HAMMER Blade
Polska Sponsorowane

Smartfon idealny na narty i zimowe wędrówki? Nasz test telefonu HAMMER Blade

-
28 lutego 2018

Jak doskonale wiecie jesteśmy osobami lubiącymi spędzać czas aktywnie, bez względu na porę roku. Jednak niekoniecznie nasze sprzęty elektroniczne podzielają tę samą pasję. Chyba każdy doświadczył rozładowującego się aparatu czy telefonu z powodu np. niskich temperatur. Stąd też na rynku pojawia się obecnie coraz więcej sprzętów, które mają być lepiej przystosowane do często trudnych warunków atmosferycznych. W szczególności dobrze widać ten trend na rynku smartfonów. I tak się ostatnio złożyło, że mieliśmy okazję przetestować jeden z tego typu telefonów, podczas długich zimowych spacerów oraz narciarskiego wypadu. Stąd możemy zaprezentować Wam test telefonu HAMMER Blade. Czy sprawdził się w zimowych warunkach?

HAMMER Blade dane techniczne

HAMMER Blade jako smartfon został zaprojektowany z myślą o wymagających i aktywnie spędzających czas użytkownikach. Przede wszystkim zadbano o jego pancerną budowę, gdyż wzmocniony został metalowymi elementami. Posiada gumowe ranty, które mają amortyzować jego upadek, nawet z wysokości 1,2 metra. Szczerze mówiąc nie próbowaliśmy go zrzucać z tak wysoka, ale mamy wrażenie, że rzeczywiście nic by mu się nie stało, nawet gdyby spadł z 2 metrów. HAMMER Blade posiada 5,2 calowy ekran, w którym zastosowano szkło odporne na zarysowanie. Akurat ten aspekt nie jest dla nas w smartfonach najistotniejszy, gdyż zawsze albo naklejamy na nie szkło lub ochronną folię. Telefon jest także pyło i wodoodporny. Jest to zawsze podstawowy wymóg, jaki Marek ma względem smartfonów, ze względu na to, że na nartach czy rowerze różne rzeczy mogą się przydarzyć. HAMMER Blade posiada dwa aparaty – jeden z przodu (5 Mpx) oraz jeden z tyłu (13 Mpx). Producent chwali się, że telefon ten dzięki ośmiordzeniowemu procesorowi MTK6753 o taktowaniu zegara 8×1.3 GHz wspieranego przez 3 GB RAM jest naprawdę szybki. Na pewno działa sprawniej od mojego obecnego smartfona (Sony), który potrafi się resetować jeszcze zanim wpadnę na pomysł, że chcę na nim cokolwiek zrobić, a do tego muli jak muł z którymś stadium otyłości. Inną zaletą wymienianą przez producenta jest także bateria 4000 mAh, dzięki której telefon może działać jako powerbank. Akurat do tej kwestii oboje mieliśmy pewne zastrzeżenia, ale o tym za chwilę. Z innych ciekawostek, HAMMER Blade posiada czytnik linii papilarnych, dualsim czy 32 GB pamięci wewnętrznej.

HAMMER Blade

HAMMER Blade na co dzień

Ponieważ ze względu na pracę nie miałam możliwości wyjechania na górskie testy, postanowiłam telefon ten przetestować w codziennym, nieco mniej ekstremalnym i wymagającym życiu. Zainstalowałam na niego wszystkie te aplikacje, z których korzystam na co dzień (takie jak: Endomondo, Facebook, Instagram, Twitter, Analytics i parę innych) i przez kilka dni używałam go, jak normalnie używam mojego zamulonego Soniacza. Generalnie pewnie każdy smartfon wypadłby lepiej, od tego, który posiadam, ale moje oczekiwania względem HAMMER Blade były naprawdę wysokie, w szczególności jeśli chodzi o baterię. Przy korzystaniu z Facebooka, zapisywaniu trasy przez Endomondo, nagrywaniu insta stories itd. itd. wieczorami zostawało ok 50-60% baterii. Całkiem niezły wynik, aczkolwiek, gdy telefon używany był przy sporo niższych temperaturach, poziom baterii spadał do 30-40%, czyli dość nisko. Miałam też trochę problemów z głośnikiem. Moich rozmówców słyszałam źle, mimo pogłaśniania. Jeśli chodzi o zdjęcia, to robi je całkiem dobre, ale szału nie ma. Z mojej perspektywy jego niewątpliwą zaletą była szybkość działania oraz niezawieszanie się. Minusem była jego waga – jak dla mnie był ciut za ciężki. Ponieważ testowałam go zimą, to siłą rzeczy obsługiwałam go dość często w rękawiczkach. A raczej usiłowałam obsługiwać, bo niestety nijak nie dało się go odblokować czy odebrać rozmowę przychodzącą, gdy na dłoniach miało się założone rękawiczki. Co ciekawe, Marek tego problemu nie miał. Więc może cała wina leżała po stronie rękawiczek? Trudno jednoznacznie stwierdzić.

