Ceny w Bośni i Hercegowinie [2020]

Ceny w Bośni i Hercegowinie zwykle przypadają do gustu turystom z Polski. Dlaczego? Głównie dlatego, że są np. sporo niższe niż w Chorwacji, a także ciut niższe niż w Polsce. Na pewno można tu spędzić nieco bardziej niskobudżetowe wakacje. Poniżej znajdziecie zestawienie cen różnych produktów, które mogą Wam się przydać/interesować Was podczas wakacji w tym kraju.

Waluta w Bośni i Hercegowinie

Bośniacką walutą jest BAM (KM), czyli bośniacka marka zamienna. 1 BAM to 2,19 zł. Zazwyczaj najprościej jest mnożyć BAMy razy dwa dla szybszego przeliczania kwot.

W Bośni nie ma najmniejszego problemu z płaceniem kartą. Większość sklepów oraz praktycznie wszystkie stacje benzynowe posiadają terminale płatnicze. Znalezienie bankomatów lub banków/kantorów również nie powinno nastręczać jakichkolwiek trudności. W Bośni natraficie m.in. na następujące banki: Raiffeisen, CBBH (Centralna Banka Bosne i Hercegovine), Moja Banka, Postbank BH, UniCredit Bank, Ziraat. W przypadku wypłat z bankomatów, ostatni z banków, czyli Ziraat nie pobiera dodatkowych prowizji (zarówno w przypadku Revoluta, jak i kart wydanych dla polskich banków).

Ceny w Bośni i Hercegowinie – żywność

Zakupy spożywcze w Bośni i Hercegowinie są całkiem przyjemne. Po pierwsze dlatego, że wybór produktów jest tu naprawdę bardzo dobry, a po drugie ceny są wyjątkowo przystępne. Zacznijmy od naszego ulubionego miejsca, czyli piekarni. Burek, krompirusa, zeljanica czy sirnica kosztują od ok. 1,50 KM do 3 KM (w zależności od wielkości); chleb ok. 1-2 KM, słodkości (np. bułki nadziewane masą orzechową, makiem, dżemem wiśniowym, owocami itp.) 1,20 KM 2 KM. Mały jogurt, jako idealny dodatek do burka: 1 KM – 1,20 KM. Inne produkty spożywcze: makaron 0,6-0,8 KM, woda mineralna 1,5 l 0,8-1,20 KM, ciasteczka Domaćica 1,50 KM, wino Grasevina 6,90 KM, Vranac Vukoje 20 KM.

ceny w Bosni i Hercegowinie

Ceny kosmetyków i chemii gospodarczej

O ile w Macedonii Północnej nie kupowałam kosmetyków ze względu na sporo wyższe ceny niż w Polsce, o tyle w Bośni i Hercegowinie były one w podobnych lub niższych cenach. Polecam drogerie dm, które mają niezły wybór i dobre promocje. Jeśli chodzi o przykładowe ceny: szampon Dove 200 ml 4,50 KM, krem do rąk Eveline 50 ml 2,30 KM, balsam aloesowy 200 ml 2,50 KM, pasta Elmex 6,15 KM. W przypadku chemii gospodarczej, ceny są praktycznie takie same jak w Polsce lub odrobinę wyższe. Płyn do płukania – w zależności od wielkości opakowania od 3,90 KM do 10 KM, Bref do mycia WC 2,95 KM. 

Ceny w Bośni i Hercegowinie – paliwo

W Bośni i Hercegowinie na pewno spodoba się posiadaczom aut z instalacją gazową. Ceny gazu (TNG) wahają się od 1 KM do 1,20 KM. Widać pewne różnice w cenach między Federacją a Republiką. Przy czym raz jest drożej w jednej, raz w drugiej, więc nie ma jednej prawidłowości. W przypadku cen benzyny: PB95 ok. 2,26 KM, PB98 2,41 KM, Diesel 2,19-2,31 KM.

