Co zobaczyć na Korfu? Subiektywna lista top 10

Grecja

Przed wylotem na Korfu, moja i teściowej lista miejsc do zobaczenia była całkiem pokaźna. Miałyśmy naprawdę ambitne plany, wykupione dwie wycieczki z lokalnym biurem podróży oraz dużo motywacji. Ale to wszystko musiałyśmy skonfrontować z pogodą, a ta zgotowała nam bardzo wysokie temperatury. I choć miałam wyrzuty sumienia (tak, wiem jak idiotycznie to brzmi), to zamiast intensywnego zwiedzania, musiałyśmy trochę odpuścić i po prostu odpoczywać. Mimo wszystko udało nam się też co nieco pozwiedzać. Poniżej znajdziecie listę miejsc, które warto zobaczyć na Korfu.

Starówka miasta Korfu

Dużo dobrego słyszałyśmy o korfickiej starówce. Ale dopiero po zobaczeniu jej na żywo zrozumiałyśmy, skąd bierze się zachwyt nad starym miastem Korfu. Imponujące, eleganckie kamienice. Lśniący bruk uliczek. Kościoły, zabytki, muzea, sklepy, kawiarnie i restauracje. Całość tworzy absolutnie idealne miejsce do spacerów. Polecamy zgubić się w gąszczu tamtejszych uliczek, dzięki czemu dotrzecie do wielu, malowniczych miejsc.

Wenecka forteca

W mieście Korfu na szczególną uwagę zasługuje wenecka forteca (Paleo Frurio; XVI wiek). Miejsce absolutnie wyjątkowe i według nas to obowiązkowy punkt zwiedzania tak stolicy, jak i całej wyspy. Fortecę zbudowano na cyplu, który następnie odcięto od stałego lądu za pomocą fosy. W efekcie stał się on… wyspą. Od strony miasta wyburzono kilkaset domów i stworzono rozległy plac, czyli Spinadę. Budowa samej twierdzy trwała 40 lat. Wykorzystano ukształtowanie terenu cypla, wpasowując mury i umocnienia do znajdujących się tam pagórków. Widoki rozciągające się z najwyższego punktu udostępnionego zwiedzającym, czyli okolic latarni morskiej, są zniewalające. Można podziwiać korficką starówkę, samoloty przelatujące ponad nią oraz krążące wokół po morzu jachty czy żaglówki. Jedyną wadą fortecy jest mała ilość cienie, co podczas upałów może być uciążliwe.

Kanoni

Na południe od centrum Korfu znajduje się półwysep Kanoni. Dojechać do niego można autobusem 2a, który swój początkowy przystanek ma na Spinadzie. Na pewno widzieliście zdjęcia z Kanoni, bowiem jest to jedno z częściej fotografowanych miejsc w mieście. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że tuż obok krańca półwyspu znajduje się początek pasa startowego/lądowiska międzynarodowego lotniska. Z grobli łączącej Kanoni z Peramą można z bardzo blisko przyjrzeć się lądującym/startującym maszynom. Ale to nie jedyne atrakcje tego miejsca. Przede wszystkim można tam odwiedzić uroczy, malutki kościół Vlacherna oraz udać się w króciutki rejs (2,5 €/osoby) na Mysią Wyspę (Pontikonísi; również i tam znajduje się świątynia – pw. Przemienienia Pańskiego). My polecamy też relaks w jednej z położonych ponad brzegiem morza knajpek, z których podziwiać można tak samoloty, jak i wysepkę czy kościółek.

Kassiopi

Niewielka miejscowość Kassiopi znajduje się naprzeciwko Sarandy. Albański kurort doskonale stamtąd widać, ale prawda jest taka, że turyści zaglądają tam z innych powodów. Kassiopi słynie z pięknego, wybrzeża, w obrębie którego dominują ciekawe, skalne formacje. Nam akurat trafiła się tam pochmurna pogoda i nawet spadło kilka kropel deszczu. Nie zmienia to faktu, że zachwyciły nas tamtejsze krajobrazy. Dodatkowo polecamy wybrać się do znajdującej się w Kassiopi ruin twierdzy. Rozciągają się stamtąd przepiękne widoki na całe miasteczko.

Pantokrator

Pantokrator (906 m n.p.m.), czyli najwyższy szczyt wyspy Korfu, jest bardzo łatwo dostępny. Można bowiem na niego wjechać… samochodem. Pod jego szczyt wiedzie bardzo kręta i momentami wąska droga. Już podczas jazdy można podziwiać coraz bardziej rozległe widoki. Natomiast ze szczytu widać oczywiście wyspę, ale też Albanię z Sarandą, Ksamilem i Butrintem na czele. Niestety podczas bardzo upalnego sierpnia widoczność nie należała do najbardziej wybitnych. Ale coś tam było widać. Na szczycie znajduje się klasztor pw. Pantokratora, kawiarnia oraz… kilka masztów antenowych, które nieco psują całokształt tego miejsca. Ale dzięki nim przynajmniej zasięg greckiej telefonii komórkowej był tam perfekcyjny.

