Słowacja

Svidník, Dolina Śmierci i Przełęcz Dukielska – śladami operacji karpacko-dukielskiej

-
12 listopada 2017

We wschodniej części Słowacji zachowało się wiele śladów po II wojnie światowej. Wszystko za sprawą operacji wojskowej, znanej pod nazwą operacja karpacko-dukielska lub operacja karpacko-preszowska, ewentualnie ofensywa dukielska (ze słowackiego: Karpatsko-duklianska operácia). Szlakiem tych działań wojennych wyruszyliśmy podczas drugiego dnia naszego study touru w rejonie Saris-Bardejov. Na naszej trasie znalazł się między innymi: Svidník, Dolina Śmierci oraz Przełęcz Dukielska.

A w Svidníku czołgi przed blokami stoją…

Pierwszym punktem naszego zwiedzania było miasto Svidník. Znane ze znajdującego się tam skansenu oraz odbywającego się od 1956 roku Festiwalu Kultury Rusinów-Ukraińców Słowacji. Jednak nasz powód wizyty skoncentrowany był na powojennej historii i z tego też powodu udaliśmy się w pierwszej kolejności pod… Pomnik Armii Radzieckiej. Generalnie polska część grupy miała nieco mieszane uczucia odnośnie odwiedzin w tym konkretnym miejscu. Niemniej pomnik ten stanowi element historii kraju i regionu, więc dlaczego mielibyśmy go pomijać? Sam monument powstał w 1954 r. Jego głównym elementem jest wysoki na 37 metrów obelisk, zwieńczony gwiazdą mającą 3,5 m szerokości. Po prawej stronie pomnika znajduje się relief Zwiad Partyzancki w Słowackim Powstaniu Narodowym, po lewej Atak Armii Radzieckiej. Przed pomnikiem stoi czterometrowa rzeźba z brązu „Radziecki żołnierz salutuje nad mogiłą poległych”. Za obeliskiem natomiast stoją symboliczne nagrobki radzieckich żołnierzy, których generalnie pochowano tu ponad 9000.

Svidník

Svidník

Svidník

Svidník

Jeśli natomiast przejdzie się na prawo od pomnika, to dotrzeć można do Parku Braterstwa w Walce, który powstał w 30. rocznicę walki o Duklę. Zgromadzono tam sprzęt wojskowy, który uczestniczył w działaniach wojennych. Miejsce to robi dość specyficzne wrażenie, gdyż znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Muzeum Wojskowego oraz… bloków mieszkalnych. Śmialiśmy się, że jak ktoś wpada wieczorem na nocleg do mieszkających tam osób i dopiero rano dostrzeże przez okno stojące w parku czołgi czy samolot, to może się nieco zdziwić.

Svidník

Svidník

Svidník

Dolina Śmierci i park pamięci obok wsi Kružlová i Kapišová

Po pobycie w Svidníku wyruszamy do Doliny Śmierci (Udolie Smrti). Jej swoistą, symboliczną bramą jest pomnik składający się z sowieckiego czołgu T-34, który tratuje niemiecki czołg. My zatrzymujemy się na dłużej w parku pamięci pomiędzy wsiami Kružlová i Kapišová. W tych okolicach, w październiku 1944 doszło do najcięższych walk. Przypominają o nich rozsiane bo niewielkim zboczu czołgi oraz inny sprzęt wojskowy. Gdy praktycznie cała nasza

