Baloo
Rumunia

Straja i jej maskotka Baloo, czyli najsmutniejszy niedźwiedź w Rumunii

-
22 sierpnia 2018

Generalnie będąc jeszcze w Rumunii w ogóle nie rozważałam zajęcia się tą sprawą. No bo, co ja tak de facto mogę zrobić? Ale później przywołałam się do porządku i skarciłam się za takie myślenie. Bo choć może tym wpisem świata nie zmienię, to uczulę Was na to, żeby w podróży nie przyjmować każdej rzeczy tak kompletnie bezwarunkowo. W szczególności, gdy wokół nas krzywdzone są zwierzęta. W tym przypadku jedno zwierzę – niedźwiedź Baloo, który jest maskotką ośrodka narciarskiego Straja. Maskotką zamkniętą w niezbyt dużej klatce, narażaną na hałasy, stres i samotność.


Baloo

18 lat cierpienia

W 2000 roku grupa strażników parku przemierzająca góry Parang znajduje małego niedźwiadka. Jest on ranny i w bardzo złej kondycji. W dobrej wierze zabierają go do ośrodka dla zwierząt w Petrosani, gdzie miś dochodzi do zdrowia. Ta historia mogłaby zakończyć się happy endem, gdyby niedźwiedź został z powrotem wypuszczony na wolność. Tak się jednak nie stało. O jego istnieniu dowiedział się bowiem biznesmen Emilia Părău. Uznał, że niedźwiedź będzie doskonałym wabikiem na turystów w rozwijającym się ośrodku narciarskim Straja. Zbudował więc klatkę, w której zamknął niedźwiadka i uczynił go maskotką całej okolicy. Co ciekawe w Rumunii dopiero od 2005 r. posiadanie na własność niedźwiedzi stało się nielegalne, mimo że już w 1993 r. ratyfikowano tam Konwencję berneńską, która uznaje te zwierzęta za podlegające ścisłej ochronie. W przypadku Baloo jednak niczego to nie zmieniło. Emilia Părău wciąż uważa, że jest jego właścicielem (nielegalnym, bo nielegalnym, ale właścicielem), a całkiem sporo ludzi przyjeżdża do Straji m.in. z powodu możliwości zobaczenia niedźwiedzia. Co więcej, każdego roku świętowane są urodziny Baloo – niedźwiedź otrzymuje tort, a w Straji odbywa się wielka feta. Trudno jest mi pojąć, że można świętować czyjeś uwięzienie…

Baloo

Najsmutniejszy niedźwiedź w Rumunii

Dopiero drugiego dnia pobytu w Straji zobaczyłam klatkę z Baloo. Wcześniej coś mi się obiło o uszy, że jest tam niedźwiedź, ale początkowo myślałam, że coś źle zrozumiałam po angielsku, albo że ktoś sobie żartuje. Niestety nie był to żart, a to co ujrzałam najpierw mnie zasmuciło, a później rozwścieczyło. Klatka z Baloo znajduje się przy początku jednej z tras lokalnego bike parku, która zresztą nazwana została na cześć uwięzionego niedźwiedzia. W trakcie gdy Marek jeździł na rowerze, ja część czasu spędziłam w tej okolicy czytając książkę i co jakiś czas przyglądając się codziennemu życiu Baloo. Wyobraźcie więc sobie, że przez 18 lat jesteście zamknięci na małej przestrzeni. Latem musicie znosić kilkunasto- lub kilkudziesięcioosobowe grupy dzieci, które do Was wrzeszczą, rzucają w Was jedzeniem lub kamieniami i robią zdjęcia. Zimą codziennie zaglądają do Was narciarze, którzy również nie dają Wam spokoju. Co jakiś czas wpadną do Was dorośli, którzy wleją Wam do pyska piwo, nakarmią różnymi niezdrowymi rzeczami, po których nie czujecie się dobrze. Codziennie wieczorami musicie wysłuchiwać głośnych imprez i dudnienia muzyki. A gdy już zapadnie głęboka noc i cisza, słyszycie w oddali, gdzieś na górskiej grani, ryczenie swoich pobratymców. I wiecie, że nigdy do nich nie dołączycie.

Baloo

Czy jest nadzieja dla Baloo?

Sprawa Baloo nie dawała mi spokoju. Zaczęłam się zastanawiać, jak to jest możliwe, że od tylu lat wciąż jest zamknięty w niewielkiej klatce w Straji. Przekopując internet znalazłam wiele artykułów opisujących Baloo jako wspaniałą atrakcję dla całych rodzin, maskotkę ośrodka narciarskiego itd. Po dłuższych poszukiwaniach trafiłam w końcu na tekst, który był w zupełnie innym tonie i opisywał prawdziwe losy tego rumuńskiego niedźwiedzia. Jego autorem była organizacja Milion of Friends (Milioane de Prieteni / AMP Team), która w Zarnesti stworzyła sanktuarium dla niedźwiedzi zabranych m.in. z takich nielegalnych zoo lub cyrków. Od 2007 r. walczą oni o uwolnienie Baloo. Niestety bezskutecznie. Skontaktowałam się z nimi, by zapytać, jak sprawa wygląda obecnie. Oto, jaką odpowiedź otrzymałam:

Unfortunately all our effort were in van from so many years… We can not tell you how hard it is to know that he is still there, alone, with a lot of visitors who give him beer and sandwiches and fast food, etc. We do not know why authorities are not doing anything, but unfortunately we can not go and confiscate him, because of the law. We can try to save him, we can try to convince authorities do do more, if they want, we can bring him in the sanctuary, if the authorities will confiscate him. BUT, till now, authorities did nothing.