HAMMER Blade

HAMMER Blade

HAMMER Blade test narciarski

Na początku podkreślę, że bardzo mi odpowiada konstrukcja telefonu takiego jak HAMMER Blade, gdzie podczas użytkowania nie muszę się martwić o to, czy telefon przypadkiem nie zmoknie, a gdy ewentualnie wypadnie z rąk, to nic mu się nie stanie. Można też powiedzieć, że raczej jestem fanem konstrukcji topornych, ale użytecznych i osobiście na co dzień używam również smartfonu, który jest wodo-, oraz pyłoodporny. Hammera wziąłem ze sobą na narty, na najbardziej kultową górę w Polsce, czyli Kasprowy Wierch. Warunki tego dnia nie były idealne, głównie za sprawą temperatury, która na szczycie wynosiła -21 stopni, a chłód potęgował dodatkowo wiatr przekraczający 30 km/h, przez co odczuwalna temperatura dochodziła do -35 stopni. Jak to jednak mawiają, “nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania”, tak więc tego dnia udało mi się sporo pojeździć zarówno wzdłuż wyciągów narciarskich, jak i wybrać się na krótką wycieczkę skiturową.

HAMMER Blade

Przy takich temperaturach podstawową obawą dot. telefonu, była kwestia baterii, jednak nawet bez zbędnych kombinacji z chowaniem go bliżej ciała okazało się, że bez problemu wytrzymał on tę próbę i nie dość, że przy włączonym transferze danych i lokalizacji pozwalał mi utrzymywać kontakt przez cały dzień, to jeszcze na włączonym Yanosiku dojechał z powrotem do Kielc i dopiero rano następnego dnia wymagał podłączenia do ładowania. Wodo-, kurzo-, oraz wstrząsoodporna konstrukcja HAMMERA pozwala nam na swobodne używanie smartfona. Nie musimy się martwić gdy np. ze skostniałych z zimna rąk wypadnie on nam w śnieg. Nawet gdy podczas wywrotki śnieg nasypie się nam do kieszeni, to również możemy skupić się na własnym komforcie cieplnym, a nie na tym, czy telefon nam nie zamókł. Jedyną rzeczą, którą ja uznaje na minus, to rozmiar HAMMERA. Jak dla mnie zbyt wiele miejsca zajmuje w kieszeni, co jest niewygodne i może częściowo ograniczać ruchy. Z drugiej jednak strony duży ekran ułatwia korzystanie z map czy nawigacji. Także coś za coś. Co do samego działania smartfona, to w ciągu dnia nie miałem żadnych zastrzeżeń. Zarówno w górach, jak i w dolinach nie miałem problemów z zasięgiem, przez cały dzień nic się nie zawiesiło, a wszystkie aplikacje, których używam na co dzień, chodziły bezproblemowo. Pomimo, że w ciągu dnia nad Tatry nadeszła gruba warstwa chmur również opcja lokalizacji działała bez zarzutu. Aparat daje nam szereg funkcji takich jak HDR, czy tryb panoramy, a jakość fotografii, oglądanych nawet na większym ekranie jest zadowalająca. Ciekawą opcją jest format zdjęcia PiP (Picture in Picture), który wykorzystuje naraz oba aparaty (przedni i tylni) tak, by na zdjęciu np. widoku z głównego aparatu, pojawia się równocześnie miniatura z naszym selfie.

HAMMER Blade

HAMMER Blade

Podsumowując HAMMER Blade wydaje się być dobrym smartfonem o niezłych parametrach, który dodatkowo daje nam większy spokój podczas jego użytkowania, gdyż nie musimy obchodzić się z nim jak z jajkiem. Nie potrzebujemy zakładać na niego żadnych dodatkowych pokrowców, czy osłon, które zazwyczaj obniżają komfort użytkowania, a biorąc go do ręki widać od razu, że jest to produkt solidnie wykonany, który sporo zniesie. Dodatkowym atutem jest fakt, że można go kupić za naprawdę rozsądne pieniądze. Podsumowując HAMMER Blade to porządny, mocny telefon, który świetnie sprawdzi się podczas podróży oraz w trakcie uprawiania wszelkich rodzajów turystyki aktywnej.

HAMMER Blade

HAMMER Blade

HAMMER Blade

HAMMER Blade

TAGI
Powiązane wpisy