obiad w restauracji Vidikovac przy ul. Zmajevac z cudownym widokiem na Trebević i prawie całe Sarajewo.

Dzień 5 – trekking w paśmie Romaniji, powyżej Pale. Późnym popołudniem relaks w Termalnej Rivijerze Ilidža.

Dzień 6 – Marek jedzie na Jahorinę, żeby rozjeździć się na nartach. Ja natomiast spaceruję po zasypanym śniegiem mieście (głównie po okolicach centrum).

w Sarajewie

Dzień 7 – wspólnie jedziemy na Jahorinę – Marek na narty, ja na trekking, by wykorzystać najbardziej zimowe warunki w trakcie całego wyjazdu.

Dzień 8 – spacer do osiedla Ciglane, na stadion Zetry i ponownie na Avaz Tiwst Tower, by spojrzeć na Sarajewo z góry za dnia. Marek wieczorem wyjeżdża na skiturowy trip.

Dzień 9 – tego dnia przypadało święto niepodległości BiH, więc wzięłam udział w koncercie na placu naprzeciwko Vjećnicy, a następnie udałam się na widokowy spacer po dzielnicy Bistrik.

Dzień 10 – od tego dnia pracowałam zdalnie, więc czas wolny miałam tylko do godz. 13. Dlatego rano zwykle wychodziłam powłóczyć się po mieście. Wtedy wybrałam się na ul. Logavina i w obrębie ścisłego centrum.

w Sarajewie

Dzień 11 – od rana lało, ale i tak udało mi się wybrać na widokową przechadzkę  po dzielnicy Soukbunar.

Dzień 12 –  wybrałam się na spacer do parku Dariva, a moim głównym celem była Kozja Cuprija, czyli kamienny most. Powrót drugą stroną rzeki z pięknym widokiem na Białą Twierdzę.

w Sarajewie

Dzień 13 – ze względu na najlepszą tego dnia pogodę, wybieram się w okolice Białej Twierdzy i Zmajevac. Później spacer po centrum. Późnym wieczorem wraca Marek.

Dzień 14 – pracę kończę po 17. Następnie idziemy na Baščaršiję i wieczorny, deszczowy spacer po dzielnicy Bistrik.

Dzień 15 – odwiedzamy Muzeum zbrodni przeciwko ludzkości i ludobójstwu. Ostatni raz spacerujemy po Baščaršij i robimy zakupy.

w Sarajewie

Koszty dwutygodniowego pobytu

Wiem, że temat związany z kosztami pobytu jest dla Was interesujący. Jakiś czas temu przygotowaliśmy wpis o tym, ile wyniósł nas tygodniowy pobyt w Sarajewie i okolicach wraz z dojazdem. Znajdziecie go tu -> Tygodniowy pobyt w Sarajewie – ile to kosztuje? Poniżej natomiast znajdziecie zestawienie kosztów z dwóch tygodni.

  • Największym kosztem był nocleg. Akurat na nim tym razem nie oszczędzaliśmy i wybraliśmy opcję mającą dobrą lokalizację, miejsce garażowe, dobre opinie oraz dobrze działający internet (głównie przez wzgląd na moją pracę). Kosztował nas 337,50 €, czyli 1540 zł. Przy okazji, gorąco polecamy Wam Sony Apartments. Właściciel to złoty człowiek.
  • Nie jadaliśmy zbyt często w restauracjach, śniadania i część obiadów przygotowywaliśmy w domu, więc na jedzenie wydaliśmy ok. 500 zł.
  • Pamiątki (nieliczne) + drobne zakupy to ok. 160 zł.

W sumie zamknęliśmy się w kwocie ok. 2200 zł. Oczywiście można wydać mniej, jeśli znajdziecie tańszy nocleg, np. w hostelu, dalej od centrum itd.. Ale tak, jak pisałam wcześniej, tym razem zależało mi na komforcie i dobrym miejscu do pracy, a nie na oszczędzaniu.

w Sarajewie

Czy warto zatrzymać się w Sarajewie na dłużej?

Zapewne parę osób zacznie kręcić nosem na powyższe zestawienie tego, co robiliśmy/robiłam przez dwa tygodnie w Sarajewie. Ale weźcie pod uwagę, że była to nasza kolejna wizyta i nie skupialiśmy się aż tak bardzo na zwiedzaniu. Natomiast bardziej zależało nam na tym, by przez chwilę poczuć się, jak mieszkańcy miasta. Dlatego też wynajęliśmy mieszkanie blisko centrum (jego największą zaletą, oprócz położenia, był prywatny garaż). I dzięki temu naprawdę mogliśmy się tam zadomowić. A dowodem na to był fakt, że ciężko nam się było rozstać z Sarajewem. No dobra, mnie było dużo trudniej, bo przez dwa tygodnie całą sobą chłonęłam atmosferę stolicy Bośni i Hercegowiny i miałam poczucie, że spokojnie mogłabym tam zostać na dłużej. I jeśli będziecie planować swoją pierwszą lub kolejną wizytę w Sarajewie, to na pewno wygospodarujcie więcej niż jeden dzień na pobyt. Po pierwsze dlatego, że znajdziecie tam mnóstwo atrakcji i ciekawych miejsc. Po drugie, Sarajewo zasługuje na to, by poznawać go bez pośpiechu. Po trzecie, szybko zorientujecie się, że jest to miasto, które trudno się opuszcza, za którym później się tęskni i do którego bardzo chce się wracać.

w Sarajewie

 

TAGI
POWIĄZANE POSTY