wakacje w Polsce
Polska

Jeśli nie Bałkany to… pierwsze wakacje w Polsce od niepamiętnych czasów

on
14 czerwca 2020

W sumie nie pamiętamy, kiedy ostatnio spędzaliśmy dłuższe wakacje w Polsce. Zasadniczo każdą wolną chwilę poświęcamy na bałkańskie wojaże. Jeśli już decydowaliśmy się jechać w Polskę, to na weekend lub maksymalnie 3-4 dni. Jednak sytuacja w pierwszej połowie 2020 roku dość mocno pokrzyżowała plany wielu osób. My mieliśmy to szczęście, że początkowy okres pandemii spędziliśmy w Bośni i Hercegowinie, Czarnogórze oraz Chorwacji. Do Polski wróciliśmy pod koniec marca. 14 dni kwarantanny, później powolne zdejmowanie obostrzeń. Aż przyszedł maj. Wtedy stwierdziłam, że muszę zmienić otoczenie. Jak tego nie zrobię, to się uduszę. Marek usiadł przed komputerem, by poszukać domku w górach. Krótki research i mieliśmy zaplanowane wakacje w Polsce. A dokładniej na Ziemi Kłodzkiej.


Wakacje w Polsce – wybór miejsca z przypadku

Ogólnie oboje chcieliśmy spędzić dwa tygodnie w górach. Żeby można było pojeździć na rowerach, powłóczyć się po szlakach, pogapić na cudowne widoki. Początkowo myśleliśmy o Beskidzie Śląskim lub Niskim. Ostatecznie przyciągnęła nas do siebie Kotlina Kłodzka. A dokładniej Nowy Waliszów, w którym Marek znalazł wolnostojący, holenderski domek. Duży ogród, miejsce na ognisko, piękne widoki i… zadupie. Tego nam było trzeba. Po krótkich obradach, zrobiliśmy rezerwację. Przy okazji zaproponowaliśmy Rudym i Markowym Rodzicom, by do nas dojechali na pierwszy weekend. Na drugi zaś mieli do nas dołączyć przyjaciele. Wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę. Choć na co dzień mieszkamy na wsi, to jednak takiej bardziej unowocześnionej. Tu były koci złodziej podkradający jedzenie (i czasami srający na trawnik). Była szalona krowa, która podczas pełni chciała rozwalić stodołę stojącą nieopodal naszego domku. Był też nadgorliwy kogut, wydzierający się o różnych porach. Z tarasu przed domkiem mogliśmy podziwiać okoliczne góry.  Do tego cisza i spokój. Czyli jednym słowem – sielanka.

kotlina klodzka

Kotlina klodzka

wakacje w Polsce

Wakacje w Polsce to pogodowa loteria

Pamiętam jak z rodzicami jeździłam na wakacje do Murzasichla, Zakopanego czy innej Bukowiny. Podstawowym hasłem np. tygodniowego wyjazdu, była tzw. trzydniówka. I nie mam na myśli jednostki chorobowej. A sytuacji, gdy przez 3 dni lał deszcz. To teraz wyobraźcie sobie, że taki stan, z małymi tylko przerwami, trwa przez 2,5 tygodnia. Tak właśnie wyglądały nasze wakacje w Polsce. A raczej na Ziemi Kłodzkiej. Bo w całej reszcie kraju w tym czasie było ciepło i słonecznie. Ja najbardziej żałowałam, że nie wzięłam ze sobą kurtki puchowej. Byłaby idealnym strojem na okropnie zimne, majowe i czerwcowe wieczory. Padało praktycznie codziennie. Na palcach jednej ręki możemy wymienić dni, gdy od rana do wieczora było względnie pogodnie.  I niestety w tym przypadku bałkańskie wakacje wygrywają z tymi polskimi. Jeśli w tym samym czasie pojechalibyśmy na Bałkany, to wrócilibyśmy opaleni i może odrobinkę narzekający na tamtejsze upały. W Polsce nam to nie groziło. Co najwyżej, mogliśmy się przeziębić.

