Stara Lubowla
#turystykaktywna Słowacja

Czerwcowa Słowacja: Stara Lubowla oraz trekking wokół Ľubovnianskich Kupeli

-
28 czerwca 2018

Końcówka czerwca spłatała pogodowego figla. Przez całą wiosnę w naszej części Europy panowały iście wiosenne temperatury. Jednak wraz z przyjściem kalendarzowego lata, nagle się ochłodziło i zrobiło się mocno deszczowo. Mimo wszystko jednak, przedostatni weekend czerwca postanowiliśmy spędzić na południu Polski oraz na Słowacji. I mimo nieco schizofrenicznej pogody z cyklu czasem słońce, czasem deszcz, udało nam się odwiedzić kilka naprawdę urokliwych miejsc. Na naszej liście znalazła się m.in. Stara Lubowla z zamkiem i skansenem czy trekking wokół Ľubovnianskich Kupeli Ostatecznie wyszedł nam całkiem intensywny weekend.

Stara Lubowla – zachwycający zamek

Stara Lubowla przez ostatnie lata urosła do rangi naszego mitycznego miejsca – przejeżdżaliśmy obok niej wielokrotnie i za każdym razem powtarzaliśmy, że musimy w końcu odwiedzić znajdujący się tam zamek oraz skansen. Kończyło się na rzucaniu obietnicy w powietrze, że tak, na pewno przy kolejnej nadarzającej się okazji. Ta pojawiła się dopiero w czerwcu 2018 roku. Pogoda była tak zwariowana, że wizyta na zamku wydawała się być doskonałym pomysłem. I rzeczywiście był to strzał w dziesiątkę. Samochód zostawiamy na płatnym parkingu znajdującym się na wysokości skansenu (2 € za cały dzień). Następnie asfaltową drogą kierujemy się ku warowni. Kupujemy bilet obejmujący zwiedzanie zamku i skansenu w cenie 6 € od osoby. Dowiadujemy się, że gdy nie będzie padać, to o godzinie 13 odbędzie się pokaz sokolniczy. Zaopatrzeni w broszurę informacyjną udajemy się na zwiedzanie zamku. Po przejściu przez bramę wejściową w wysokim bastionie (tam znajduje się kasa biletowa; można płacić kartą), zaglądamy do wieży renesansowej. Stamtąd udajemy się do baszty renesansowej oraz oglądamy wystawę poświęconą historii zamku. Został on wzniesiony pod koniec XIII w., a w latach 1412-1772 znajdował się w zastawie u polskich władców.

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Gdy zbliża się godzina 13 udajemy się na dziedziniec, gdzie znajduje się studnia zamkowa, by wziąć udział w pokazie sokolniczym. Oczywiście można mieć pewne wątpliwości, czy trzymanie tych dzikich, pięknych ptaków jest etyczne. Z drugiej jednak strony, ich opiekunki darzą je tak ogromną miłością i troską, że chyba ostatecznie nie jest im bardzo źle. A po drugie, na co dzień człowiek nie ma możliwości zobaczyć ich z tak małego dystansu. Oboje byliśmy zachwyceni.

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Już w trakcie pokazu zaczęło wychodzić słońce. Coraz ładniejsza pogoda stała się naszą motywacją, by udać się na wieżę gotycką. Widoki z niej po prostu nas oczarowały. Co tu dużo pisać – pogoda na chwilę postanowiła dać nam prezent, czyli słońce, błękit nieba, białe obłoczki i światło, dzięki której zieleń wzgórz i lasów była jeszcze bardziej soczysta.

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Po zejściu z wieży udajemy się jeszcze do Pałacu Renesansowego, gdzie prezentowana jest wystawa dot. rekonstrukcji pałacu oraz ta poświęcona browarnictwu i gorzelnictwu (naszym zdaniem dużo bardziej ciekawa 😉 ). Po opuszczeniu zamku, a w drodze do skansenu, udajemy się na polanę, z której podziwiać można tę warownię. Niestety w tym momencie pogoda się psuje i po słońcu nie ma ani śladu.

Stara Lubowla

Stara Lubowla – skansen

Osobiście uwielbiam skanseny. Mają one dla mnie swoistą magię. Moim ulubionym skansenem jest oczywiście skansen w Tokarni obok Kielc, jednak ten w Starej Lubowli również mnie zachwycił. Przede wszystkim dlatego, że praktycznie wszystkie chaty pomalowane były w niebieskie pasy. Dodatkowo w większości z nich ukazano naprawdę sporo najróżniejszych sprzętów domowych, dzięki którym można było przenieść się w dawniejsze czasy. Co więcej, sam skansen jest bardzo malowniczo położony, oferując także przyjemny widok na zamek. Po zwiedzaniu posilamy się w znajdującej się obok skansenu restauracji U grófky Isabelly. Niestety ceny były tam dość wysokie, a jedzenie marne.

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Stara Lubowla

Trekking wokół  Ľubovnianskich Kupeli

Przed opuszczeniem okolic Starej Lubowli analizujemy mapę okolicy. Odkrywamy, że w położonych niedaleko  Ľubovnianskich Kupelach poprowadzono po górach szlak w formie pętli. Jako fani trekkingowych pętli postanowiliśmy się tam udać. Pogoda niestety coraz bardziej stabilizowała się w stronę deszczu. Uznaliśmy jednak, że nie jesteśmy z cukru. Oboje bowiem mieliśmy ochotę na choćby kilkukilometrową wędrówkę. Do  Ľubovnianskich Kupeli jedziemy jakieś 10 min. Auto zostawiamy poniżej dużego hotelu Sorea. Stamtąd wyruszamy za oznaczeniami szlaku (ścieżka dydaktyczna plus żółty szlak pieszy i rowerowy). Początkowo maszerujemy dość szeroką droga, która wyprowadza nas na rozległe wzgórza porośnięte łąkami. Te niepozorne na pierwszy rzut oka pagórki potrafią dać w kość, bo niekiedy oferują naprawdę strome podejścia. Zaczyna lać. Mimo to kontynuujemy wędrówkę. I było warto. Bo po chwili, mimo deszczu, wychodzi słońce. Krajobraz z minuty na minutę wypełnia się feerią barw, nie tylko za sprawą tęczy. Gdy przestaje padać, po prostu chłoniemy atmosferę i widoki. Jest cudownie! Przed zejściem do samochodu zdobywamy jeszcze szczyt Vysokiej, na której stokach działał kiedyś ośrodek narciarski (obecnie funkcjonują orczyki w niższych partiach tej góry). Podczas zejścia słońce znów się gdzieś chowa, ale już bez towarzystwa kropli deszczu docieramy do auta.

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

 Ľubovnianskie Kupele

Przed opuszczeniem Słowacji i powrotem do Polski zaglądamy jeszcze do Hradu Plaveč. Znajduje się on tuż przy szosie nr 68, po prawej stronie, gdy jedzie się w kierunku Leluchowa. Z samego zamku zostało tak naprawdę tylko kilka ścian. Jednak rozciągający się stamtąd widok po prostu powala na kolana. Zresztą – sami się przekonajcie!

Hrad Plaveč

Hrad Plaveč

Hrad Plaveč

TAGI
Powiązane wpisy