Achilion

Miałam taki moment w moim życiu, że sporo czasu spędzałam w Wiedniu. To właśnie wtedy nieco bardziej zgłębiłam losy cesarzowej Sisi – żony Franciszka Józefa I. Co ma wspólnego z Korfu? Otóż całkiem sporo. Na wyspie, w miejscowości Gastouri, znajduje się jej rezydencja. Achilion to zaprojektowany przez włoskiego architekta Raffaele Caritto pałac wraz z otaczającym go rozległym ogrodem. Cała posiadłość nawiązuje do mitologii, a przede wszystkim do Achillesa (stąd nadana nazwa – Achilion). Jego imponujący pomnik wznosi się obok tarasu widokowego na końcu ogrodu. Podziwiać stamtąd można panoramę wyspy oraz miasta Korfu. W trakcie naszej wizyty pałac oraz ogród były remontowane, w efekcie mogłyśmy zobaczyć tylko niewielką część całości. Ale i tak było warto. Wstęp: 10 €/osoby, dojazd autobusem nr 10.

Sidari i Kanał Miłości

W ramach zorganizowanej wycieczki udało nam się dotrzeć do położonej na północy wyspy miejscowości Siadri. W sezonie 2021 nie była ona zbyt oblegana przez turystów. Głównie dlatego, że Sidari było w szczególności popularne wśród Brytyjczyków, których obostrzenia covidowe skutecznie zniechęciły do dalszych podróży. Sidari to długa, piaszczysta plaża z łagodnym wejściem do morza, przepiękne klify z piaskowca oraz niezwykle przejrzysta woda. Miałyśmy okazję przepłynąć się wzdłuż klifów, zobaczyć słynny Kanał Miłości z bliska oraz udać się na krótką przechadzkę.

Przylądek Drastis

Na zachód od Sidari znajduje się przylądek Drastis. To najbardziej na północ wysunięty punkt całej wyspy Korfu. Dojazd do niego nie jest może najłatwiejszy, a końcówkę trasy, jaką pokonuje się pieszo, pokrywa biały, oblepiający pył. Jednak widok, rozciągający się z drogi na formacje skalne tworzące kraniec przylądka są warte pobrudzenia. Pionowe klify, ukształtowane przez wodę i wiatr wyglądają magicznie. Ich biel kontrastująca z zielenią roślin oraz błękitem morza i nieba tworzą wyjątkowo malownicze połączenie.

Perithia

Palaia Perithia, albo Stara Perithia (Old Perithia) to wiekowa, tradycyjna, korficka wioska, położona wśród gór północnej części wyspy (na wysokości ok. 400 m n.p.m.). Oficjalnie mieszkają w niej… dwie osoby. W sezonie letnim jednak zagląda tu znacznie więcej osób. Przede wszystkim, by zobaczyć to częściowo opuszczone miejsce, kamienne domy oraz, by wpaść do jednej z działających tu restauracji. My polecamy Tavernę Evdokia – doskonałe, tradycyjne jedzonko w bardzo przystępnych cenach. A wino? Pierwsza klasa!

Limni i kościółek Ypapantis

Mieszkając w Dassi wpadłyśmy na ambitny pomysł, by udać się na spacer do miejscowości Limni. To tam znajduje się uroczy kościółek Ypapantis. Generalnie jest to naprawdę ciekawa opcja spaceru, pod warunkiem, że nie ma 45 stopni w cieniu. Dodatkowo polecamy spacer po półwyspie i przejście drogą obok restauracji Panorama. Widoczki są naprawdę bardzo przyjemne.

Co zobaczyć na Korfu?

Czy powyższa lista miejsc wyczerpuje temat? W żadnym wypadku! Jak już wspominałam, bardzo wysokie temperatury pokrzyżowały nam plany. A w nich było jeszcze m.in. Porto Timoni czy Paleokastritsa. Co więcej, właśnie ze względu na pogodę, wypadła nam z harmonogramu jedna wycieczka z lokalną agencją. Dodatkowo, 7 dni to stanowczo za mało na eksplorowanie Korfu oraz relaks. Naszym zdaniem 10-14 dni to najbardziej optymalna opcja, by gruntownie pozwiedzać, ale przy okazji mieć czas na odpoczynek i słodkie nic nierobienie.

Zobacz również

4 odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.