Jagodna

kotlina klodzka

wakacje w Polsce

Syndrom odkrywcy

Mimo kiepskich warunków pogodowych i tak bardzo aktywnie spędzaliśmy czas. Trzymając się zasady, by wykorzystać te 2,5 tygodnia maksymalnie, jak się tylko da. No właśnie, już w trakcie przedłużyliśmy nasz pobyt o kilka dni. Mieliśmy być równo dwa tygodnie, ale zdecydowaliśmy się wrócić ciut później, czyli w Boże Ciało. W Kotlinie Kłodzkiej i jej okolicach bywaliśmy już wcześniej, ale teraz mogliśmy w pełni docenić jej turystyczny potencjał. Zresztą, pisaliśmy o tym niedawno w artykule o naszych 10 pomysłach na aktywne wakacje w tym regionie. Tak naprawdę, mimo wcześniejszych wizyt w tym zakątku Polski, jak i po 2,5 tygodnia urlopu, dalej mamy powody, by tam wracać. Od ilości ciekawych miejsc, widokowych szlaków pieszych i rowerowych może się zakręcić w głowie. W przeciwieństwie do Podhala, nie ma tu tak gęstej zabudowy. A jedynie w kilku miejscach kumuluje się ruch turystyczny (np. w weekendy w Czarnej Górze, na Śnieżniku czy w Górach Stołowych; za to w tygodniu było pusto). To sprawia, że naprawdę tam odpoczęliśmy. Mimo tego, że pogoda nie raz nas frustrowała.

wakacje w Polsce

wakacje w Polsce

wakacje w Polsce

Wakacje w Polsce – koszty

Wbrew pozorom da się spędzić wakacje w Polsce i nie wydać małej fortuny. Podstawą jest znalezienie odpowiednio niedrogiego noclegu. My za cały domek z ogrodem płaciliśmy 80 zł. Właściciele liczą po prostu 40 zł od osoby. Jak za niezależność, możliwość spędzania czasu w pięknych okolicznościach przyrody oraz naprawdę niezłe warunki, to absolutnie niewygórowana kwota. Czasami gotowaliśmy sami, czasami szliśmy do restauracji. Głównie jednak robiliśmy ogniska i grillowaliśmy różne frykasy. Nie oszczędzaliśmy mocno, ale też nie szastaliśmy pieniędzmi. Za nocleg zapłaciliśmy w sumie 1360 zł za 17 dni. Za jedzenie, bilety wstępu i paliwo wyszło nam ok. 1200 zł. W sumie, wydaliśmy 2560 zł. Gdybyśmy w tym samym czasie wyjechali na Bałkany, wydalibyśmy podobną lub ciut wyższą kwotę.

A na koniec…

…kilka wniosków. Po pierwsze, wsparliśmy polską gospodarkę. Nie no dobra, to akurat nie był główny powód, dla których wybraliśmy się na wakacje w Polsce. Gdyby granice były otwarte, spędzilibyśmy ten czas na Bałkanach. Ale przez pandemię i ograniczenia w podróżowaniu mogliśmy w końcu poświęcić nieco więcej czasu naszemu państwu. Akurat turystyka w Kotlinie Kłodzkiej i jej najbliższych okolicach jest rozwijana w duchu w miarę zrównoważonego rozwoju. Nie ma tam aż takiego przerostu formy nad treścią, jak na Podhalu. Dobrze nam tam było. Ciężko było wracać. W szczególności, że w dniu wyjazdu w końcu zrobiła się ładna, wakacyjna pogoda. Oprócz tego, pobyt w Polsce był dobrym momentem na nadrabianie zaległości towarzyskich. Mieliśmy np. okazję spotkać się z Asią, Pawłem i Rysią z bloga Podróże dla Każdego, którzy prowadzą w tym zakątku Polski agroturystykę. Na pewno będziemy wracać w te strony. A Was zachęcamy do pójścia w nasze ślady. Nie będziecie żałować. 🙂

wakacje w Polsce

TAGI
POWIĄZANE POSTY