Ceny w restauracjach

Ceny w Bośni i Hercegowinie są również bardzo przystępne, jeśli chodzi o stołowanie się w restauracjach. Poniższe zestawienie będzie dotyczyło przede wszystkim Sarajewa. Bo prawda jest taka, że w ciut mniejszych miejscowościach może być odrobinę taniej. Zacznijmy od opcji wegetariańskich: grillowane warzywa 3 KM, frytki 2-3 KM, porcja sera 4-5 KM, paprika na zaru (grillowana papryka) 3 KM, szopska sałata 4-5 KM, miks sałat 3 KM, pohovani sir (ser panierowany) 8 KM. A z opcji dla mięsożerców: punjena paprika (papryka nadziewana mięsem) 8 KM, ćevapcici 4-7 KM (tu w zależności od tego, ile kotlecików wyląduje na Waszym talerzu), pljeskavica 5-8 KM, wątróbka 10 KM. Piwo w knajpie kosztuje od 4 do nawet 20 KM (to najwyższe ceny dotyczą piw kraftowych, często importowanych z innych krajów). Duże Sarajevsko dostaniecie raczej za 4-5 KM. Kawa/herbata 2-4 KM. Im bardziej “turystyczna” restauracja, tym drożej. przykład? W Nanina Kuhnija, która jest cenionym i znanym lokalem gastronomicznym na Baščaršiji za obiad składający się z: 2 dużych piw Sarajevsko, 1 szopskiej sałaty, 1 klepe sa sirom i 1 talerza sarajewskiego zapłaciliśmy 50,70 KM.

ceny w Bosni i Hercegowinie

ceny w Bosni i Hercegowinie

ceny w Bosni i Hercegowinie

Ceny komunikacji

Ceny za bilety kolejowe są zawsze dwa razy niższe niż za autobus – np. Sarajewo – Mostar piękną trasa pociąg bilet w 1 stronę 12 KM, w obie 18 KM. Dość drogie są przejazdy autobusami ale autobusy są dobrej jakości, przeważnie mają klimatyzację. Np. autobus Sarajewo – Budva 40 KM ( 39 KM bilet + 1 KM “Stanicna usluga”). Bilet na tramwaj 1,60 KM , na trolejbus także 1,60 KM. W innych miejscach w ogóle nie wiadomo że coś takiego istnieje.  Inne ceny transportu to autobus Sarajewo – Travnik 14 KM a bilet T/P 21 KM, czyli bardzo opłaca się kupować bilety powrotne. Sarajewo – Jajce 24 KM bilet T/P 36 KM .

ceny w Bosni i Hercegowinie

Koszt internetu

W Bośni i Hercegowinie głównym operatorem telefonii komórkowej jest BH Telecom. I na pewno możemy polecić skorzystanie z jego usług. Jeśli chodzi o zasięg internetu radzi sobie świetnie, nawet w górach (testowaliśmy w paśmie Visocicy). Jak plasują się ceny? W przypadku 1 GB (+1 GB gratis) internetu na 7 dni zapłacicie 3 KM. Natomiast 7 GB internetu na miesiąc, to koszt 15 KM. Karty SIM kupicie w wielu punktach na terenie kraju, które oznaczone są pomarańczowym znaczkiem BH Telecom. W Sarajewie dogodny punkt znajduje się w budynku głównej poczty. Oczywiście kupienie karty wiąże się z rejestracją, czyli najczęściej skanowaniem dowodu/paszportu.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zobacz również

22 odpowiedzi

  1. Niby nie ma problemów ze znalezieniem kantoru czy banku, ale… trafiliśmy kiedyś w Sarajewie tak w ramadan, że wszystkie były pozamykane i działała jedynie poczta główna, w której kolejki były jak za komuny! 😀 Niby też wszędzie w przewodnikach pisze, że akceptują wszędzie euro, a mieliśmy spory problem – w stolicy monet prawie nigdzie nie przyjmowali (poza targowiskiem), w jednej restauracji na przedmieściach łaskawie przyjęli banknoty… Innych nie mieliśmy – bo był ten nieszczęśny ramadan 😛 Co ciekawe – w serbskiej części państwa euro brali wszędzie.

    1. W ramadan raczej bankomaty nadal były czynne 😉
      Co do płatności w euro – ja jej nigdy nie stosuję na Bałkanach (oprócz Czarnogóry), z tej prostej przyczyny, że jest to nieopłacalne. I też nie dziwi fakt, że nie wszędzie przyjmują obcą walutę. Przecież nie każdy musi mieć zmagazynowane ileś euro, żeby móc swobodnie wydawać resztę itd. My trzymamy się zasady, że gotówkę wypłacamy po prostu na miejscu z bankomatów (mamy bezpłatne wypłaty poza granicami Polski) i nie bawimy się w wymianę euro na lokalną walutę czy też nie próbujemy płacić w euro (co zazwyczaj jest nieopłacalne, bo kwoty są zaokrąglane do góry).

