Pod Parasolami
Kulinaria

Pod Parasolami – nieoczywista, bałkańska restauracja

-
12 listopada 2018

Z czym kojarzy Wam się nazwa Pod Parasolami? No właśnie, na pewno nie z Bałkanami. A właśnie pod tym szyldem kryje się bałkańska kuchnia. Generalnie nie dowiedzielibyśmy się o tej restauracji, gdyby nie nasz znajomy (pozdrowienia Grzesiek!), który nam o niej napisał. Ponieważ znajduje się tylko 15 min jazdy samochodem od naszego domu, postanowiliśmy ją odwiedzić w pewien sobotni, listopadowy wieczór.

Ale przed wizytą…

…zajrzeliśmy oczywiście na internetową stronę lokalu. I musimy przyznać, że było to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. Dawno żadna strona nas tak nie rozbroiła i nie rozbawiła. Zresztą sami zobaczcie – KLIK. Generalnie rozumiemy, że można nie mieć funduszy na zlecenie komuś zrobienia strony. Ale nawet korzystając z darmowych szablonów, da się stworzyć coś, co będzie nieco przyjaźniejsze wizualnie. Aczkolwiek musimy przyznać, ze zarówno nas, jak i znajomych, z którymi postanowiliśmy odwiedzić Pod Parasolami, na swój sposób urzekła ta koncepcja strony www. Zresztą okazała się bardzo spójna z tym, co czekało na nas w samym lokalu.

Bielańskie Pod Parasolami

Restauracja Pod Parasolami znajduje się na obrzeżach Warszawy, przy ul. Arkuszowej, będącej częścią dzielnicy Bielany. Generalnie w bałkańskiej kuchni specjalizuje się od półtora roku. Wcześniej serwowano tam inne propozycje kulinarne, z różnych strony Europy. Skąd pomysł na kuchnię bałkańską? Przez trzy lata mieszkałam w Bułgarii i postanowiłam wprowadzić tu kuchnię Bałkanów. – stwierdziła obsługująca nas pani, która okazała się również właścicielką lokalu. Generalnie w dniu, kiedy postanowiliśmy odwiedzić Pod Parasolami, nie było głównego kucharza, który z powodu złego samopoczucia musiał pojechać do domu. Menu nie jest bardzo rozbudowane i jego plusem, dla osób nie znających dań, jest to, że są w nim zdjęcia potraw. Minusem jest fakt, że dla wegetarian jest tylko banica z serem, szopska oraz pieczone ziemniaki. Ponieważ na tę pierwszą trzeba czekać ponad pół godziny, ostatecznie zadowalam się sałatką i ziemniakami. Reszta ekipy decyduje się na mięsne propozycje. W piątkę byliśmy jedynymi gośćmi, dlatego na nasze zamówienie nie musieliśmy długo czekać.

Pod Parasolami

Kulinaria

Na pewno w Pod Parasolami spodoba się osobom lubiącym jeść mięso, gdyż jego wybór jest tam całkiem spory. Marek zdecydował się na makedonską pleskavicę (w tym przypadku nadziewaną serem cheddar). Znajomi natomiast postawili na dwa rodzaje kebapcy (można zamówić całą porcję lub połowę). Dania podane były z ajwarem, taratorem oraz frytkami lub pieczonymi ziemniakami. Mnie pozostało skonsumowanie szopskiej i ziemniaków. Do tego, wszyscy zdecydowaliśmy się na ostrą paprykę z czosnkiem, która naprawdę była ostra! Dania moglibyśmy określić, jako poprawne, ale nie wybitne. Na pewno na słowa uznania zasługuje ser użyty do sałatki. Markowi natomiast nie do końca przypadła do gustu konsystencja mięsa. I choć dania nie były może najlepszymi, jakie mieliśmy okazje zjeść w Warszawie, to nie były też bardzo złe. Po prostu wymagają dopracowania lub po prostu osoba zastępująca kucharza nie potrafiła ich wykonać w 100% poprawnie.

Pod Parasolami

Pod Parasolami

Ogólne wrażenia

Jeśli wrócimy tam w najbliższym czasie, a na pewno to nastąpi, gdyż Pod Parasolami znajduje się naprawdę blisko naszego miejsca zamieszkania, to wcześniej tam zadzwonimy, by zamówić sobie banicę, gdyż oboje jesteśmy jej ciekawi. W sumie trochę żałujemy, że ostatecznie nie zdecydowaliśmy się na nią podczas pierwszej wizyty. No ale, nic straconego. Natomiast jeśli chodzi o związek pomiędzy stroną internetową a wnętrzem lokalu, to w obu przypadkach dominuje kolor fioletowo-różowy wraz z kilkoma innymi, pstrokatymi elementami. W restauracji panuje lekki wizualny rozgardiasz. Owszem, wiszą flagi państw bałkańskich i z głośników sączy się bałkańska muzyka, ale znaleźć tam też można wiele, nie do końca pasujących do siebie szczegółów.

Pod Parasolami

Pod Parasolami

Z drugiej strony Pod Parasolami dostaje od nas dużego plusa za możliwość zakupu bałkańskich produktów. Na miejscu dostępne są ajwary, lutenice, ostre paryki, faszerowane papryki i 3 rodzaje sera. Oprócz tego na miejscu napijecie się bałkańskich piw (m.in. Jelen czy Nikšićko) czy win (m.in. z Popovej Kuli). Ceny dan, jak i produktów są bardzo przystępne i nie zrujnują Waszego portfela.

Pod Parasolami

Podsumowując – Pod Parasolami mając dość trudną lokalizację, powinno starać się podwójnie, by mieć klientów. W sobotni wieczór byliśmy tam sami i nic nie zapowiadało, że ktokolwiek więcej tego dnia się tam pojawi. Lepsza strona internetowa, poprawienie wyglądu restauracji, a przede wszystkim skupienie się na podwyższeniu jakości serwowanych dań – to wszystko powinno przyczynić się do wzrostu popularności Pod Parasolami.

Pod Parasolami
ul. Arkuszowa 42
sb-.nd. 11.00-21.00, w tygodniu chyba do 20.00
TAGI
Powiązane wpisy