Dolina Prosiecka i Kwaczańska w Górach Choczańskich – trekking w formie pętli

Region Liptov na Słowacji odwiedzamy przy każdej, nadarzającej się okazji. Jeśli planujemy wypad do naszych słowackich sąsiadów, to zwykle obieramy tę część kraju. Dlaczego? Ponieważ stanowi doskonałą bazę wypadową w kilka pasm górskich, jest niesamowicie różnorodny, malowniczy i świetnie ogarnięty pod kątem szlaków czy bazy turystycznej. W pierwszy, długi weekend 2022 udaliśmy się do Bešeňovej. I to z niej postanowiliśmy zrealizować pętle przebiegającą przez pewne wyjątkowo malownicze miejsca. Dolina Prosiecka i Kwaczańska to świetne propozycje nawet przy nieco zwariowanej pogodzie.

Dolina Prosiecka i Kwaczańska – kilka faktów

Na północ od Bešeňovej rozciąga się pasmo Gór Choczańskich z Wielkim Choczem na czele. W ich obrębie znajdują się dwie, położone blisko siebie doliny, które cieszą się sporą popularnością wśród turystów. Pierwszą z nich jest Dolina Prosiecka (Prosiecka dolina), mająca ok. 4 km długości i przecinająca w poprzek wspomniane góry. Uznawana jest za jeden z lepszych przykładów zjawisk krasowych na terenie Karpat Zachodnich. Jej bliską sąsiadką jest jest Dolina Kwaczańska (Kvačianska dolina), która oddziela Góry Choczańskie od Tatr Zachodnich. Obie można odwiedzić podczas jednej wycieczki, dzięki trasie poprowadzonej w formie pętli. I to właśnie ją postanowiliśmy zrealizować na początku stycznia.

Punkt 1 – Dolina Prosiecka

Wycieczkę zaczynamy w miejscowości Prosiek. To właśnie tam znajduje się wejście do doliny. W górnej części wsi auto można zostawić na sporym parkingu. Gdy tam docieramy stoi już kilka samochodów, jednak o wielkim tłoku raczej nie ma mowy. Pogoda przywodzi na myśl… jesień. Praktycznie nie ma śniegu, a na niebie kłębią się gęste, szare chmury. Z parkingu musimy przejść jakieś 500 m do skalnych wrót, prowadzących w głąb doliny Prosieckiej. Najpierw szlak wiedzie po kilku drewnianych kładkach, później musimy przejść przez mostek oraz pokonać jedną skałę zabezpieczoną łańcuchami. Dalej trasa prowadzi mniej lub bardziej dnem potoku. Wody jest sporo, ale wędrówka idzie nam sprawnie. Im wyżej jesteśmy, tym pojawia się coraz więcej wiatrołomów, które nieco spowalniają nasz marsz. Dłuższy przystanek robimy przy wodospadzie (Vodopád Červené piesky), który na początku stycznia był naprawdę imponujący. Aby do niego dojść należy na chwilę odbić z głównej nitki szlaku. Po powrocie na trasę ruszamy ku progowi doliny. Tam czekają na nas drabinki, kilka miejsc zabezpieczonych stalowymi linami oraz krótka wspinaczka po skałach.

Punkt 2 – Planina Svorad i Wielkie Borowe

Po opuszczeniu doliny Prosieckiej wychodzimy na ogromną otwartą przestrzeń, czyli Planinę Svorad. Szeroką drogą wędrujemy przez pokryte łąkami pagórki. Po kilku minutach marszu otwiera się przed nami widok na miejscowość Wielkie Borowe (Veľké Borové). Szlak przechodzi jej wschodnimi obrzeżami. W sezonie można tu skorzystać z knajpek, które jednak w styczniu nie były czynne (możliwe, że był to wynik obostrzeń covidowych lub mniejszej ilości turystów, jaka zagląda w te strony w chłodniejszych miesiącach). Z miejscowości udajemy się dalej na wschód. Droga początkowo wiedzie wzdłuż linii lasu, by następnie wejść między drzewa i doprowadzić nas do wyjątkowo uroczej i popularnej atrakcji tych stron, czyli…

Punkt 3 – Młyny w Obłazach

Jeśli będziecie robić pętlę w tym samym kierunku, co my, to Młyny w Obłazach (Vodné mlyny Oblazy) będą Waszym pierwszym punktem podczas eksplorowania Doliny Kwaczańskiej. Niegdyś znajdowały się tu trzy, główne budynki: horný mlyn, dolny mlyn i karczma. Tej ostatniej już nie ma, bowiem w trakcie II wojny światowej podpalili ją wycofujący się z tych ziem faszyści. XIX-wieczne młyny zaczęły popadać w ruinę, aż przejęli je wolontariusze, którzy w dolnym z nich stworzyli muzeum. Utrzymuje się ono z datków i pozwala zobaczyć, jak działa młyn. Po wejściu do środka można obejrzeć wciąć funkcjonujący mechanizm! Dla dzieciaków dodatkową atrakcją jest stado kóz, kur oraz dwa rezolutne koty. Kiedy tam jesteśmy, nadciąga śnieżyca. Momentalnie robi się biało, a śnieg zasypuje wszystko, łącznie z nami.