      1. bankomaty z pewnością, ale ja nigdy ich nie stosuję na Bałkanach z tej prostej przyczyny, że jest to nie opłacalne 😉 Nie dość, że podwójne przewalutowanie, to jeszcze za każdą wypłatę za granicą mam dodatkową prowizję. Oczywiście mógłbym zmienić bank, ale biorąc pod uwagę, że przez 95% czasu korzystam z wypłat w Polsce, gdzie mam wszystko za darmo, to nie ma takiej potrzeby 😉 No i mając w gotówkę w ręku wiem namacalnie ile mi jeszcze zostało, lepiej pozwala trzymać się budżetu 🙂

        W euro też zazwyczaj nie płacę poza Albanią (ceny zazwyczaj były przeliczane niemal tako samo jak w lekach, a zdarzyło mi się, że i taniej, wydawano mi w euro albo w lekach) sporadycznie zdarzało mi się płacić na bramkach w Serbii i Macedonii (stały kurs) albo za nocleg, gdzie ceny od razu podawane były tylko w euro. Natomiast wspomniałem o płaceniu w BiH euro, ponieważ w wielu przewodnikach pisze, iż można nimi płacić swobodnie, gdyż kurs euro=marka jest stały. Faktycznie, będąc pierwszy raz w BiH w okolicach Mostaru nie miałem z tym problemów i rzeczywiście kurs był stały, lecz w Sarajewie już nie…

        1. My akurat korzystamy z bankomatów. I jak do tej pory nigdy się na tym finansowo nie nacięliśmy. Marek ma konto w PKO, ja w Millenium. I z naszych wyliczeń z konta ściąga nam nie wiele więcej niż aktualny kurs danej waluty. Przy okazji mamy bezpłatne korzystanie z bankomatów na całym świecie, więc dodatkowe prowizje nas nie dotyczą.

          W Albanii też wolimy płacić lekami, a nie euro. Jedyny przypadek, gdy płaciliśmy w euro miał miejsce w Turcji, gdzie w tej walucie uiszczaliśmy opłatę za przelot balonem 😉

          1. też mam konto w Millenium, ale taką wersję, która w Polsce jest darmowa, a każda wypłata za granicą to 9 złotych. Wybrałem to z pełną świadomością, bo wiedziałem, że za granicą korzystać z tego nie będę, chyba że w sytuacji awaryjnej. A przelicznik… cóż, w lutym wybierałem z bankomatu korony czeskie – generalnie za kwotę która w Polsce kosztowałaby w kantorze około 90 złotych bank policzył ze 110…

          2. My akurat z premedytacją wzięliśmy konta z bezpłatnymi wypłatami poza granicami Polski 😉 Nie mieliśmy nigdy aż takich różnic między tym, co naliczył bank, a aktualnym kursem. Różnica wynosiła 3-5 zł, ale na pewno nie 20.

          3. to taką różnicę mniej więcej ma moja partnerka na karcie kredytowej. Ja jednak wolę jechać z euro i wymieniać na miejscu, bo zazwyczaj straty są jeszcze mniejsze, a czasem człowiek nawet był do przodu, jak kiedyś w Bułgarii 😉

          4. Hejo! To jeszcze raz ja. Jako, że nasz wyjazd już w tą sobotę i mocno zastanawiam się, co zrobić z tymi walutami, żeby było jak najlepiej i, żebyśmy ponieśli jak najmniej strat, to zapytam w ten sposób: czy w Euro opłaca się płacić w następujących krajach: BiH, Macedonia, Serbia, Czarnogóra? Pamiętam, że gdy byliśmy w Chorwacji to generalnie lepiej było mieć przy sobie kuny, bo w Euro płaciło się więcej… Konto mam w ING i nie opłaca mi się płacić kartą ani tym bardziej wypłacać gotówki za granicą, bo opłaty mnie zeżrą. Najlepiej byłoby zaopatrzyć się we wszystkie waluty tu na miejscu, ale jeśli dobrze się orientuję, to ani BAM ani MKD tu nie uświadczymy… Stąd też moje pytanie: czy mamy zabrać tam ze sobą Euro i na miejscu wymieniać na ichniejsze waluty, a jeśli tak to gdzie to robić najlepiej? No bo wątpię, że jak przyjdę do kantoru w Bośni ze złotówkami to mi ktokolwiek co wymieni, hahaha! 😉
            Bardzo proszę o info, jakie rozwiązanie będzie najkorzystniejsze. Pozdrawiam serdecznie!

