Z wizytą u Leonarda da Vinci – Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne

Wszyscy w Polsce wiedzą czym jest Centrum Naukowe Kopernik. Ale już mało kto wie, że drugi co do wielkości taki obiekt w Polsce znajduje się pod Kielcami, przy trasie na Kraków, w Podzamczu obok Chęcin.  Na terenie Regionalnego Centrum Naukowo – Technologicznego (RCNT) znajdziemy przede wszystkim odrestaurowany, piękny pałac zbudowany w XVII wieku dla Jana Branickiego. Jednak lata mijały, a dawna świetność obiektu malała. W latach 20tych XX wieku budynek został zaadaptowany na placówkę edukacyjną i przez wiele lat mieściła się tam szkoła rolnicza. W 2010 roku, kiedy powstał pomysł stworzenia w tym miejscu Centrum Naukowo – Technologicznego, pałac został wyremontowany i obecnie można go zwiedzać lub wynająć jego sale na konferencje.

Podzamcze

Pałac oraz hotel, restauracja i sale konferencyjne

SONY DSC

My rozpoczęliśmy zwiedzanie właśnie od pałacu, w którym przywitał nas jego opiekun, ubrany w kontusz. Opowiedział nam historię tego miejsca, dzięki czemu na chwilę przenieśliśmy się w czasy husarii oraz dworskich intryg. Wnętrze pałacu może nie jest pełne przepychu, lecz starano się odwzorować jego dawny wygląd. Co ciekawe, większość reprodukcji obrazów znajdujących się w środku zostały wykonanych przez uczniów kieleckiego Plastyka. Powiem szczerze – mamy naprawdę utalentowaną młodzież w Polsce! W trakcie zwiedzania można również wyjść na balkon, z którego roztacza się widok na ogród, który latem będzie wyglądał na pewno pięknie, teraz niestety panowała ogólna szarość (cóż przedwiośnie rządzi się swoimi prawami). Na końcu ogrodu dostrzec można barokową bramę, która została wybudowana na powitanie i cześć Jana III Sobieskiego powracającego z Wiednia.

W pałacowym wnętrzu

pałac Podzamcze

Na pałacowym balkonie

pałac Branickich

Ogród w wersji przedwiosennej. Latem będzie tam pięknie.

ogród podzamcze

Po zwiedzaniu pałacu udaliśmy się do Centrum Nauki Leonarda da Vinci. W szczególności skusiła nas czasowa wystawa (trwająca do września tego roku) “Świat Leonarda da Vinci”, która jak czytamy na stronie Centrum:

(…)została przywieziona z Mediolanu i pokazywana była m.in. w San Francisco, Montrealu, Meksyku, Nowym Yorku, Tokio, Filadelfii i San Paulo.  Dzieci i dorośli mogą podziwiać trójwymiarowe modele projektów Leonarda, zbudować wynalazki na interaktywnych stanowiskach, podziwiać „Ostatnią Wieczerzę” czy „Mona Lisę”. Każdy może zapoznać się z najważniejszymi notatkami Leonarda i odkryć wiele tajemnic tego piętnastowiecznego geniusza.

źródło: http://cndavinci.pl/centrum-nauki/

Powiem szczerze od wejścia, zarówno ja i Marek, jak i moi rodzice, zostaliśmy wciągnięci w fascynujący świat nauki, techniki i historii. Muszę przyznać, że naprawdę poszerzyłam moją dotychczasową wiedzę na temat Leonarda da Vinci, bo np. nie miałam najmniejszego pojęcia o istnieniu Kodeksu Atlantyckiego. Został opracowany na podstawie notatek mistrza, przez bibliofila Pompea Leoni. W Kodeksie zawarte zostały szkice, projekty, obliczenia matematyczne stworzone przez Leonarda da Vinci.

Ekspozycja składa się z kilkudziesięciu elementów. Wśród nich znajduje się stanowisko interaktywne Kodeks Atlantycki, na którym można zapoznać się z największym kodeksem Leonarda o maszynach i analizować interaktywne, trójwymiarowe modele ponad 50 z nich. W Kodeksie o Lataniu zapoznamy się z badaniami nad lotem ptaków, które posłużyły Leonardowi do zaprojektowania maszyny latającej. Na wystawie znajdują się modele fizyczne mechanicznego lwa, robota-żołnierza, wielkiego latawca czy machiny czasu. Wystawa zawiera również reprodukcje projektów i obrazów Leonardo da Vinci, m.in. Ostatnią Wieczerzę, a także modele mostu obrotowego i miasta idealnego. Na stanowiskach interaktywnych każdy może zbudować wybrane projekty Leonarda a także namalować jedno z największych dzieł Leonarda- Ostatnią Wieczerzę!