Punkt 4 – Dolina Kwaczańska

Po gruntownym obejrzeniu młyna ruszamy wzdłuż doliny Kwaczańskiej. W jej przypadku szlak wiedzie sporo powyżej potoku, przez las. Na trasie jest kilka punktów widokowych. Niestety z powodu wciąż szalejącej śnieżycy możemy z nich podziwiać jedynie płatki śniegu wirujące w powietrzu. Po zejściu do miejscowości Kwaczany (Kvačany) śnieg przestaje padać.

Punkt 5 – Dolina Prosiecka i Kwaczańska szlak łącznikowy

Ostatni etap naszej wędrówki był chyba najbardziej widokowy. I to z kilku względów. Przede wszystkim dolina Prosiecka i Kwaczańska od południowej strony połączone są malowniczą trasą biegnącą wzdłuż linii lasu. Rozległe łąki oferują piękną panoramę regionu Liptov, Liptovskiej Mary, Tatr Zachodnich czy Tatr Niskich skrytych częściowo za chmurami. W trakcie naszej wędrówki momentami nawet wychodzi słońce, które podświetla śnieżne zadymki tworzone przez mocno wiejący w tym czasie wiatr. Do auta schodzimy na chwilę przed zapadnięciem zmroku. Śmiejemy się, że trekking zaczęliśmy jesienią, a skończyliśmy zimą.

Dolina Porosiecka i Kwaczańska – czy warto?

Na powyższe pytanie możemy odpowiedzieć, że WARTO! W szczególności, jeśli zdecydujecie się na zrobienie trasy w formie pętli. I tu od razu sugerujemy robienie jej w tym samym kierunku, co my. Dolina Prosiecka jest odrobinę trudniejsza technicznie i lepiej zaczynać od niej wędrówkę niż na niej kończyć. I choć wycieczkę robiliśmy przy mocno zmiennej pogodzie, to i tak niesamowicie nam się podobało. Prosiecka i Kwaczańska są naprawdę ładnymi dolinami, ze sporą ilością skał i intrygującymi krajobrazami. Na odcinkach szlaku poprowadzonych pomiędzy nimi można liczyć na rozległe widoki. Na wiosnę i latem warto rozważyć piknik na jednej z polan. Dodatkowo, od znajomych mających dzieci wiemy, że trasa ta podoba się również najmłodszym turystom. W szczególności, że przy młynach wodnych w Oblazach czekają na nich zwierzaki.

oblazy

Dolina Prosiecka i Kwaczańska informacje praktyczne

  • Dolina Prosiecka i Kwaczańska znajdują się na północ od Liptovskiej Mary.
  • Przez obie doliny poprowadzony jest szlak – Náučný chodník Prosieckou a Kvačianskou dolinou. Ma on formę pętli. Dystans, jaki jest do pokonania, oscyluje wokół 20-21 km.
  • Trasę można rozpocząć albo we wsi Prosiek, albo Kwaczany, albo w Wielkim Borowym.
  • Dolina Prosiecka jest ciut bardziej wymagająca. Są dwa, trudniejsze odcinki, której jednak przy minimalnym, górskim doświadczeniu nie nastręczają większych trudności. Do pokonania jest tu jeden odcinek z łańcuchami, puszczonymi tuż nad potokiem (przy niskim stanie wody pewnie można go ominąć idąc dnem strumienia) oraz dłuższy odcinek z drabinkami, stalowymi linami i łańcuchami.
  • Dolina Kwaczańska to typowa trasa spacerowa. Co ważne, tą samą drogą puszczony jest też szlak rowerowy (biorąc pod uwagę kamieniste podłoże, przeznaczony raczej dla fanów enduro).
  • Młyn w Obłazach można zwiedzać przez cały rok. Mile widziane jest zostawienie datku. Środki przeznaczone są na utrzymanie muzeum.
  • Polecamy Wam też wpis Kasi i Marka z bloga Kasai.eu, którzy doliny te eksplorowali z córą.

Zobacz również

7 odpowiedzi

  1. Gdyby nie konieczność stałej kontroli u lekarza, co znacznie ogranicza długie podróże, chętnie bym się poddała takiej przygodzie w pięknych, wręcz oszałamiających, dolinach. fantastycznie, że możecie nimi cieszyć zmysły. 🙂

  2. Jak widać zimową porą również warto podróżować. Zima wcale nie jest taka straszna. Śnieg pięknie wkomponował się w krajobrazy. Chętnie bym tam pobuszowała!

    1. Zima jest świetna. W myśl zasady – nie ma złych warunków pogodowych, są tylko źle dobrane ubrania. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.