          5. W Polsce przede wszystkim trudno znaleźć bałkańskie waluty, może oprócz chorwackich kun. A nawet jeśli są dostępne, to raczej nie opłaca się ich tutaj kupować. Jeśli nie możesz wypłacać bezpośrednio z bankomatów to lepiej wymieniać euro w banku (zazwyczaj procedura wymaga okazania paszportu) lub w kantorze (tu warto podpytać się miejscowych, który polecają).

  2. planujemy objazdówkę po Bałkanach, na Bośnię przeznaczyliśmy tylko jeden dzień ( zwiedzanie Mostaru). i tu mam pytanko, trzeba wymieniać pieniądze czy wystarczy euro, jeśli tak to gdzie ?? z Polski brać czy na granicy znajdziemy jakiś kantor ??

    1. W Mostarze nie powinno być żadnych problemów z płaceniem w euro. W samym mieście w razie czego znajdziecie kantory. Jeśli jednak możecie wypłacać bez opłat pieniądze z bankomatów, to najlepiej korzystać z tej opcji.

  3. Co do cen benzyny, to według znajomego przedstawiciela handlowego, od lat podróżującego do BiH kilkanascie razy do roku, od zawsze była różnica między federacją, a Republika Serbską. Niestety, nie pamiętam, gdzie taniej 🙂 Mimo, że tankowałem w obu częściach kraju, to jakoś nie zwróciłem na to uwagi.

    Co zaś do zapłaty w euro, to faktycznie może z tym być pewien problem, ale jak to mawiają: “nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Podczas wieczornych zakupów w Sarajewie, przy kasie w sklepie zdałem sobie sprawę, że nie zabrałem portfela. Miałem jedynie 10 euro ukryte, gdzieś głęboko w kieszeni. Przemiła ekspedientka, która niestety nie mogła przyjąć zapłaty w euro, wskazała pobliski kantor. Do kantoru szybciutko dotarłem, ale klka minut po zamknieciu. Cóż, czekała mnie droga do hotelu…Polazłem więc do sklepu poprosić panią spredawczynię o przetrzymanie zakupów przez kilkanaście minut. Rozmowie przysłuchiwał sie miejscowy pijaczek, wesołe chłopisko w moim wieku (po czterdziestce). Zaoferował pomoc. Powierzyłem mu “dyszkę”, z która gdzieś zniknął. Po kilku minutach wrócił, z markami i świeżymi bułkami 🙂 Wytłumaczył, że musiał coś kupić, zeby w piekarni wydano mu euro. Bułek, naturalnie, nie wziąłem i ostatecznie, na kilka dłuższych chwil przysiadłem sie do gościa i jego kompanów, ucinając sobie miłą pogawędką o “starej, dobrej Judze” 🙂

  4. Polecam jakieś konto z darmowymi wypłatami zagranicą. Ja mam w Alior Banku a ponieważ bardzo dużo podróżuje zarówno na Bałkany jak i np na Ukrainę to jest bardzo dobre rozwiązanie. Rożnica przy wypłacie np 500 hrywien – ok 80 zł na podwójnym przewalutowaniu to ok 2-3 zł. Co do cen w Bośni są podobne jak w Polsce, może nieco taniej. Jeśli chodzi o inne ciekawe ceny to dla osoby bez samochodu ceny za bilety kolejowe są zawsze dwa razy niższe niz za autobus – np Sarajewo – Mostar piękną trasa pociąg bilet w 1 stronę 12 KM w obie 18 KM, autobus najmniej 20 KM w 1 stronę. Dość drogie są przejazdy autobusami ale autobusy są dobrej jakości, przeważnie mają klimatyzację. Autobus Sarajewo – Budva 40 KM ( 39 km bilet + 1 KM “Stanicna usluga”, Belgrad – Sarajewo 2350 dinarów ok 84 zl , w przypadku kupna biletu T/P na bilet powrotny 40% zniżki – 1425 dinarów 50 zł. Przed odjazdem bilet trzeba zalegalizować na stacji opłata za legalizację 25 dinarów. Bilet na tramwaj 1,60 KM , na trolejbus także 1,60 KM. Można rzeczywiście płacić w Euro zwłaszcza w Mostarze ale wydaje mi się że lepiej jednak w markach. Na szczęście ceny w Bośni generalnie za transport czy jedzenie są sporo niższe niż w Czarnogórze czy Chorwacji i bardziej przypominają polskie lub serbskie.