Źródło: http://cndavinci.pl/wystawie/

Lew mechaniczny – mój faworyt na wystawie

Lew mechaniczny

Perpetum mobile

perpetum mobile

Maszyny latające

Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Dość długo włóczymy się po parterze Centrum, gdzie znajdują się makiety dzieł Leonarda. Niestety nie działało część monitorów z multimediami, lecz było na tyle dużo innych atrakcji, że człowiek nie mógł narzekać na nudę. Po godzinie przenieśliśmy się na górne piętro, gdzie znajdowało się więcej atrakcji dla najmłodszych, które jednak pochłaniały bez reszty również dorosłych. Zagadki logiczne, układanie figur, złudzenia optyczne oraz możliwość przeprowadzenia różnych eksperymentów. Powiem szczerze dawno się tak dobrze nie bawiłam przegrzewając swoje zwoje. Marek oraz moi rodzice również wciągnęli się w twórczy klimat przeżywając, że czegoś nie mogą ułożyć lub rozwiązać jakiejś zagadki logicznej. Najlepsze w takich miejscach jest to, że te same rzeczy bawią i cieszą zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Coś dla dzieci, coś dla dorosłych

Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Marek w pełnym skupieniu

Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Z Tatą

Centrum Nauki Leonardo da Vinci

Wyskoczyła, jak ruda z miednicy

Centrum Nauki Leonardo da VinciW Centrum Nauki Leonardo da Vinci spędziliśmy prawie 2h i pewnie moglibyśmy tam siedzieć jeszcze dłużej, ale niestety trzeba było wracać do domu. Miejsce gorąco Wam polecam, w szczególności, że leży przy przelotowej trasie i może stanowić przystanek w trakcie Waszej podróży. Cena biletów nie odstrasza: 18zł normalny, 9zł ulgowy. W poniedziałki Centrum jest nieczynne, Wtorek – Piątek – 8:00 – 16:00, Sobota-Niedziela – 10:00 – 16:00.

Spacerem po terenie Regionalnego Centrum Naukowo – Technologicznego

SONY DSC

SONY DSCNa terenie Regionalnego Centrum Naukowo – Technologicznego znajduje się również Biobank:

W skład kompleksu laboratoriów badawczo-wdrożeniowych wchodzą:

  • Biobank Świętokrzyski wraz z Publicznym Bankiem Komórek Macierzystych,
  • Laboratorium Badań Genetyki Medycznej,
  • Laboratorium Biomarkerów z pracownią autoimmunologiczną,
  • Laboratorium Nowych Biotechnologii,
  • Pracownia Bioinformatyki

Publiczny Bank Komórek Macierzystych

Celem utworzenia Publicznego Banku Komórek Macierzystych jest zapewnienie mieszkańcom województwa świętokrzyskiego możliwości pobierania i przechowywania komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Krew pępowinowa to źródło bezcennych komórek mogących uratować życie wielu osób. Pobierana jest podczas prostego, nieinwazyjnego, krótko trwającego zabiegu nie powodującego żadnego zagrożenia ani dla noworodka ani dla jego matki.

Źródło: http://biobank.rcnt.pl/pl/o_nas/

Muszę podkreślić, że cały kompleks RCNT został naprawdę świetnie zaprojektowany i zaplanowany. Historia łączy się z nowoczesnością i w jakiś sposób uzupełnia. Teren jest zadbany, a gdy nadejdzie wiosna i wszystko się zazieleni i ukwieci, to będzie tam naprawdę pięknie. Spacer po ogrodzie jest niewątpliwie ważnym punktem zwiedzania, gdyż znajdziemy w nim kolejne makiety/przyrządy do własnoręcznego wykonywania eksperymentów.

Świętokrzyskie się zmienia, co widać po takich miejscach, jak RCNT, które mają służyć nie tylko celom badawczo-naukowym, ale również rozrywce i poszerzaniu horyzontów mieszkańców regionu oraz turystów. Cieszę się, że mogę pisać o takich miejscach i Was do nich zapraszać, bo Świętokrzyskie jest cudne, piękne i dodatkowo niesamowicie się zmienia 🙂

Zobacz również

16 odpowiedzi

  1. Mnie kiedyś obiło się o uszy także i o tym miejscu. Jednakże muszę przyznać, że nie byłem tu ani w Koperniku. Przecież często bywam w Warszawie i odwiedzam różne miejsca w tym jakieś nowości na mapie miasta, ale jakoś tam jeszcze nie dotarłem. Ale dzięki centralnemu odcinkowi II linii metra będę miał szybszy dojazd 😛
    P.S. Podoba mi się to wnętrze pałacowe.

