Palaios Panteleimonas – kamienna wioska w masywie Olimpu

Są takie miejsca, w których wystarczy pobyć dosłownie chwilkę, by od razu poddać się ich czarowi. Tak było w przypadku Palaios Panteleimonas – niewielkiej miejscowości położonej ponad Riwierą Olimpijską. Wizytę w niej polecili nam znajomi Grecy. I musimy przyznać, że warto było podążyć za ich rekomendacją. Zresztą wkrótce sami się o tym przekonacie.

Kilka słów o Palaios Panteleimonas

Palaios Panteleimonas, którego nazwę można przetłumaczyć jako Stary Panteleimonas, położony jest na wysokości ok. 700 m n.p.m., kilka kilometrów od wybrzeża. Uznawany jest za najpiękniejszą miejscowość w masywie Olimpu, który zresztą góruje nad całą okolicą. Do Palaios Panteleimonas wiedzie malownicza, kręta droga, z której można podziwiać pierwsze widoki. Poza sezonem miejsce jest raczej senne i spokojne. W sezonie wypełnia go gwarny tłum turystów. Jednak samych mieszkańców jest tu niewielu. Ale nie zawsze tak było. Pierwsze zabudowania powstały tu pod koniec XIV wieku. Kamienne domy o macedońskiej architekturze tarasowo usytuowano na górskim zboczu. Pomiędzy nimi wyznaczono mniej lub bardziej wąskie brukowane uliczki. Jednak kolejne stulecia okazały się bardzo trudne dla Palaios Panteleimonas. Nie dość, że znalazł się na terenie bardzo długo okupowanym przez Turków, to później nawiedziły go epidemie dżumy i cholery, które zdziesiątkowały mieszkańców. Obecnie Palaios Panteleimonas to trochę muzeum na świeżym powietrzu. Tradycyjna zabudowa zaadaptowana została na hotele, sklepiki z rękodziełem lub pamiątkami oraz restauracje. Place z okazałymi platanami zastawione są stolikami, a wielobarwne szyldy kierują do powstałych tu biznesów. A do tego niesamowite pejzaże.

Palaios Panteleimonas
riwiera olimpijska

Palaios Panteleimonas poza sezonem

Do Palaios Panteleimonas docieramy późnym popołudniem, gdy słońce chyli się już ku zachodowi. Jest początek czerwca. Dni są już bardzo ciepłe, ale wieczorem, w szczególności w górach, temperatura nieco szybciej spada. O Palaios Panteleimonas powiedzieli nam nasi greccy znajomi z Salonik, którzy na pytanie o polecane na Riwierze Olimpijskiej miejsce od razu wskazali tę górską miejscowość. Już droga dojazdowa sprawia, że wiemy, iż wizyta tu będzie strzałem w dziesiątkę. Auto zostawiamy na parkingu przed miejscowością. Stoi tam dosłownie kilka aut. Kiedy tam jesteśmy, możemy podziwiać widok tak na góry i morze, jak i sam Palaios Panteleimonas.

Palaios Panteleimonas
riwiera olimpijska

Nostalgiczny spacer

Ze względu na porę dnia, jak i roku, Palaios Panteleimonas praktycznie świeci pustkami. Nieco znudzeni właściciele sklepików siedzą na kamiennych schodkach prowadzących do wnętrza ich niewielkich biznesów. Część obiektów w miasteczku jest jeszcze zamknięta. Zapewne z zamiarem otworzenia się w szczycie letniego sezonu, gdy wraz z tłumami turystów przybędzie tu też więcej gotówki. Ze względu na strukturę miasteczka krążymy po nim trochę bez ładu i składu, dając się ponieść tamtejszym uliczkom. Część domów została pięknie odrestaurowana, część natomiast to malownicze ruinki. Centralnym punktem Palaios Panteleimonas jest plac, który skrywa się w cieniu rozłożystych platanów. Przy nim też wznosi się kościół pw. św. Pantelejmona. Wokół działa mnóstwo klimatycznych knajpek. Jednak my kolację postanowiliśmy zjeść gdzie indziej.

Palaios Panteleimonas
Palaios Panteleimonas

Tawerna Agnanti

Podczas przechadzki naszą uwagę zwróciła Tawerna Angnanti, położona blisko zachodniego krańca miasteczka. Głównie dlatego, że dysponowała tarasem, z którego rozciągał się przepiękny wprost widok. Przed samym zachodem słońca zajmujemy stolik i składami zamówienie. Decydujemy się na grecką sałatę, a ja dodatkowo na białe wino oraz grillowane warzywa. Marek natomiast wybiera suvlaki. Widoki są fenomenalne, a jedzenie bardzo smaczne. Dość szybko z okolicy schodzą się tu… psy i koty, które swymi smutnymi spojrzeniami wymuszają na nas co smaczniejsze kąski. Zresztą, nie tylko mu ich dokarmiamy. Sąsiedzi ze stolika obok również nie mogą przejść obojętnie obok domagających się jedzenia zwierzaków. Chętnie zostalibyśmy tu na noc, ale mamy wykupioną parcelę na położonym nad morzem kempingu. Po posiłku jeszcze krótko spacerujemy po miasteczku i wracamy do auta.

Palaios Panteleimonas
Palaios Panteleimonas
riwiera olimpijska

Zobacz również

7 odpowiedzi

    1. Nie jest to jakaś mega wypromowana atrakcja, ale dzięki greckim znajomym udało nam się tam trafić i teraz możemy się nią dzielić z innymi <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.