wycieczka wysłuchuje nieco przydługiego wykładu przewodniczki, my postanawiamy wdrapać się na wzgórze, by z wieży widokowej spojrzeć na całą okolicę. Wchodzi się na nią po drabinach, na których częściowo brakuje kilku szczebli. Niemniej panorama rozciągająca się z jej najwyższej platformy jest całkiem przyjemna i możemy lepiej przyjrzeć się rozmieszczeniu sprzętu wojskowego. A stoi ono po prostu na polach i łąkach, robiąc nieco surrealistyczne wrażenie. Bo okolica jest naprawdę sielankowa i czołgi odrobinę do niej nie pasują. Kiedy chcemy jeszcze chwilę pokręcić się po tym terenie dostajemy sygnał do powrotu do autobusu i wyruszamy w dalszą drogę. Dolina Śmierci, jeśli o nią samą chodzi, ciągnie się od rejonu wspomnianych wsi, aż za Przełęcz Dukielską. Stworzone na tym terenie muzeum na świeżym powietrzu, które ukazuje czołgi w natarciu, pozwala zachować pamięć o toczących się tu w trakcie II wojny światowych wyjątkowo krwawych walkach. Bowiem właśnie w Dolinie Śmierci doszło do dużej bitwy pancernej, gdy radziecka kolumna czołgów wpadła w niemiecką zasadzkę (z 65 czołgów należących do Rosjan, zostały jedynie dwa).

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci

Dolina Śmierci

Na Przełęczy Dukielskiej

Na Przełęczy Dukielskiej byłam wielokrotnie, albo pieszo, albo przejazdem. Jednak podczas tych licznych wizyt nie miałam okazji wdrapać się na znajdującą się tam wieżę widokową. Powstała ona po słowackiej stronie w 30. rocznicę bitwy o Przełęcz Dukielską. Ma 49 m wysokości i wznosi się ponad czubki drzew i górskie grzbiety, oferując rozległą panoramę na słowacką i polską stronę. Platforma widokowa składa się z niższej części, w formie zewnętrznego tarasu oraz wyższej części, będącej w całości zabudowanej i oszklonej. Na górnym poziomie znaleźć można plan natarcia Armii Czerwonej przez teren Karpatów w celu bezpośredniej pomocy Słowackiemu Powstaniu Narodowemu oraz mapę sytuacyjną Przełęczy Dukielskiej z okresu 30.09–5.11.1944 r. Historię tych okolic przybliża nam pracownik wieży, który dokładnie opisał nam to, w jaki sposób przez okolice te przemieszczały się wojska oraz co się z nimi działo. Na szczyt wieży wjechać można windą lub wspiąć się po schodach. Czynna jest on od 1 maja do 15 października, wt.-nd. 9.00-17.00, wstęp 1 €/0,5 €.

Przełęcz Dukielska

Przełęcz Dukielska

Przełęcz Dukielska

Przełęcz Dukielska

Przełęcz Dukielska

Pomnik i cmentarz Armii Czechosłowackiej

Tuż przy drodze wiodącej na przejście graniczne w Barwinku, po słowackiej stronie znajduje się spory cmentarz wraz z charakterystycznym pomnikiem, które upamiętniają żołnierzy Armii Czechosłowackiej. Głównym elementem jest monument o wysokości 28 m, który wieńczy brązowa rzeźba Jána Kulicha o nazwie Oskarżam. Został on wybudowany w 1949 roku. Znajduje się na cmentarzu wojskowym, który przecina kolumnada z brązowymi tablicami. Na tablicach widnieją nazwiska 1265 poległych członków I Korpusu Armii Czechosłowackiej.

cmentarz Armii Czechosłowackiej

cmentarz Armii Czechosłowackiej

cmentarz Armii Czechosłowackiej

Choć wątek II wojny światowej nigdy nie był moim ulubionym podczas nauki historii w gimnazjum czy liceum, to taka forma poznawania jej bitew i ważnych wydarzeń ma moim zdaniem największy sens. W namacalny sposób można przekonać się o tym, jak to mniej więcej wyglądało i co się działo. I choć muzea są coraz bardziej interaktywne i ciekawe, to zobaczenie sprzętu wojskowego, stojącego wśród wzgórz i pól zrobiło na nas obojgu znacznie większe wrażenie, niż gdybyśmy o tym jedynie posłuchali czy przeczytali.

Więcej o tych okolicach przeczytacie m.in. u Marka i Kasi -> Dolina śmierci jest bliżej niż myślisz.

TAGI
Powiązane wpisy