Bałkańskie Lektury Bałkańskie sprawy Bałkańskie Wyprawy Bałkany 2014/15

O Podróżujących Książkach słów kilka

-
9 stycznia 2015

Jakiś czas temu w polskiej blogosferze pojawiła się przesympatyczna, książkowa inicjatywa, która nie dość, że wiąże się z podróżami, to dodatkowo promuje polską literaturę poza granicami naszego kraju. Oczywiście mam na myśli akcję “Książka w podróży“. Cała idea opiera się na blogerach, którzy przy okazji swoich wyjazdów, zostawiają w różnych miejscach na świecie (hotelach, hostelach, kawiarniach itp.) książki z logo KwP oraz dedykacją. Jednak najciekawszym aspektem jest oczekiwanie, aż któryś z rodaków natknie się na książkę i zgłosi się do jej poprzedniego właściciela i opowie, w jakich okolicznościach się na nią spotkał. Idea podróżujących książek skojarzyła mi się dość mocno z geocachingowymi Travel Bugami, które jako wędrowne przedmioty mają przez swoich właścicieli wyznaczone zadania, np. dotrzeć skądś dokądś; objechać kulę ziemską dookoła; szerzyć jakąś ideę itd. Ich losy i podróże również można śledzić za pomocą internetu i “kibicować” w poczynaniach, przy okazji czytając co o spotkaniu z danym TB piszą kolejne osoby.

Książek od początku akcji przybywa, docierają do coraz to ciekawszych zakątków świata. Ja początkowo przyglądałam się Książce w podróży z boku, bo nie planowałam żadnego wyjazdu. I w ten sposób dowiedziałam się, że Ola, Michał i Luśka czyli Urlop na Etacie zostawili po jednej książce w Wilnie i Budapeszcie, a Ulek w Podróży czyli Ula i Kuba podrzucili książki do Adamopolu obok Stambułu oraz do miejscowości Stepantsminda pod Kazbegiem. Szybko okazało się, że ja również prędzej niż bym się tego spodziewała, dołączę do akcji i dam nowy dom na Bałkanach dwóm książkom.

Kiedy tylko zdecydowaliśmy się na Balkan Spontan Trip wystarczył jeden rzut oka na półkę, żebym wiedziała, które książki pojadą ze mną w podróż. Pierwszą był “Seks, betel i czary” Aleksandry Gumowskiej – chwytliwy tytuł, przykuwający uwagę, a do tego naprawdę ciekawa treść w środku (żeby nie było, że oceniam książkę po okładce, albo po samym tytule). Drugą natomiast “Blondynka w dżungli” Beaty Pawlikowskiej. Ponieważ podczas tego wyjazdu nocowaliśmy w hostelach/hotelach oraz kręciliśmy się po większych miastach, bez problemu znalazłam odpowiednie miejsca dla obu książek.

Najpierw swoją nową półkę znalazła “Blondynka w dżungli”. Zamieszkała 29 grudnia w Hostelu Travellers Home w Sarajewie. Z “Seks, betel i czary” było nieco trudniej. Nie mogłam się zdecydować, gdzie ją ulokować, dopóki nie trafiliśmy do świetnej knajpki na Starym Bazarze w Skopje. Menada ma artystyczny, nieco chaotyczny wystrój; panuje w niej przyjemna atmosfera (która w zimie jest dość chłodna z racji braku ogrzewania). Dość szybko wypatrzyłam w jednym kącie lokalu półkę z książkami. Znajdowały się tam egzemplarze głównie macedońskie, ale wyłapałam też kilka anglojęzycznych. Uznałam, że “Seks, betel i czary” poczuje się tam, jak w domu i będzie się ładnie komponować z książką, która na okładce miała plemnika 😉

“Blondynkę w dżungli” znajdziecie w Hostelu Trevellers Home w Sarajewie

Książka w Podróży, Travellers Hoome Sarajewo

“Seks, betel i czary” znajdziecie w Skopje, w pubie Menada

Książka w Podróży Menada SkopjeZatem teraz, gdy będziecie nocować w sarajewskim hostelu lub też pić Skopsko w skopijskiej Menadzie, mogą Wam towarzyszyć polskie książki, które umilą Wam spędzony poza granicami kraju czas.

Wszystkich Was zachęcam do śledzenie Podróżujących Książek, a także do wysłania swoich książek w świat. A jeśli chcecie wiedzieć, co dzieje się z książkami na Bałkanach, to zapraszam na moją podstronę na stronie akcji klik -> TU.

TAGI
Powiązane wpisy