    1. Ja, mimo że mieszkam pod Warszawą, to w Koperniku również nie byłam. Odstraszają mnie trochę kolejki i kombinacje z zamawianiem biletów. Zaletą świętokrzyskie Centrum Naukowego jest to, że nie ma do niego kolejek, jest tam nieco bardziej kameralnie (co zapewne wynika z faktu, że nie leży w samym mieście).

      1. w Koperniku nie ma kolejek 🙂 byłam tam niedawno z grupą znajomych – kupowaliśmy wcześniej grupowy bilet właśnie po to, żeby wejść od razu, ale w tym czasie w kolejce do kasy stało max 10 osób, i to była sobota 🙂

        1. Hmm może to moje szczęście, że ile razy przejeżdżam tam na rowerze, to widzę tłumy ludzi 😉 Ale może kiedyś w końcu się tam wybiorę, w szczególności, że organizują tam pokaz planet i gwiazd przy akompaniamencie muzyki Pink Floyd z płyty Dark Side of the Moon 🙂

  2. wow! szkoda, że o takich miejscach nie mówi się więcej – głównie nakręca się duże miasta, które mają pieniądze na promocje, a takie perły są tylko dla zainteresowanych.

    1. No właśnie o Centrum Naukowym praktycznie nic nie słychać nawet w samych Kielcach. Dziwne, że takie miejsce się nie promuje, w szczególności, że leży przy trasie na Kraków, która 365 dni w roku jest ruchliwa.

  3. Pierwsza myśl – niesamowicie piękne miejsce. W Koperniku nie byłam, ale w Gdyni też mamy coś takiego, Centrum Nauki EXPERYMENT, który Ci polecam przy okazji pobytu w 3City:). Jest świetne, choć to nie dzieło Leonarda. A tymczasem Leonarda mam także w Hamburgu, gdzie się wybieram z dzieciakami, sama też liczę na to, że poczuję się jak dzieciak!

    1. Jak będę w 3City to na pewno się wybiorę 🙂
      W takich miejscach chyba każdy może poczuć się jak dziecko, co według mnie jest pięknym doświadczeniem 🙂

    1. Mnie zastanawia, czemu takie miejsca się po prostu nie promują. Moja mama dowiedziała się o tym Centrum Naukowym od swojej znajomej z pracy, która była tam już trzy razy.

        1. Niestety w przypadku mojego rodzinnego regionu wiele miejsc promowanych jest przez samych mieszkańców. Pomijam oczywiście tak oczywiste miejsca jak choćby św. Krzyż czy Łysica, ale cała reszta…cóż…sama tego regionu nie wypromuję, choć nie wiem jak bardzo będę się starać. Na szczęście jest jeszcze parę innych blogerów, którzy niosą w świat wieść, że warto odwiedzić Kielce i okolice.

  4. To centrum strasznie kojarzy mi się z Muzeum Techniki w Oslo – równie interaktywne, można wszystkiego dotknąć, złożyć jakieś elementy do kupy. Fajna sprawa! 🙂

    1. Mnie bardzo podoba się obecny trend, na tworzenie muzeów czy miejsc nauki, w których wszystkiego można dotknąć, wypróbować, doświadczyć. Kiedy człowiek jest w coś silnie zaangażowany, to od razu więcej zapamiętuje, lepiej się bawi, a czas mknie niczym szalony 🙂

  5. Nie miałam pojęcia, że istnieje takie miejsce. I po co tu podróżować do innych krajów, wystarczy poczytać kilka dobrych blogów podróżniczych i okazuje się, że najbliższe 10 lat można poświęcić na zwiedzanie Polski, ehhhh 😉

    1. W szczególności, że w przypadku Świętokrzyskiego, mało kto się tym regionem interesuje. Winą jest przede wszystkim położenie, pomiędzy Małopolską a Mazowieckim. Efekt jest taki, że ludzie przez Świętokrzyskie przejeżdżają, ale się w nim nie zatrzymują. Ja staram się mój rodzinny region promować i zachęcać do jego odwiedzania, bo naprawdę jest warto. Skoro nawet mnie potrafi jeszcze zaskoczyć, pozwalając odkrywać miejsca, o których wcześniej nie miałam zielonego pojęcia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.