W skrócie – władze mają gdzieś sprawę Baloo. Oczywiście w międzyczasie Departament Weterynaryjny nałożył grzywnę na jego właściciela, ale ten zbytnio się tym faktem nie przejął. Natomiast niedźwiedź wciąż tkwi w więzieniu, mimo że mógłby zostać przeniesiony do miejsca dla niego znacznie bardziej odpowiedniego, gdzie przede wszystkim nie byłby samotny i miałby odpowiednią opiekę. Co ciekawe, razem z Baloo przebywały kiedyś jeszcze dwa inne niedźwiedzie – Puppy i Pumy. Je jednak udało się uratować i kilka lat temu trafiły do Zarnesti. Dlaczego razem z nimi nie zabrano Baloo? Szczerze mówiąc na to pytanie nie udało mi się uzyskać odpowiedzi. Co natomiast na temat Baloo mówią miejscowi? Oficjalna wersja jest taka, że niedźwiedź był zbyt słaby, żeby wypuścić go na wolność, więc go zamknięto w klatce. Okoliczni mieszkańcy traktują go jako stały element ich rzeczywistości. Przywykli do uwięzionego niedźwiedzia i sami mają większe problemy, by zajmować się jeszcze losem tego zwierzaka. Co więcej, swego czasu powstał krótki, animowany filmik o Baloo oraz broszura na jego temat, według których niedźwiedź na pewno by nie przeżył na wolności i że 18 lat więzienia stanowiły jego jedyne wybawienie…

Baloo

Dlaczego o tym wszystkim piszę?

Bo wkurza mnie nasza ludzka znieczulica. Przez tych kilka godzin siedzenia obok klatki Baloo widziałam mnóstwo osób, które zachwycały się “misiem”. Żadna z tych osób nie zastanowiła się, czy to odpowiednie miejsce dla tego dzikiego zwierzęcia. Czy rzeczywiście ma dobre warunki do życia? Dlaczego w ogóle jest tam zamknięty? Czemu jest sam? Ot potraktowały go jak kolejną atrakcję. Tyle się ostatnio mówi o tym, by nie pływać z delfinami w aquaparkach, by nie jeździć na słoniach w Azji itd. Może powinno się też mówić o tym, że takie nielegalne mini zoo powinny być likwidowane dla dobra przetrzymywanych tam zwierząt. I chciałabym być dobrze zrozumiana. Nie chodzi mi o zamykanie wszystkich zoo na świecie, ale o walkę o dobry byt żyjących tam istot. Jeśli zwierzaki mają dużo przestrzeni, odpowiednią opiekę itd., to świetnie. Ale jeśli jest inaczej, to róbmy wszystko, by takie miejsca nie zarabiały na krzywdzie zwierząt. W przypadku Straji sprawa jest o tyle ciekawa, że niedźwiedzia można zobaczyć za darmo. Ale dzięki temu, że w ogóle tam jest, zarabiają hotele czy restauracje, a także sam ośrodek narciarski. No bo niedźwiedź jest doskonałym chwytem marketingowym i wabikiem.

Baloo

Czy możemy cokolwiek zrobić?

Chciałabym móc jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale szczerze mówiąc na ten moment nie potrafię. W szczególności, że mam wrażenie, iż sami Rumunii też się już poddali. Podrzuciłam im kilka pomysłów, co ewentualnie moglibyśmy wspólnie zdziałać, ale chwilowo nie ma z ich strony odzewu. Pewnie wynika to trochę z faktu, że na terenie Rumunii jest 20 razy za dużo niedźwiedzi względem powierzchni całego kraju. Możemy spróbować stworzyć petycję na rzecz uwolnienia Baloo i zabrać podpisy np. przez portal avaaz.org, którą następnie przekażemy rumuńskim władzom. Obawiam się jednak, że wywoła to u nich jedynie wzruszenie ramion. Ponieważ czyta nas sporo osób, może jest wśród Was ktoś zorientowany w działaniu globalnych organizacji na rzecz zwierząt, by może po prostu uderzyć do którejś z nich. Wydaje mi się, że samo nagłośnienie sprawy nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach mogłoby pomóc uwolnić Baloo. Szczerze mówiąc liczę trochę na małą burzę mózgów, bo niestety jedna osoba i jeden artykuł nie wystarczą. To co – pomożecie?

 

TAGI
Powiązane wpisy