Chorwacja Yachtic Trip 2018

Yachtic Trip. Część 1 – Wyspa Žirje i Kornati

-
3 stycznia 2019

Chyba nie ma lepszego miejsca do rozpoczęcia przygody z jachtingiem niż Chorwacja. Przekonaliśmy się o tym podczas naszego wrześniowego, ambasadorskiego rejsu z YACHTIC.COM. Do tej pory dzieliliśmy się z Wami naszymi ogólnymi wrażeniami z tej morskiej przygody. Teraz nadszedł czas na bardziej szczegółową relację z jachtingu. Dziś zabieramy Was do Mariny Mandaliny w Szybeniku, w której rozpoczęliśmy rejs, na wyspę Žirje, oraz Kornati. A zatem – ahoj przygodo!

Marina Mandalina

Budzimy się w Rijece. Za oknem, zamiast błękitu nieba i intensywnie świecącego słońca, witają nas ciężkie, burzowe chmury. Po chwili rozpętuje się nawałnica. A to był dopiero początek. Z Rijeki wyruszamy Magistralą Adriatycką w stronę Szybenika. Chyba każdy, kto tamtędy jechał, potwierdzi, jak bardzo malownicza jest to trasa. Niestety w trakcie wiejącej tego dnia Bury, jej malowniczość schodzi na dalszy plan. Autem miota na wszystkie strony, a deszcz skutecznie ogranicza widoczność. Za to morze wygląda zniewalająco z białymi bałwanami fal. Aczkolwiek oboje zgodnie stwierdzamy, że nie chcemy w takich warunkach znaleźć się na łodzi. Im bliżej Szybenika, tym pogoda nieco bardziej się uspokaja. Do Mariny Mandalina docieramy przed resztą ekipy, która jechała bezpośrednio z Polski. Na miejscu wita nad Jacek i Grześ z YACHTIC.com. Możemy na spokojnie zadomowić się na jachcie, napić piwa i przejść po marinie. Kiedy docierają Miniomki, Wojtek z CroLove, Nikolina, Karolina i Michał idziemy na pierwszy, integracyjny obiad nieopodal mariny. Ze względu na wiejący wiatr start naszego jachtingu został przesunięty o jeden dzień.

Marina Mandalina

Marina Mandalina

Marina Mandalina

Pierwsze śniadanie na jachcie

Yachtic

Z mega jachtami w tle

Marina Mandalina

Dzień 2 – wypłynięcie z Szybenika…

Po pierwszej nocy spędzonej na jachcie poranek zaskakuje nas przepiękną, słoneczną, lecz nadal wietrzną pogodą. Siła wiatru była jednak nieco słabsza, więc zapada decyzja, że wypływamy. Kapitan Marek, który w międzyczasie do nas dołączył, zarządza, że wyruszymy koło godziny 12.00. Do tego czasu mogliśmy nacieszyć się widokami rozciągającymi się z Mariny Mandalina w stronę Szybenika. Punktualnie o 12.00 wszyscy meldują się na pokładzie jachtu. Z mariny wypływamy w stronę Kanału Szybenickiego, z którego kierujemy się wprost ku wyspie Žirje. Moja największa obawa, związana z chorobą morską, szybko znika. Mimo sporych fal i bujania czuję się świetnie. Podobnie zresztą, jak pozostała część naszej załogi. Cudowne widoki i świetne towarzystwo sprawiają, że wszystkim nie schodzi uśmiech z twarzy.

SzybenikSzybenik

Szybenik

Szybenik

Szybenik

Szybenik

Szybenik

…i wyspa Žirje

Całkiem sprawnie docieramy do zatoczki przy wyspie Žirje, gdzie mamy zostać do następnego dnia. Cumujemy przy boi, w towarzystwie innych jachtów, które skryły się tu przed silnymi podmuchami wiatru. Do popołudnia mamy czas wolny, który część naszej ekipy na czele z Markiem, spędza na kąpielach w morzu. Bliżej zachodu słońca udajemy się na wyspę, by odwiedzić jej dwa, bardzo widokowe miejsca. Pierwszym były ruiny twierdzy (Utvrda Žirje), drugim zaś wzgórze z pozostałościami bunkrów i innych, wojskowych zabudowań. Žirje jest najbardziej na zachód wysuniętą wyspą Archipelagu Szybenickiego, co czyniło ją przez wieki ważnym punktem strategicznym. Do obu miejsc prowadzą drogi, które też świetnie nadają się na rower, jednak piesza wycieczka też jest świetnym pomysłem. Wieczór spędzamy w Konobie Stupica, w której spotykają się praktycznie wszystkie, cumujące w zatoczce ekipy. Białe wino, pyszne jedzenie (aczkolwiek średnio nadające się dla wegetarian) i cudowne widoki. Czego chcieć więcej?