    1. My mamy w Millenium (360) i w PKO i oba konta mają darmowe wypłaty z bankomatów poza Polską. Generalnie na tle innych, bałkańskich krajów, Bośnia wypada bardzo dobrze, bo jest w niej po prostu tanio. Dzięki za rozpiskę cen komunikacji. Czy mogę dorzucić ją bezpośrednio do wpisu? Oczywiście dodam adnotację, że to Ty zebrałeś te dane 🙂

      1. Oczywiście że tak, i nie trzeba dodawać że to ja – po prostu sam dwa lata temu przed wyjazdem do Bośni i Hercegowiny poszukiwałem cen komunikacji lokalnej i np nigdzie nie mogłem znaleźć ceny za bilety Sarajewo – Budva czy Belgrad – Sarajewo. Po prostu chciałbym żeby te informacje p;pomogły innym podróżnikom.Z innych ciekawszych cen to bilet dobowy na komunikację miejską w Sarajewie ( dnevna karta) to 6 KM i można go kupić TYL:KO w jednym miejscu – w kiosku na przystanku tramwajowym przed dworcem kolejowym i tylko tam. W innych miejscach w ogóle nie wiadomo że coś takiego istnieje. Ważną informacją dla innych backpackersów bez samochodu że najtańszą w ogóle opcja dojazdu do Sarajewa to przejazd porannym pociągiem IC Tara z Belgradu do Priboj za 900 RSD (ok 30 zł) i stamtąd jest ok 17.15 autobos Novi Pazar – Sarajewo ( nie ma go na rozkladzie stacyjnym w Priboju wysatarczy zapytac panią w Kasie ” Koliko sati saobraca autobus iz Novog Pazara za Sarajewo” ) cena 1000 RSD ( 8 euro). Razem 1900 RSD z Belgradu zamiast 2350 RSD za bezpośredni autobus z Belgradu. Można poprosić kierowcę o wysadzenie przy Bascarsji. Inne ceny transportu to autobus Sarajewo – Travnik 14 KM a bilet T/P 21 km czyli bardzo opłaca kupować bilety powrotne. Trzeba je legalizować w okienkach przed odjazdem ale ja wszedlem bez legalizacji i kierowca bardzo mily sam go zalegalizował po prostu podpisal bilet. Sarajewo – Jajce 24 KM bilet T/P 36 KM . Pociągi są dwa razy tanśze i jeśli tylko gdzięs dojeżdząją to warto bo widoki są przepiękne.

        1. Dzięki za taką garść praktycznych informacji. Dorzuciłam ją do wpisu. Cieszę się, że wspólnie z naszymi czytelnikami możemy tworzyć materiał, który przyda się nie tylko tym, którzy jeżdżą na Bałkany własnym autem. Ja ostatni raz jeździłam tam komunikacją w 2010 roku, więc moje informacje są mocno przestarzałe 😉

          1. Bardzo podobało mi się ze w autobusach zwykle oprócz kierowcy jest konwojent który pomaga podróżnym sprawdza i sprzedaje bilety informuje o postojach. Jako jedyny obcokrajowiec w autobusie Belgrad Sarajewo informował mnie o kontroli paszportowej czy postoju na posiłek.

  5. Odnośnie biletu całodniowego, to sprawdziłem, jak to wyglada u źródeł i według tego: http://www.radiosarajevo.ba/mobile/novost/210871
    bilet jednodniowy na trasnsport publiczny w Sarajewie, jest ważny w dniu zakupu na wszystkie środki transportu w obrębie strefy “A”, a jego cena to 5,30 KM z podatkiem. Bilety można nabyć w we wszystkich kioskach firmy GRAS

    “Dnevna karta za javni gradski prevoz koja važi na dan kupovine u svim vidovima prevoza u A zoni sa uračunatim PDV-om iznosi 5,30 KM”, ističu iz GRAS-a.

    Ove karte se mogu kupiti na svim kioscima preduzeća GRAS.”

    Na jakimś sarajewskim forum komunikacyjnym dotyczytałem, że “dnevna karta” nie jest ważna na komercyjnej linii 31e, gdzie zawsze trzeba kupić bilet u kierowcy.

    1. Niestety nie można go kupić we wszystkich kioskach a właściwie w żadnych – dwa razy rok po roku osobiście próbowałem w wielu kioskach, co więcej nawet nie można go było kupić w punkcie sprzedaży biletów okresowych na pętli trolejbusowej Dobrinja nie daleko stacji Istocno Sarajewo.Koszt 5,30 KM natomiast warto wiedziec gdzie go w rzeczywiustoisci mozna kupic aby nie chodzic od kiosku bo to bez sensu. Mysle ze przez rok czasu raczej nic sie nie zmienilo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.