W drodze na Žirje 

Žirje

Yachtic

Wyspa Žirje 

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Žirje

Wschód słońca na Žirje

Žirje

Žirje

Marek w swoim wodnym żywiole

Žirje

Žirje

Yachtic

Dzień 3 – Kornati

Dla mnie i Marka dzień trzeci zaczyna się bardzo wcześnie, bo ok. godz. 5. Dlaczego? Bo właśnie wtedy zaczynała się nasza wachta kotwiczna. Jacht nigdzie w tym czasie na szczęście nie odpłynął, za to my mogliśmy podziwiać przepiękny wschód słońca nad wyspą Žirje. Całkiem niezła nagroda za niewyspanie. Po godz. 7 znów na chwilę się kładziemy, a po 9 wyruszamy w dalszą drogę. Naszym głównym celem był Park Narodowy Kornati — jeden z popularniejszych, jachtingowych celów. Sama byłam tam rok wcześniej, podczas wycieczki łodzią z Zadaru. Wtedy zawitałam na słynącej z klifów wyspie Mana (którą będę mogła podziwiać z perspektywy morza następnego dnia). Największą atrakcją trzeciego dnia na morzu była możliwość płynięcia na żaglu, bez używania silnika. A to na Adriatyku wcale nie jest takie często. Silny wiatr wreszcie się na coś przydał i dał nam w pełni poczuć moc przechyłów. Muszę przyznać, że zabawa była przednia! Może nie do końca podzielają tę kwestię Nikolina z Karoliną, które w trakcie przechyłów usiłowały zrobić obiad, a dokładniej chciały upiec grzanki w piekarniku. I o dziwo doskonale sobie z tym poradziły. Po południu docieramy na wyspę Vrulje należącą do Archipelagu Wysp Kornati. Po zacumowaniu mamy czas wolny, który z Markiem poświęcamy na wizytę na jednym ze wzgórz. Później, wraz z resztą ekipy udajemy się na przeciwległe wzniesienie z krzyżem, skąd podziwiamy najpiękniejszy zachód słońca całego naszego jachtingu. Wieczór spędzamy przy zdobycznym przez Nikolinę i Karolinę obiedzie (na ogół tego do Vrulje dotarło wiele jachtów i restauracje teoretycznie nie przyjmowały więcej zamówień, ale dziewczyny były bardzo przekonujące).

Kornati

Yachtic

Yachtic

Yachtic

Kornati

Wyspa Vrulje

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Kornati

Jeśli jeszcze bardziej chcecie poczuć klimat wakacji pod żaglami obejrzyjcie również nasz filmik:

Ciąg dalszy tej historii nastąpi już wkrótce…

Jachting — to nie takie trudne!

Czy czytając naszą relację nabraliście przekonania, że sami chcielibyście przeżyć taką morską, chorwacką przygodę? Zapewne wydaje Wam się, że wynajęcie jachtu to coś trudnego, czasochłonnego, drogiego i wymagającego ogromnej ilości uprawnień? Otóż nic bardziej mylnego. Korzystając ze strony YACHTIC.com, możecie przede wszystkim wynająć jacht ze skipperem. Kim jest skipper? Kapitanem, który nie tylko poprowadzi jacht, ale również pomoże Wam w zaplanowaniu trasy rejsu czy pokaże najpiękniejsze miejsca, a także opowie niesamowite historie z przygód na morzu. YACHTIC.com posiada także olbrzymią bazę jachtów, w których przebierać można uwzględniając najróżniejsze Wasze potrzeby czy oczekiwania. System rezerwacji jest bardzo intuicyjny i pozwala nam zachować kontrolę nad jej każdym etapem. bez problemu poradzą sobie z nim osoby bez doświadczenia w czarterze jachtów. Kiedy najlepiej zarezerwować jacht? Doskonałym pomysłem jest skorzystanie z ofert First Minute. Przede wszystkim rezerwując z dużym wyprzedzeniem, ma się do wyboru znacznie więcej jachtów w dużo bardziej okazyjnych cenach. Dodatkowo zyskuje się więcej czasu na zaplanowanie trasy czy zebranie ekipy. Przełom grudnia i stycznia to zwykle moment, w którym takich atrakcyjnych ofert jest najwięcej i gorąco zachęcamy Was do skorzystania z nich. W szczególności, jeśli chcecie zachwycić się różnorodną, chorwacką linią brzegową; niezapomnianymi wschodami i zachodami słońca; w pełni się zrelaksować i odpocząć!

TAGI
Powiązane wpisy